Opinia z 5 grudnia 2017 r. o projekcie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce

(Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego)

Rada Legislacyjna                                                                                               2017-12-05

 przy

Prezesie Rady Ministrów 

 

    RL-0303-40/17                        

 

Opinia  

o projekcie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce        

 

 

I. Wprowadzenie

Wiceprezes Rządowego Centrum Legislacji zwrócił się pismem z dnia 20 września 2017 r. do Rady Legislacyjnej z prośbą o wyrażenie opinii dotyczącej projektu ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (dalej: projekt ustawy).

            Do zaopiniowania Radzie Legislacyjnej został przedstawiony projekt z dnia 16 września 2017 r.

 

           II. Uwagi ogólne (art. 1 – 57)

            W uzasadnieniu projektodawca zwrócił uwagę, że obecne zasady finansowania i ewaluacji działalności naukowej oraz kształtowania kariery naukowej nie są ukierunkowane na osiągnięcie doskonałości naukowej, co uzasadnia zreformowanie szkolnictwa wyższego i nauki. Proponowane zmiany dotyczą funkcjonowania systemu zarządzania. Finansowania oraz oceny jakości nauki.

            Projektodawca podkreśla, że obecnie: 1) wadliwe są zasady dotyczące organizacji i ustroju uczelni, co ogranicza możliwość sprawnego zarządzania nią, 2) niedopasowane są struktury szkolnictwa wyższego do wyzwań społecznych i gospodarczych, 3) ograniczona jest autonomia finansowa uczelni, 4) jakość kształcenia na studiach wyższych jest niezadawalająca, 5) niska jest skuteczność kształcenia doktorantów, 6) system stopni tytułów naukowych hamuje dążenie naukowców do doskonałości naukowej i prowadzenia badań interdyscyplinarnych, 7) niski jest poziom znaczenia w nauce światowej wyników badań prowadzonych w Polsce.     

            Powyższe stanowiło o celu proponowanych w projekcie zmian.

            Projekt ustawy w dziale I zawiera podstawowe regulacje dla funkcjonowania systemu szkolnictwa wyższego w Polsce. Zawarte są tu postanowienia określające takie kwestie jak misja systemu szkolnictwa wyższego i nauki, wolność nauczania i wolność twórczości artystycznej, badań naukowych i autonomii uczelni.

            Projektodawca wskazuje, że działalność naukowa obejmuje prowadzenie badań naukowych, prac  rozwojowych lub twórczości artystycznej.

            Przepisy działu I wyjaśniają jaki jest zakres badań podstawowych, badań aplikacyjnych, prac rozwojowych i twórczości artystycznej oraz wyjaśniają, że badania naukowe i prace rozwojowe są prowadzone w dziedzinach nauki i dyscyplinach naukowych, a twórczość artystyczna – w dziedzinie sztuki i dyscyplinach artystycznych. Słuszne jest tutaj odesłanie do szczególnych regulacji, które zawarte będą w rozporządzeniu. 

Bardzo istotna jest precyzyjna prezentacja w projekcie systemu szkolnictwa wyższego (art. 7).

            Dział II zawiera postanowienia dotyczące szkolnictwa wyższego, między innymi postanowienia dotyczące podstawowych zadań uczelni, które są precyzyjnie opisane i ich zakres należy zaakceptować. Ważne jest tu postanowienie projektu, iż uczelnia może prowadzić działalność gospodarczą, wyodrębnioną organizacyjnie i finansowo, w zakresie i formach ustalonych w statucie, a w szczególności poprzez tworzenie spółek kapitałowych.

            Tego rodzaju rozwiązanie nie jest nowością, bowiem obecnie obowiązująca ustawa przewiduje w celu komercjalizacji wyników badań naukowych i prac rozwojowych tworzenie spółek, których zadaniem jest wdrażanie wyników badań naukowych lub prac rozwojowych prowadzonych w uczelni, a w celu lepszego wykorzystania potencjału intelektualnego i technicznego uczelni oraz transferu wyników prac naukowych do gospodarki, uczelnie mogą prowadzić akademickie inkubatory przedsiębiorczości oraz centra transferu technologii.

            Projekt przedstawia różne typy uczelni, a to uczelnie publiczne, niepubliczne, zawodowe, czy akademickie, jak i zakresy ich działalności. Projekt określa również procedurę zakwalifikowania danej uczelni do określonej grupy uczelni. Projekt wprowadza nową kategorię naukową B+ obok dotychczas istniejących (A+, A, B i C). Jeśli chodzi o ocenę to istotną zmianą jest to, że nie będą jej podlegać dotychczasowe jednostki organizacyjne uczelni, lecz sama uczelnia. Będzie się to dokonywać poprzez ocenę jakości naukowej dokonanej poprzez poszczególne dyscypliny naukowe. Projekt przewiduje również nową klasyfikację dziedzin i dyscyplin naukowych, która ma się opierać na modelu przyjętym przez OECD, który ma być dostosowany do polskich warunków. W tym zakresie brak jakichkolwiek konkretów.           

Jeśli chodzi o konkretne rozwiązania projektu to przepisy art. 13 ust. 2, art. 14 ust. 1, art. 15 ust. 1, art. 16 wprowadzić mają podział szkół wyższych na uczelnie zawodowe i akademickie. Przy obecnym kształcie projektowanych przepisów – sposób przeprowadzenia tego podziału budzi zastrzeżenia. Z art. 13 ust. 2 wynika, że „Uczelnia jest uczelnią zawodową albo akademicką” (mamy tu więc niby klarowny dwupodział); zgodnie z art. 14 ust. 1 „Uczelnia jest uczelnią zawodową, jeżeli prowadzi kształcenie na studiach wyłącznie o profilu praktycznym”, a zgodnie z art. 15 ust. 1 „Uczelnia jest uczelnią akademicką, jeżeli posiada kategorię naukową A+, A albo B+ w co najmniej jednej dyscyplinie naukowej albo artystycznej”. Oznacza to, że pozostaną jeszcze uczelnie, które prowadzą kształcenie na studiach nie tylko o profilu praktycznym, a nie mają w minimum jednej dyscypliny co najmniej kategorii naukowej B+. W takim przypadku art. 16 ust. 1 stanowi, że minister „ogłasza komunikat o zakwalifikowaniu uczelni do grupy uczelni zawodowych albo grupy uczelni akademickich. Uczelnię, która nie spełnia wymagań określonych w art. 14 ust. 1 i art. 15 ust. 1, kwalifikuje się do grupy uczelni zawodowych”. Będziemy więc mieli do czynienia z fikcją prawną, że uczelnie trzeciej grupy są uczelniami pierwszej grupy (w praktyce więc pewnie uczelniami zawodowymi będą słabsze uczelnie prywatne, a politechniki okażą się uczelniami akademickimi, ale nie wszystkie będą politechnikami, co wynika z art. 17 ust. 1, nie wspominając już o wyśrubowanych warunkach dla „uniwersytetów” w art. 17 ust. 3, które – nie wiadomo dlaczego – są surowsze niż dla politechnik). Co więcej, z art. 16 ust. 5 wynika, że taka uczelnia musi dostosować się do wymogów z art. 14, czyli wszystkim kierunkom studiów nadać profil praktyczny albo te „niepraktyczne” polikwidować. I wreszcie warto zasygnalizować przepisy art. 16 ust. 2 i 3, stanowiące, że można złożyć wniosek o zakwalifikowanie do innej grupy, a minister rozpatruje wniosek i ogłasza kolejną wersję komunikatu. Z ustawy nie wynika: na jakich ma się to odbywać zasadach; w oparciu o jakie przesłanki minister uwzględnia wniosek albo go nie uwzględnia. Nasuwa to pytanie: jaki będzie zakres uznania administracyjnego ministra i czy w ogóle jakieś granice tej swobody będą istnieć?

            Istotne dla prawidłowego funkcjonowania uczelni są postanowienia projektu określające organy uczelni. Obok tych określonych w projekcie, senat uczelni jest uprawniony do powołania innych organów uczelni, co jest wyrazem zwiększenia autonomii uczelni.

            Konsekwencją wprowadzenia do projektu rady uczelni jest określenie zadań jakie ma ona do wykonania, jaki jest jej skład jak i wymogi, które muszą spełniać osoby by mogły być powołane do tej rady. Zgodnie z postanowieniem art. 23 ust. 4 projektu, członkom rady uczelni, powołanym przez senat przysługuje wynagrodzenie miesięczne, oprócz przewodniczącego samorządu studenckiego, którego wysokość nie może przekroczyć 400% minimalnego wynagrodzenia. Jego wysokość określa senat. Takie postanowienie projektu pociąga za sobą określone koszty. Powstaje tu zatem pytanie: czy są one konieczne? A co więcej rodzi to kolejne pytanie o autonomię społeczności akademickiej powoływaną w preambule. Dlaczego członek rady, gdyby chciał, nie mógłby pełnić funkcji pro bono? Dlaczego uczelnia nie mogłaby przyznać wynagrodzenia przewodniczącemu samorządu studenckiego? Dlaczego wynagrodzenia nie może otrzymywać przedstawiciel studentów, a przedstawicielowi doktorantów można je płacić?

            Wprawdzie do rady uczelni będą mogły wejść osoby reprezentujące biznes, administrację samorządową i organizacje pozarządowe oraz byli pracownicy danej lub innej uczelni, ale nie wiadomo co ma zapewnić, że w skład takiego organu wejdą (i będą stanowiły ponad połowę składu decydującego) osoby mające kwalifikacje i umiejętności do podejmowania decyzji w sprawach z art. 19 projektu ustawy[1]. Można się obawiać, że nic nie zagwarantuje, że nie zadziała w tych przypadkach prawo Kopernika lub Parkinsona i senaty dobiorą sobie taki skład rady uczelni, który będzie najbardziej powolny senatorom. Rada uczelni nie przyniesie ze sobą wówczas żadnej wartości dodanej. Będzie jedynie mnożeniem struktur administracyjnych.

            Projekt określa dalej kwestie dotyczące rektora uczelni, jego zadań, wymogi które musi spełniać kandydat na tę funkcję, jak i tryb jego wyboru i czas trwania mandatu rektora.

            Przepisy dotyczące senatu uczelni określają jego zadania, wyboru jego członków, kadencji i form podejmowania rozstrzygnięć dotyczących konkretnych spraw uczelni, co nie odbiega znacząco od aktualnego rozwiązania. Wyjaśnienia wymaga tu jednak postanowienie art. 34 projektu, który nie precyzuje o jakie rozstrzygnięcia organów uczelni chodzi w relacji do uprawnień związków zawodowych. 

            Bardzo istotne w projekcie są postanowienia dotyczące statutu, którego zadaniem jest określenie m.in. organizacji i zasad funkcjonowania uczelni w tym najważniejszych kwestii związanych z powoływaniem organów uczelni, sprawowania wewnętrznego nadzoru, pełnienia kierowniczych funkcji, prowadzenia działalności gospodarczej, dysponowania mieniem uczelni oraz trybu uchwalania statutu. Wpływ na ostateczny kształt statutu uczelni mają przede wszystkim profesorowie i profesorowie uczelni, których w senacie nie może być mniej niż 50% jego składu oraz studenci i doktoranci, których w senacie nie może być mniej niż 20% jego składu. Tak więc te dwie grupy członków senatu będą mieć decydujący wpływ na kształt statutu, co należy zaaprobować.

            O dużej doniosłości praktycznej są postanowienia w projekcie w zakresie tworzenia uczelni federacyjnej, które mają ułatwić prowadzenie badań interdyscyplinarnych. Ten cel może być również zrealizowany przez tworzenie związku uczelni. Projektodawca w zakresie tworzenia uczelni publicznej, czy jej likwidacji, odsyła do rozporządzenia Rady Ministrów. Takie rozporządzenie ma szczegółowo regulować te kwestie. Takie odesłanie do rozporządzenia należy zaakceptować, bowiem szczegółowe rozwiązania powinny być domeną aktów wykonawczych. Dotyczy to między innymi problemów powstających przy włączaniu jednej uczelni do drugiej, spraw organizacyjnych przy likwidacji uczelni publicznej, funkcjonowania organów takiej likwidowanej uczelni. Plusem takiego rozwiązania jest możliwość połączenia naukowego potencjału łączących się jednostek, jak również wspólnej ewaluacji dyscyplin. Połączone uczelnie zachowują osobowość prawną obok nowej wynikającej z połączenia uczelni federacyjnej. Takie rozwiązanie również należy zaakceptować.

            Rozwiązania jednak dotyczące włączenia uczelni do innej uczelni przez ministra (art. 40 ust. 3-7), dokonywanego bez wysłuchania społeczności zainteresowanych uczelni, są jaskrawo sprzeczne z zasadą autonomii uczelni, deklarowaną w preambule i na początku ustawy. To samo należy powiedzieć o zasadach likwidacji uczelni z art. 41. Regulacje jednak art. 41 ust. 15, art. 88 i 201 stanowią swoiste lex imperfecta – ani likwidator, ani uczelnia, tracąca uprawnienia do prowadzenia studiów, nie są w stanie zrealizować dyspozycji tych przepisów (o zapewnieniu kontynuacji studiów w innej uczelni), o ile w ustawie nie zostanie ustanowiona kompetencja odpowiednich organów do decydowania o przyjęciu na studia studiujących na likwidowanej uczelni lub kierunku. Przepisy nie przewidują realnych sankcji lub konsekwencji niewykonania obowiązków w nich określonych.

Jeśli chodzi o postanowienie z art. 44 ust. 3 projektu to zdaniem Rady Legislacyjnej wizytacje Polskiej Komisji Akredytacyjnej (PKA) powinny mieć ustawowo określony przedmiot, zakres i cel.

Projekt zawiera również przepisy dotyczące uczelni niepublicznych, które są w zasadzie spójne z rozwiązaniami dotyczącymi uczelni publicznych i w ten sposób projektodawca przedstawia całościowe rozwiązanie dotyczące systemu uczelni wyższych w Polsce, co należy zaaprobować. Zasady likwidacji niepublicznych uczelni, zawarte w art. 51-53 projektu ustawy, nie zapewniają jednak (tak, jak usiłowano to uczynić w art. 41 wobec uczelni publicznych) ochrony studentów, którzy ukończyli jakąś część kierunku studiów (semestr, rok etc.).

            Przepisy o utrzymaniu bezpieczeństwa i porządku na terenie uczelni w zasadzie nie odbiegają od przepisów aktualnie obowiązującej ustawy. Projektodawca, identycznie jak to jest w obecnie obowiązującej ustawie, nakłada na rektora obowiązek dbania o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni i podobnie, jak to jest obecnie, określa co jest terenem uczelni. Zwrócić należy jednak uwagę na to, iż wymóg uzyskania przez rektora porozumienia z właściwym organem samorządu terytorialnego przy określaniu terenu uczelni (art. 55 ust. 2 projektu ustawy) powinien być uzupełniony o przepis wskazujący, który organ jest właściwy, termin wyrażenia stanowiska oraz umożliwiający przecięcie ew. impasu (np. domniemanie konsensusu po upływie terminu lub – prawo zażalenia na odmowę i odesłanie do odpowiedniego stosowania przepisów k.p.a.).

             Podobna do obecnej jest regulacja dotycząca wejścia na teren uczelni służb porządkowych, jak i zawarcia porozumienia przez rektora z właściwymi organami służb porządkowych, dotycząca innych przypadków związanych z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa i przebywania tych służb na terenie uczelni.

            Tak samo podobna do obecnej regulacji jest regulacja dotycząca prawa organizowania zgromadzeń na terenie uczelni przez członków wspólnoty uczelni. Takie zgromadzenie wymaga jednak zgody rektora.

            Obecnie obowiązująca ustawa określa dodatkowo przypadki, w których rektor może czasowo zawiesić funkcjonowanie uczelni, czy czasowo zawiesić zajęcia. Decyzję w tej sprawie rektor przedstawia niezwłocznie senatowi. Takiej regulacji w projekcie brak, a wydaje się, że jest ona konieczna.  

 

III. Prowadzenie studiów (art. 58 – 88)       

Proponowane w opiniowanym projekcie regulacje dotyczące prowadzenia studiów zawarte zostały w jednym rozdziale, co różni ten sposób unormowania od sposobu rozproszonego występującego w obowiązującej dotychczas P.s.w. Z jednej strony projektodawca utrzymuje niektóre dotychczas występujące rozwiązania – np. kategorie naukowe i związane z tym uprawnienia, utrzymanie roli PKA, możliwość pobierania opłat za studia itd. Z drugiej strony występują w projekcie rozwiązania nowe w opiniowanym zakresie:

1) zredukowana zostanie rola jednostek organizacyjnych uczelni (przede wszystkim wydziałów) np. uprawnienia związane z kategorią naukową są przypisane do uczelni, a nie – jak dotychczas – jednostki organizacyjnej;

2) zwiększona zostanie rola ministra nauki i szkolnictwa wyższego w procesie decyzyjnym o pozwolenie na utworzenie kierunku studiów;

3) proponuje się połączenie kształcenia z potrzebami rynku pracy, zwłaszcza lokalnymi,

4) proponuje się odejście od minimum kadrowego i wprowadzenie nowych mechanizmów zapewniających odpowiednią jakość zajęć dydaktycznych,

5) przewiduje się możliwość prowadzenia studiów wspólnych, studiów z udziałem przedsiębiorców i z udziałem zagranicznej uczelni,

6) nastąpić mają zmiany zasady rekrutacji,

7) wydłużeniu mają ulec studia niestacjonarne w stosunku do stacjonarnych.

            Wszystkie te rozwiązania mieszczą się w zakresie swobody regulacyjnej ustawodawcy i – co do zasady – trudno byłoby wskazać na normy lub zasady konstytucyjne im się przeciwstawiające.

            Niektóre rozwiązania szczegółowe mogą jednak rodzić wątpliwości. Po pierwsze, w myśl art. 60 ust. 2 projektu ustawy, minister będzie mógł odmówić wydania pozwolenia na utworzenie kierunku studiów, „jeżeli według stanu na dzień złożenia wniosku kształcenie na danym kierunku studiów nie odpowiada lokalnym lub regionalnym potrzebom społeczno-gospodarczym”. Projekt nie wskazuje, kto będzie oceniał potrzeby lokalne lub regionalne. Podobny problem wystąpi też przy też przy cofaniu pozwolenia – zob. art. 61 ust. 1 pkt 5, z tym, że cofnięcie pozwolenia w takim przypadku wymagać ma zasięgnięcia opinii właściwego ministra nadzorującego uczelnię” (sic!). Z uwagi na to, że potrzeby lokalne i potrzeby regionalne są istotnymi sprawami danej j.s.t., rozstrzyganie o ich występowaniu (lub nie) powinno zgodnie z art. 16 Konstytucji należeć do organu danej jednostki, a nie do dyskrecjonalnej władzy ministra.     

Nie jest jasne, co oznacza przewidywanie (w art. 65 projektu ustawy), że „Uczelnia może prowadzić studia dualne o profilu praktycznym z udziałem przedsiębiorców”. W jakim charakterze miałby tu występować przedsiębiorca?

Przepis art. 73 ust. 3 (w brzmieniu: „Przyjęcie na określony kierunek studiów następuje nie później niż po pierwszym roku studiów”.) zawiera chyba błąd, bo hipotetycznie oznacza, że może to następować bez ograniczeń czasowych (np. przed obroną pracy dyplomowej).   

Przepis art. 81 ust. 6 (w brzmieniu: „Na stronie internetowej uczelni, nie później niż 3 dni przed egzaminem dyplomowym, udostępnia się recenzje pracy dyplomowej”.) wymaga doprecyzowania – czy ma to nastąpić na ogólnodostępnej stronie www uczelni (jak obecnie jest z recenzjami doktoratów), czy na stronie dostępnej po zalogowaniu (jak obecnie jest z Archiwum Prac Dyplomowych). Analogiczna uwaga odnosi się do art. 86 ust. 3, dotyczącego opłat.                                                                         

W myśl art. 87 minister określi rozporządzeniem: „5) wymagania, jakie musi spełniać uczelnia, aby prowadzić kształcenie na odległość”. Nigdzie indziej nie ma mowy w projekcie o kształceniu na odległość. Na gruncie ustawy nie wiadomo zatem o co chodzi? Aby wykonywać ustawę rozporządzeniem, w niej samej muszą być jakieś normy ogólne, które rozporządzenie ma doprecyzowywać. Art. 78 stanowi: „2. W ramach programu studiów o profilu: 1) praktycznym – co najmniej 50% godzin zajęć prowadzonych jest przez nauczycieli akademickich zatrudnionych w tej uczelni jako podstawowym miejscu pracy; 2) ogólno-akademickim – co najmniej 75% godzin zajęć prowadzonych jest przez nauczycieli akademickich zatrudnionych w tej uczelni jako podstawowym miejscu pracy”. Czy te prawie max. 50% albo max. 25% będzie podlegało wymogom z rozporządzenia co do „kształcenia na odległość?”. Czy ma powstać jakiś wyjątek od art. 78 i możliwe będzie np. kształcenie na odległość w 100% jak w Wielkiej Brytanii? Nie jest to jasne.             

Stosownie do art. 88 projektu ustawy „W przypadku zaprzestania kształcenia na kierunku studiów uczelnia zapewnia studentom możliwość kontynuowania studiów w innej uczelni na tym samym kierunku albo innym kierunku związanym z dyscypliną, do której był przyporządkowany dotychczas prowadzony kierunek studiów”. Uzasadnienie projektu nie wyjaśnia, dlaczego na „innym kierunku związanym z dyscypliną” uczelnia likwidująca dany kierunek nie może kształcić „u siebie” (jeżeli taki kierunek jest w niej prowadzony), tylko musi zapewnić możliwość kontynuowania studiów „w innej uczelni”. Poza tym: co to znaczy, że zapewnia? Jak w innej uczelni są to studia płatne, to ma płacić, czy tylko zapewnia, że student może w tej innej uczelni sam za siebie zapłacić?  

 

IV. Prawa i obowiązki studentów (art. 89 – 116)

Opiniowany projekt ustawy w zakresie regulacji praw i obowiązków studentów nie odbiega zasadniczo od odpowiadających jej obowiązującym obecnie przepisom działu IV rozdziału 2 ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym (dalej: P.s.w.).

Formuła dookreślenia w regulaminie studiów zasad, na jakich student będzie korzystał z nadanych mu ustawowo uprawnień (art. 91 projektu) zasługuje na aprobatę. Przepis ten wraz z innymi wyznacza ramy treści i zakresu przedmiotowego regulaminu studiów, co może pozytywnie wpłynąć na jakość uczelnianej legislacji.

Warto w tym miejscu wskazać na częściowy powrót do terminologii sprzed nowelizacji obowiązującej ustawy, dokonanej w roku 2011 r., czego wyrazem jest m.in. instytucja indywidualnego toku studiów (art. 91 pkt 2 projektu).

W rozdziale 3 działu II opiniowanego projektu ustawy dominują przepisy dotyczące zasad i warunków przyznawania stypendiów i innych świadczeń. Przepisy te w dużej mierze są wzorowane na obecnych regulacjach. Pewnym novum w tym względzie jest między innymi wprowadzenie jako zasady, (a co obecnie ma charakter wyjątku) obowiązku dołączania do wniosku o przyznanie stypendium socjalnego zaświadczenia z ośrodka pomocy społecznej o sytuacji dochodowej i majątkowej studenta i jego rodziny (art. 94 ust. 4 projektu).

Inną nowością jest wprowadzenie do powyższego rozdziału przepisów dotyczących kredytów studenckich (art. 105-111 projektu). Zabieg ten jest konsekwencją zamiaru uchylenia ustawy z 17 lipca 1998 r. o pożyczkach i kredytach studenckich (zob. art. 157 pkt 1 projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce). W związku z tym przeniesie fragmentów przedmiotowej regulacji do rozdziału „Prawa i obowiązki studentów” jest nie w pełni uzasadnione.

Wątpliwości natury redakcyjnej budzi natomiast przepis art. 116 ust. 1 projektu, który zaczyna się od słów: „Uczelnia skreśla studenta z listy studentów w przypadku…”. Skreślenie z listy studentów przybiera prawną postać decyzji administracyjnej. Decyzje administracyjne wydają zaś organy administracji publicznej w ustrojowym rozumieniu tego terminu (np. wojewoda, burmistrz, minister) bądź w sensie funkcjonalnym (np. rektor). Uczelnia, jak to wynika z przepisów art. 8 i nast. opiniowanego projektu ustawy, nie jest organem administracji publicznej w żadnym ze wspomnianych ujęć. Stąd też skreślenia z listy studentów powinien dokonywać organ uczelni, który jak również i obecnie jest organem administracji publicznej w ujęciu funkcjonalnym.

Wśród podstaw fakultatywnego skreślenia z listy studentów (art. 116 ust. 2 projektu) pojawia się nieznana obecnie przesłanka „stwierdzenie braku udziału w obowiązujących zajęciach”. Z kolei projekt nie przewiduje możliwości skreślenia studenta z listy studentów z powodu „niepodpisania przez studenta przedłożonej przez uczelnię umowy o warunkach odpłatności za studia lub usługi edukacyjne”, który obecnie wynika z art. 190 ust. 2 pkt 4 P.s.w. Obie te zmiany są w ocenie Rady racjonalne i zasługują na poparcie.

 

V. Samorząd studencki i organizacje studenckie (art. 117 – 118)

Podobnie jak w obecnym porządku prawnym również w opiniowanym projekcie ustawy przewidziano przepisy dotyczące samorządu studenckiego i organizacji studenckich. Zdaniem Rady Legislacyjnej przepisy rozdziału 4 w dziale II projektu, wydają się bardziej dopracowane niż odpowiadające im treściowo regulacje działu IV rozdziału 4 P.s.w. Do nowych rozwiązań należy zaliczyć wyraźne wskazanie obligatoryjnych organów samorządu studenckiego (przewodniczący i organ uchwałodawczy – art. 117 ust. 2 projektu). Zakres działania samorządu studenckiego w proponowanym projekcie jest tożsamy z zakresem działania obecnie działającego samorządu.

Warto podkreślić, że w projekcie w sposób wyraźny przesądza się o formie aktu nadzorczego nad działalnością samorządu studenckiego oraz organizacji studenckich, którą ma być decyzja administracyjna rektora. W tym względzie można by uznać proponowane rozwiązanie za dyskusyjne, ponieważ decyzja administracyjna w jej klasycznym ujęciu to akt stosowania normy powszechnego administracyjnego prawa materialnego, mająca na celu ukształtowanie prawnej sytuacji jej adresata poprzez udzielenie mu określonego uprawnienia, nałożenie przewidzianego prawem obowiązku, cofnięcie wcześniej udzielonego uprawnienia, bądź zwolnienie z obowiązku. Natomiast decyzje, o których mowa w art. 117 ust. 8, art. 118 ust. 3 i 4 należy traktować jako władcze reakcje organu nadzoru, które mogłyby np. nosić miano zarządzeń. Tryb decyzyjny, jak można wnosić, wiąże się z możliwością wykorzystania środka prawnego w administracyjnym toku instancji, jakim jest odwołanie, a następnie z prawem do poddania rozstrzygnięć organów administracji sądowej kontroli sprawowanej przez sądy administracyjne. Trzeba jednak zauważyć, że tego typu instrumentalne wykorzystywanie prawnych konstrukcji przeznaczonych do zgoła innych celów nie wydaje się trafne w świetle obowiązującej w obecnym stanie prawnym koncepcji szerokiego zakresu kognicji sądów administracyjnych, obejmującego między innymi kontrolę rozstrzygnięć nadzorczych organów sprawujących nadzór na działalnością jednostek samorządu terytorialnego. Nic chyba nie stoi na przeszkodzie, aby odwołując się do istniejących rozwiązań pójść za wzorem sądowej kontroli rozstrzygnięć nadzorczych wobec jednostek samorządu terytorialnego, które to rozstrzygnięcia w swej istocie są zbliżone do działań nadzorczych rektora, bez konieczności wykorzystywania mechanizmów właściwych postępowaniu administracyjnemu. Tak zresztą uczyniono to w dziale XII projektu (art. 418 ust. 3).

 

VI. Pracownicy uczelni (art. 119 -155)      

W rozdziale dotyczącym pracowników uczelni proponuje się zamieścić 36 artykułów, a więc mniej niż obecnie, co oznacza, że większy ciężar regulacyjny spoczywać będzie na przepisach ogólnych prawa pracy, które – tak jak to ma miejsce de lege lata – będą posiłkowo stosowane do zatrudniania pracowników w szkolnictwie wyższym. Ponadto, co jest cechą całego projektu, w większym zakresie kwestie związane ze stosunkami pracy będą mogły być regulowane w statucie uczelni. Oznacza to uelastycznienie regulacji prawnej, a przez to możliwość dostosowania modelu zatrudnienia w danej uczelni do jej specyfiki.

Inaczej niż do tej pory projektodawca proponuje zamieścić ogół przepisów dotyczących pracowników uczelni w jednym rozdziale bez podziału na mniejsze jednostki systematyzacyjne (podrozdziały) odnoszące się do poszczególnych zagadnień szczegółowych. Zdaniem Rady Legislacyjnej zabieg ten można uznać za zasadny ze względu na mniejszą liczbę przepisów projektu regulujących status pracowników uczelni.

Projekt modyfikuje siatkę stanowisk nauczycieli akademickich. Z jednej strony znosi się stanowiska „profesora zwyczajnego” i „profesora nadzwyczajnego”, ale w to miejsce wprowadza się stanowiska „profesora” i „profesora uczelni”. Z treści art. 123 ust. 1 projektu wynika, że jedynym ustawowym warunkiem zatrudnienia na stanowisku profesora będzie posiadanie tytułu naukowego profesora. Natomiast projekt przewiduje, że na stanowisku profesora uczelni wymagane będą – oprócz posiadania stopnia doktora – także znaczące osiągnięcia dydaktyczne lub naukowe. Jednocześnie statut będzie mógł zaostrzyć te warunki, przewidując dodatkowe wymagania w poszczególnych grupach nauczycieli akademickich. Powyższe oznacza uruchomienie „dydaktycznej” ścieżki kariery, a więc zatrudniania na stanowisku profesora uczelni doktorów bez habilitacji. Oczywiście osoby takie, pomimo piastowania stanowiska profesorskiego, nie będą posiadały uprawnień naukowych przypisanych habilitacji. Należy także zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 123 ust. 3 pkt 1 projektu statut będzie mógł przewidywać również inne stanowiska niż asystent, adiunkt i profesor (np. stanowisko docenta).

Duże zmiany przewidziano w odniesieniu do podstaw zatrudnienia nauczycieli akademickich, projekt znosi bowiem mianowanie jako podstawę nawiązania stosunku pracy z nauczycielami akademickimi. Jest to zwieńczenie długiej drogi stopniowego odchodzenia od tej podstawy, warto zwrócić uwagę, że od roku 2005 przechodziła ona różne koleje losu – od instytucji całkowicie fakultatywnej (statutowej) do obligatoryjnej jedynie dla profesorów tytularnych. Ostatecznie stosunki pracy z mianowania w znaczącym stopniu zostały zrównane ze stosunkami umownymi, stąd odejście od nominacyjnej podstawy zatrudnienia nie powinno w sposób zasadniczy zmienić modelu zatrudnienia w szkolnictwie wyższym, jak i położenia samych pracowników, tym bardziej, że zgodnie z regulacjami przejściowymi (art. 234 ust. 1 i 2 projektu – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce) mianowani pracownicy uczelni pozostają zatrudnieni w tej samej formie i na ten sam okres, a uchylane przepisy P.s.w. dotyczące mianowania będą do nich nadal miały zastosowanie. Po wejściu w życie projektu jedyną podstawą zatrudnienia pracowników uczelni będzie umowa o pracę. Pierwsza umowa może mieć charakter bezterminowy lub terminowy do 4 lat. Pewne wątpliwości natury systemowej mogą jedynie dotyczyć pozostawienia mianowania jako podstawy zatrudnienia w instytutach badawczych i w Polskiej Akademii Nauk (art. 118 i 119 projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce).

Zgodnie z art. 126 projektu nawiązanie z nauczycielem akademickim pierwszego stosunku pracy na czas nieokreślony lub określony dłuższy niż 3 miesiące, wymaga otwartego konkursu. Warto w tym miejscu z góry wyeliminować możliwość ewentualnych nadużyć związanych z obchodzeniem wymogu przeprowadzania konkursów, które przepis ten może generować (np. w sytuacji, kiedy pierwsze zatrudnienie nastąpi na 3 miesiące bez wymogu konkursu, a potem kolejne na czas nieokreślony – jako kolejne zatrudnienie nie będzie wymagało przeprowadzania konkursu).

Projekt utrzymuje konstrukcję „pierwszego miejsca pracy”. Jednak wydaje się, że poświęcony temu art. 127 ust. 1 projektu jest źle zredagowany. Podstawowym miejscem pracy jest to, które zostało uzgodnione przez strony, przy czym warunkiem jest, że musi to być pełny etat. Tymczasem przepis sugeruje, że pełny etat może być tylko w podstawowym miejscu pracy, co nie było chyba intencją projektodawcy.

Jeśli chodzi o wypowiedzenie stosunku pracy to art. 130 projektu określa tylko dwie przesłanki, z czego należy wnosić, że jest to jedynie uzupełnienie ogólnej regulacji z k.p. Należy też zwrócić uwagę, że art. 130 ust. 2 projektu jest niejasny – „Rozwiązanie stosunku pracy za wypowiedzeniem następuje z końcem semestru, w którym nastąpiło wypowiedzenie, z zachowaniem okresu wypowiedzenia”. Tymczasem, jeśli wypowiedzenie nastąpiło w okresie, gdy czas pozostały do końca semestru jest krótszy niż okres wypowiedzenia – wówczas rozwiązanie nastąpi z końcem kolejnego semestru.    

W przypadku wygaśnięcia stosunku pracy mamy również propozycję, która uzupełnia regulację kodeksową. Przy czym przesłanki wygaśnięcia określone w art. 131 projektu krzyżują się ze sobą (np. pkt 1 z punktami 3-5). Można mieć ponadto istotne wątpliwości, czy przesłanką wygaśnięcia stosunku pracy z nauczycielem akademickim powinno być samo wszczęcie przeciwko niemu postępowania o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego (art. 131 pkt 1 w zw. z art. 120 pkt 3 projektu).

Propozycja uregulowania dopuszczalności dodatkowego zatrudnienia nauczycieli akademickich (art. 132 projektu) odpowiada rozwiązaniom dotychczasowym. Jednak przy okazji zmiany prawa warto byłoby zastanowić się nad usunięciem usterki ustawowej polegającej na zamieszczeniu wśród okoliczności niepodlegających zakazowi dodatkowego zatrudnienia pracy w urzędach państwowych (art. 132 ust. 3 pkt 2 projektu). Skoro zakaz ten dotyczy zatrudnienia w innych szkołach wyższych – nie wiadomo więc dlaczego zostały wymienione w przepisie urzędy państwowe. Takie ujęcie może sugerować, że zakresem omawianego zakazu objęte są wszelkie prace u innych pracodawców.

W art. 134 projektu proponuje się podwyższenie pensum dydaktycznego dla nauczycieli akademickich. Na aprobatę zasługuje wysokie pensum dla pracowników dydaktycznych (540 godzin), niemniej niezrozumiałe jest podwyższenie dopuszczalnego pensum dla profesorów z 210 do 240 godzin. Rada Legislacyjna sugeruje, że właściwym pensum dla profesorów (pracowników naukowo-dydaktycznych) powinno być 180 godzin. Wysokie pensum nie sprzyja intensyfikacji działalności naukowej. Jeśli więc projektodawca wprowadza dodatkową dydaktyczną ścieżkę kariery, to tym samym powinien odciążyć pracowników naukowo-dydaktycznych zmniejszeniem wymiaru pensum dydaktycznego.

Pewne wątpliwości może budzić sztywna regulacja skali ocen okresowych (pozytywna lub negatywna). Z treści art. 135 projektu nie wynika, aby w statucie można byłoby tę skalę rozszerzyć, gdyż do regulacji statutowej przepis odsyła jedynie w zakresie ustalenia zasad dokonywania oceny.

Powstaje także istotna wątpliwość, czy właściwym okresem urlopu naukowego na przygotowanie rozprawy doktorskiej jest okres 3 miesięcy, a więc krótszy niż semestr. Korzystanie z urlopu w takim wymiarze utrudnia rozliczanie pensum dydaktycznego młodych nauczycieli akademickich.

W myśl art. 143 projektu wynagrodzenia pracownicze mogą być ustalane w zakładowym układzie zbiorowym pracy lub regulaminie wynagradzania. Trzeba przyjąć, ze zaproponowana regulacja nie wyłącza możliwości objęcia uczelni ponadzakładowym układem zbiorowym pracy.

Rada Legislacyjna za wysoce niesatysfakcjonujące uznaje zaproponowane w projekcie wysokości stawek wynagrodzenia za pracę (art. 145 projektu). Pomimo tego, że stawki te mają charakter minimalny, to należy spodziewać się, że – podobnie jak to ma miejsce obecnie –stawki rzeczywiste w poszczególnych uczelniach nie będą odbiegać znacząco od stawek wynikających z ustawy. Oznacza to utrwalenie niskiego poziomu dochodów pracowników nauki w porównaniu do wynagrodzeń oferowanych przez uczelnie zagraniczne. Wątpić należy zatem, czy zostanie osiągnięty jeden ze strategicznych celów reformy szkolnictwa wyższego, jakim jest zahamowanie emigracji zarobkowej zdolnych naukowców i zasilanie w ten sposób potencjału badawczego uczelni zagranicznych kosztem placówek polskich. Wydaje się, że stawka 250% lub 300% minimalnego wynagrodzenia dla profesorów nie może gwarantować zmiany jakościowej poziomu nauki w polskim szkolnictwie wyższym.

W odniesieniu do dodatkowych składników wynagrodzenia za pracę (art. 146-148 projektu) przewidziano dość sztywne reguły ich przyznawania i ustalania wysokości. Np. dodatek funkcyjny ma przysługiwać za kierowanie zespołem co najmniej 5-osobowym, i nie może być wyższy niż 200% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Z kolei wynagrodzenie rektora również ustalono jako maksymalne. Odbiega to od ogólnej filozofii, jaka zdaje się przyświecała autorom projektu. Wydaje się, że kwestie te powinny być uzależnione od możliwości finansowych uczelni, w każdym bądź razie sztywne regulacje ustawowe nie powinny dotyczyć wydatkowania środków pochodzących z dochodów własnych uczelni.

W podsumowaniu Rada Legislacyjna – co do zasady – pozytywnie ocenia proponowane rozwiązania dotyczące statusu pracowników uczelni.      

 

VII. Komercjalizacja wyników badań naukowych, prac rozwojowych oraz know-how (art. 156 – 167)

            W uzasadnieniu podkreślono, że celem projektowanych zmian w dziedzinie komercjalizacji wyników badań naukowych jest zwiększenie aktywności uczelni w zakresie transferu wiedzy do gospodarki. Wydaje się jednak, że trudno oczekiwać by projekt w znaczący sposób wpłynął na zwiększenie tej aktywności. Dotychczasowa praktyka dowodzi, iż skuteczność przyjmowanych rozwiązań prawnych dotyczących komercjalizacji zależy w decydującym stopniu od zaangażowania podmiotów gospodarczych w proces transferu wiedzy. Na to zaś wpływ ma nie tylko otwartość tych podmiotów na wykorzystanie wyników badań naukowych prowadzonych przez uczelnie, ale także wielkość kapitału, jaki mogą przeznaczyć na ten cel.

W rozdziale 6 projektu (art. 156 – 167) zamieszczono przepisy, które w odniesieniu do uczelnianych struktur i podmiotów odpowiedzialnych za komercjalizację zasadniczo powielają rozwiązania przyjęte w przepisach obowiązującej P.s.w. (art. 86 – 86h). Zabieg ten jest o tyle uzasadniony, że dotychczasowe przepisy były niedawno nowelizowane ustawą z dnia 4 listopada 2016 r. o zmianie niektórych ustaw określających warunki prowadzenia działalności innowacyjnej (Dz. U. z 2016 r. poz. 1933, 2260). Dalej idące zmiany powinny zatem wynikać z rzetelnej i prowadzonej w dłuższym okresie oceny skutków regulacji wprowadzonych w ostatnich latach.

W świetle projektu uczelnie (oraz uczelnie federacyjne) mogą w dalszym ciągu prowadzić akademickie inkubatory przedsiębiorczości oraz, w celu komercjalizacji bezpośredniej, centra transferu technologii. Nie zmienia się także to, że w celu komercjalizacji pośredniej uczelnia (oraz uczelnia federacyjna) może utworzyć wyłącznie jednoosobową spółkę kapitałową – tzw. „spółkę celową”.

Nowością jest natomiast przewidziana w art. 157 ust. 3 pkt 2 możliwość powierzenia spółce celowej przez uczelnię (oraz uczelnię federacyjną), w drodze odpłatnej albo nieodpłatnej umowy, zarządzania infrastrukturą badawczą. W uzasadnieniu wskazuje się, że ma to służyć bardziej efektywnemu wykorzystaniu infrastruktury badawczej.

Zauważmy jednak, że zgodnie z art. 160 ust. 1 pkt 2 projektu Senat albo organ uczelni federacyjnej wykonujący kompetencje senatu uchwala regulamin korzystania z infrastruktury badawczej. Nie jest jasne dlaczego miałoby być mniej efektywne zarządzanie infrastrukturą badawczą na podstawie tego regulaminu przez uczelnię, a więc właściciela infrastruktury, bez pośrednictwa spółki. Czy rozbudowywanie struktur pośredniczących nie skomplikuje i nie wydłuży procesu podejmowania decyzji dotyczących zarządzania infrastrukturą uczelni?

Nowym rozwiązaniem jest także przepis art. 157 ust. 5 projektu, zgodnie z którym spółka celowa może prowadzić jako dodatkową działalność gospodarczą wyodrębnioną organizacyjnie i finansowo od działalności, o której mowa w ust. 1 tego artykułu, tj. komercjalizacji. Nie znajdujemy w projekcie wyjaśnienia na czym ma polegać owo „wyodrębnienie działalności pod względem organizacyjnym i finansowym”. W uzasadnieniu projektodawca wskazuje, że prowadzenie przez spółki celowe działalności gospodarczej umożliwi im w szczególności realizację zadań komplementarnych do komercjalizacji bezpośredniej i pośredniej, np. realizację badań zleconych przez przedsiębiorstwa czy usług doradczo-biznesowych przy wykorzystaniu potencjału badawczo-rozwojowego uczelni i jednostek macierzystych.

Także w tym przypadku nasuwa się pytanie, czy istnieje przekonująca analiza dowodząca, że uczelnia nie jest w stanie wykorzystać swego potencjału badawczo-rozwojowego dla realizacji wymienionych zadań samodzielnie, bez pośrednika?

 

VIII. Studia podyplomowe i inne formy kształcenia (art. 168-171)

W dziale III projektu zawarte są artykuły 168 do 171 dotyczące studiów podyplomowych i innych form kształcenia. Umieszczenie w tym samym dziale obok przepisów dotyczących studiów podyplomowych także przepisów odnoszących się do innych form kształcenia, odróżnia to rozwiązanie od przyjętego w obowiązującej ustawie. Nowe rozwiązanie można uznać za racjonalny zabieg legislacyjny.

Zgodnie z art. 170 ust. 1 projektu zarówno studia podyplomowe, jak i inne formy kształcenia, mogą być prowadzone przez uczelnię, instytut badawczy oraz instytut PAN. W art. 455 ust. 1 projektu takie uprawnienie przyznano także Centrum Medycznemu Kształcenia Podyplomowego (CMKP). Projektodawca nie wyjaśnia z jakiego powodu nie wymieniono tego Centrum w art. 170 ust. 1, który ma w tym zakresie podstawowe znaczenie.

Podobnie jak to przewidziano w art. 8a  obowiązującej ustawy, zgodnie z art. 168 projektu studia podyplomowe trwają nie krócej niż 2 semestry, a ich program powinien uwzględniać ogólne charakterystyki efektów uczenia się dla kwalifikacji cząstkowych na poziomach 6 i 7 Polskiej Ramy Kwalifikacji. W art. 169 projektu odpowiednie poziomy przypisane zostały do innych form kształcenia.

Art. 171 projektu zawiera upoważnienie dla właściwego ministra do wydania rozporządzenia określającego warunki i niezbędne elementy świadectw ukończenia studiów podyplomowych. W przepisie dodano, że Minister powinien mieć na uwadze konieczność zapewnienia wiarygodności wydawanych świadectw. Projektodawca nie wyjaśnił w uzasadnieniu na czym ma polegać uwiarygodnienie świadectw i zapobieżenie wydawaniu  świadectw niewiarygodnych.

 

IX. Nadawanie stopni naukowych i tytułu naukowego oraz stopni i tytułu w zakresie sztuki (art. 172 – 192 oraz art. 213 – 226)

Zmiany w zasadach nadawania i nabywania stopni i tytułów naukowych oraz w zakresie sztuki, przewidziane projektem opiniowanej ustawy są bardzo znaczące. Uzasadnienie tak daleko posuniętych zmian jest natomiast dość lapidarne i nie wyjaśnia przekonująco większości proponowanych zmian obecnego stanu prawnego. Przede wszystkim uprawnienia do nadawania stopni przestaną być nadawane – posiadać je będzie uczelnia lub instytucja naukowa z mocy samego prawa, o ile ma w danej dyscyplinie naukowej kategorię min. A – przy habilitacjach i min. B+ - przy doktoratach. Można je będzie także ipso iure stracić.

W art. 172 ust. 5 przewidziano, że jeżeli rozprawa doktorska albo osiągnięcia, o których mowa w art. 214 ust. 1 pkt 2, obejmują zagadnienia naukowe z więcej niż jednej dyscypliny, wskazuje się dyscyplinę, w której nadaje się stopień doktora albo stopień doktora habilitowanego. Nie bardzo wiadomo dlaczego nie zamierza się dopuścić nadania stopnia naukowego w każdej z dyscyplin (w granicach uprawnień posiadanych przez daną instytucję naukową), jeżeli rozprawa lub osiągnięcia spełniają kryteria i wymagania w każdej z tych dyscyplin. Przecież problemy i zagadnienia naukowe miewają interdyscyplinarny charakter – zarówno w naukach ścisłych (matematyczne metody w fizyce, biochemia, geofizyka), w humanistycznych (historia i literaturoznawstwo), jak i w społecznych (prawo i administracja, prawo i zarządzanie, ekonomiczna analiza prawa).

Zamysł umocowania senatu uczelni do nadawania stopni naukowych (art. 173 ust. 1 pkt 1) zdaje się ignorować konieczność zapewnienia profesjonalizmu w podejmowaniu takich decyzji. Wprawdzie uczelnie mogą w swych statutach delegować tę kompetencję senatu na rzecz profesjonalnej komisji, ale może w nich nie dojść do konsensusu w tym zakresie i np. senat bez matematyka w składzie będzie nadawał doktorat w tej dyscyplinie. Te same wątpliwości wzbudza powierzanie (w art. 213 ust. 1 pkt 1) senatom uczelni decyzji o habilitowaniu. Po wprowadzeniu projektu w życie może okazać się, że – zwłaszcza w większych, wielowydziałowych uczelniach – powoływanie komisji będzie praktyką stałą, ale z uwagi na konieczność powołania komisji przez Senat, procedura nadawania stopni znacznie się może spowolnić.

      Z art. 175 ust. 1 pkt 1 wynika, że dyplomy doktorskie i dyplomy habilitacyjne oraz ich duplikaty i odpisy, przeznaczone do obrotu prawnego z zagranicą, w przypadku stopni doktora i doktora habilitowanego nadanych przez uprawnione jednostki organizacyjne uczelni, są uwierzytelniane na wniosek zainteresowanego przez dyrektora Narodowej Agencji Wymiany Akademickiej (NAWA). Odpisy pozostałych dyplomów uwierzytelniają organy nadzorujące instytucje, które takie dyplomy wydały. Funkcja uwierzytelniania w swej istocie polega na potwierdzeniu autentyczności dokumentu, a zatem powinien ją spełniać organ jednostki dysponującej autentycznymi dokumentami potwierdzającymi nadanie stopnia, a nie jakakolwiek instytucja zewnętrzna, chyba że co innego wynika z regulacji międzynarodowych lub unijnych. Ponieważ Rada ustaliła, że z regulacji tych nie wynika potrzeba powierzenia funkcji uwierzytelniania dyplomów instytucji zewnętrznej, celowość projektowanego rozwiązania należy ocenić negatywnie. 

Rzeczowość wytycznych do wydania rozporządzenia określającego elementy dyplomu doktorskiego oraz dyplomu habilitacyjnego i wysokość opłaty za uwiarygodnienie dyplomu (art. 176) jest wątpliwa (konieczność zapewnienia wiarygodności wydawanych dyplomów nie ma z tą materią nic wspólnego).

Wysokość opłaty za przeprowadzenie postępowania doktorskiego i habilitacyjnego nie będzie mogła – zgodnie z art. 177 ust. 3  – „przekraczać kosztów postępowania, w szczególności kosztów wynagrodzeń promotora lub promotorów i recenzentów”. Takie rozwiązanie mogłoby znacznie uprościć zagadnienie pobierania takich opłat, gdyby nie fakt, że ww. przepis jest zredagowany błędnie. Sugeruje nieprzekraczalność kosztów wynagrodzeń.

Następny przepis (art. 177 ust. 4) jest chyba również nieracjonalny, bo wynika z niego, że ukończenie kształcenia w szkole doktorskiej uprawniałoby do zwolnienia z opłaty za postępowanie (doktorskie i habilitacyjne) przeprowadzane w innej jednostce niż ta, w której doktorant lub habilitant ukończył studia doktoranckie. Jednostka prowadząca postępowanie winna mieć roszczenie do tej, która przeprowadziła kształcenie doktoranta, a habilitantów tym zwolnieniem obejmować nie należy.

Przewidziany w art. 177 ust. 6 obowiązek pokrywania kosztów postępowania na stopień nauczyciela akademickiego przez zatrudniającą go uczelnię w sytuacji, gdy nie ma ona żadnego wpływu na to, czy i kiedy jej pracownik złoży wniosek o wszczęcie postępowania w innej jednostce, narusza autonomię uczelni zatrudniającej (powinna ponosić koszt tylko postępowania zakończonego sukcesem). W przypadku postępowań zakończonych odmową nadania stopnia, uczelnia zatrudniająca powinna ponosić koszty tylko wtedy, gdy wszczęcie postępowania nastąpiło za jej zgodą.

Obowiązek przyjęcia funkcji promotora, recenzenta w postępowaniu w sprawie nadania stopnia doktora, stopnia doktora habilitowanego lub tytułu profesora, a także funkcji recenzenta, o którym mowa w art. 233 ust. 2 (art. 178), sformułowany jest nazbyt ogólnie i bezwarunkowo. Należy przewidzieć możliwość uwolnienia się od tego obowiązku w okolicznościach uzasadniających wyłączenie danej osoby od udziału w danym postępowaniu oraz wówczas, gdy wynika to z przepisów szczególnych.

Dopuszczenie nadawania doktoratu studentom, którzy ukończyli trzeci rok jednolitych studiów magisterskich – przewidziane w art. 181 ust. 2 – to chyba jakieś nieporozumienie. W odróżnieniu od absolwentów studiów I stopnia (którym również przepis ten umożliwia ubieganie się o doktorat), tacy studenci nie mają wyższego wykształcenia w żadnej dyscyplinie – to deprecjonowanie doktoratu. Gdy dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że po obronie doktoratu taka osoba ma być uważana za mającą ukończone studia magisterskie (co wynika z art. 181 ust. 3), to oznaczać to będzie traktowanie jako absolwenta weterynarii prawa lub psychologii kogoś, kto nawet nie zatknął się z niektórymi elementarnymi na danym kierunku przedmiotami.

Na pochwałę zasługuje regulacja zachowująca zewnętrzny status recenzentów rozprawy doktorskiej. Powód zwiększenia ich liczby do 3 nie został (przekonująco) uzasadniony.

Znaczącym zwiększeniem kompetencji instytucji naukowych w procesie doktoryzowania miałoby być powierzenie komisji powołanej przez senat (art. 187 ust. 2) kompetencji w zakresie określania zasad ustalania wysokości opłaty za postępowania w sprawie nadania stopnia doktora w trybie eksternistycznym; trybu złożenia rozprawy doktorskiej; sposobu wyznaczania recenzentów; warunków dopuszczenia do obrony i trybu powoływania oraz zakresu czynności komisji mającej nadawać stopień za senat (należących dotąd do organów zewnętrznych). Nowością jest również upoważnienie organu nadającego stopień do podjęcia uchwały określającej dodatkowe, nieprzewidziane ustawą, wymagania stawiane ubiegającym się o stopień doktora (art. 187 ust. 3), co może prowadzić do nierównego statusu aspirujących o ten stopień naukowy.

Wprawdzie projekt przewiduje obronę rozprawy doktorskiej, ale nie określa ani organu, przed którym ma być przeprowadzana obrona rozprawy, ani uregulowania trybu, w jakim ma następować (organ uprawniony do nadawania tego stopnia będzie mógł wprawdzie uregulować szczegółowy tryb postępowania w sprawie nadania tego stopnia, ale wśród przykładowej materii wymieniono jedynie warunki dopuszczenia do obrony). Brak takiej regulacji będzie oznaczał bezpodstawność czynności podejmowanych w ramach obrony.

Zasadniczą zmianą ma być rezygnacja z nadawania uprawnień do doktoryzowania i habilitowania – mają one wynikać ipso iure (w przypadku habilitacji uczelnia lub instytut będzie musiał posiadać kategorie A albo A+ w dyscyplinie, w jakiej nadany ma być stopień, a w przypadku doktoratu – wystarczy nowa kategoria B+). Będzie to wynikało – odpowiednio – z art. 213 oraz art. 180. Projekt pomija sytuację, w której jednostka naukowa straci po dokonaniu jej kompleksowej oceny w danej dyscyplinie kadrę naukową, dzięki której ją uzyskała. Zachowa uprawnienia aż do czasu dokonania kolejnej oceny?  

Istotną nowością wśród wymagań stawianych habilitantom ma być wykazywanie się istotną aktywnością naukową albo artystyczną realizowaną w więcej niż jednej uczelni lub instytucji naukowej, w szczególności zagranicznej. W ocenie Rady to rozsądny kierunek podwyższenia wymagań, gdyby nie to, że zagraniczną instytucją będzie także instytucja nieposiadająca żadnej renomy naukowej. Rozsądnym może wydawać się również zwolnienie habilitanta (w art. 214 ust. 4) z wymogów posiadania osiągnięcia naukowego albo artystycznego, stanowiącego znaczny wkład w rozwój określonej dyscypliny i wykazywania się ww. aktywnością naukową albo artystyczną przez kierownika projektu, na który otrzymał grant przyznany przez Europejską Radę do spraw Badań Naukowych albo kierownika projektu lub zespołu badawczego, który zrealizował projekt finansowany w ramach konkursu grantowego o uznanej renomie międzynarodowej (określonego w przepisach wydanych na podstawie ust. 5 art. 214) i uzyskał rozliczenie tego projektu. Jednoznaczna ocena tego pomysłu jest jednak utrudniona z uwagi na to, że wymóg rozliczenia projektu nie musi wcale oznaczać dokonania naukowej weryfikacji zamówionych badań i ich wyników. Ergo – nie musi wcale oznaczać wykazania się wysokim poziomem wiedzy i umiejętności badawczych.

W art. 216 pojawia się kilka nowych rozwiązań dotyczących postępowania habilitacyjnego. Po pierwsze – pojawia się dwóch dodatkowych – tajnych – recenzentów niewchodzących w skład komisji habilitacyjnej (razem recenzentów będzie pięciu). Po drugie, wraca – ale jako fakultatywne, zależne od woli komisji habilitacyjnej – kolokwium habilitacyjne. Po trzecie, wydłużone mają być terminy poszczególnych etapów postępowania (czyniąc je – w stosunku do stanu obecnego – realnymi). Po czwarte, ustawa ma jednoznacznie przesądzić, kiedy odmawia się nadania stopnia (przy negatywnej opinii komisji habilitacyjnej). Ponieważ działać tu ma organ kolegialny (senat, komisja określona w statucie uczelni lub rada innej instytucji naukowej posiadającej uprawnienie do habilitowania), przesądzenie w ustawie, kiedy członkowie takiego organu mają głosować pozytywnie, a kiedy negatywnie, czyni uchwałę takiego organu pozorną, czyli zbyteczną (o wyniku decyduje opinia komisji).

Projekt nowej ustawy precyzuje (w art. 216 ust. 13) skutki prawne wycofania wniosku o nadanie stopnia doktora habilitowanego w postaci zakazu podjęcia postępowania na podstawie tego samego osiągnięcia oraz przez 2 lata w ogóle, co zdaje się być jak najbardziej racjonalne. Ponadto, podobnie jak w przypadku doktoratów, to organy uprawnione do nadania habilitacji określać będą szczegółowy tryb postępowania w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego, „a w szczególności”: 1) zasady ustalania wysokości opłaty za  postępowania w sprawie nadania stopnia doktora habilitowanego oraz 2) sposób wyznaczania członków komisji habilitacyjnej (art. 216 ust. 14). Warto zauważyć, że przykładowa materia „trybu postępowania” nie ma wiele wspólnego z kwestiami natury proceduralnej – to powinny być trzy odrębne przedmioty autonomicznego uregulowania uprawnionych podmiotów.

Wobec założonej w art. 216 ust. 5 i 6 tajności dwóch recenzentów, przewidziany w art. 217 ust. 1 wymóg udostępniania na stronie internetowej podmiotu habilitacyjnego recenzji winien być doprecyzowany, czy chodzi w nim o wszystkie recenzje, czy tylko o recenzje członków komisji habilitacyjnej. Z projektowanych przepisów nie wynika, aby recenzje „tajnych” recenzentów podlegały przekazaniu podmiotowi habilitującemu (instytucja uprawniona do nadania stopnia nie będzie mogła uregulować obowiązku recenzenta, którego nie ustanowiła).

Nadawanie habilitacji osobom kierującym badaniami finansowanymi z określonych w art. 214 ust. 4 projektu ustawy grantów, bez powoływania komisji i recenzowania, „dyrektyw” głosowania oraz zakazu powtórnego wykorzystania dorobku po odmownej uchwale (projektowane w art. 219) sprawia wrażenie, że będzie to procedura niejasna i stwarzająca takim osobom bardzo uprzywilejowaną pozycję (habilitację da się uzyskać za kierowanie zespołem, który nie uzyskał żadnych istotnych osiągnięć naukowych).

Projekt zakłada istotne podwyższenie wymagań stawianych kandydatom do tytułu profesora w postaci konieczności prowadzenia badań naukowych lub prac rozwojowych, których efektem były wybitne osiągnięcia naukowe, kierowania zespołami badawczymi realizującymi projekty finansowane w drodze konkursów krajowych lub zagranicznych oraz prowadzenia badań naukowych w zagranicznych instytucjach naukowych trwających co najmniej 3 miesiące. Może to prowadzić – z jednej strony – do uczynienia z tytułu naukowego swoistego przywileju, którego dostąpią nieliczni, a dzięki temu – zapewnić uzyskiwanie go przez osoby o rzeczywiście wyszukanej wiedzy, umiejętnościach i renomie nie tylko krajowej. Tak wysokich wymagań dotąd profesorom nie stawiano. Jest jednak i druga strona medalu, bo o tym, co jest wybitne, przesądzić ma kilka osób zasiadających w Radzie Doskonałości Naukowej (RDN), a zagranicznymi instytucjami naukowymi mogą być – nie uwłaczając – dowolne, peryferyjne instytuty naukowe z Białorusi lub Mołdawii.

Powstanie możliwości uzyskania tytułu w nadzwyczajnych okolicznościach przez osobę bez habilitacji miało miejsce na początku lat 90-ych i było uzasadnione potrzebą uhonorowania tytułem osób o wybitnych dokonaniach, ale sekowanych w poprzednim ustroju. Czemu ma służyć obecnie? Nie wiadomo. Jak ktoś ma oryginalne osiągnięcie projektowe, konstrukcyjne, technologiczne lub artystyczne (czego wymaga w takich przypadkach przepis art. 223 ust. 4), to starczy mu i na habilitację i na tytuł. Tym bardziej, że nie bardzo wiadomo, czy osoby, o jakich mowa w art. 223 ust. 3, będą musiały spełnić pozostałe wymagania z art. 223 ust. 1.

Z procedury nadawania tytułów naukowych (i w zakresie sztuki) zamierza się wyłączyć w całości uczelnie i inne instytucje naukowe – wszystko ma pozostać w rękach RDN. To w istocie karykatura realizacji troski projektodawcy o autonomię uczelni. Zamiast  instytucji naukowej zajmie się nadawaniem tytułów wyłącznie organ władzy publicznej. Wprawdzie członkowie tego organu mają być wybierani przez społeczność akademicką, ale w jego składzie będzie tylko kilku naukowców z danej dyscypliny (profesora może nie być żadnego). RDN nie zamierza się wyznaczyć ustawowych wytycznych (tak, jak  próbuje się wprowadzić do postępowań habilitacyjnych), a to oznacza, że decyzja o wystąpieniu do Prezydenta będzie skutkiem uzyskania pozytywnej oceny tylko wśród owych kilku specjalistów. Obecnie nad kandydatem głosuje nawet ponad stu profesorów. Mimo pozoru starań o podniesienie rangi tytułu, może dojść do jego deprecjacji.

W myśl art. 224 ust. 9, w postępowaniu w sprawie nadania tytułu profesora biorą udział członkowie RDN posiadający tytuł profesora. Ponieważ członkami RDN mogą być osoby bez takiego tytułu, jest ich więcej niż posiadających tytuł, a po wprowadzeniu projektu w życie jako ustawy, profesorów będzie jeszcze mniej, może się okazać, że do RDN nie wejdzie żaden profesor. Wskazanego przepisu nie da się wówczas zrealizować. Nakazuje to przemyśleć, czy do RDN powinni wchodzić uczeni bez tytułu.

W art. 226 ust. 4 powtarza się błędną – zastosowaną także w obecnie obowiązującej ustawie – instytucję prawną „nieważności postępowania” w sprawie nadania tytułu naukowego. Ponieważ w tych sprawach mają być stosowane odpowiednio przepisy k.p.a., nieznającego pojęcia „nieważność postępowania” (występującego tylko w postępowaniach sądowych), warto odstąpić od takiej praktyki legislacyjnej na rzecz pojęcia „nieważność decyzji”. 

Projekty zakładają likwidację Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych – jej miejsce ma zająć RDN. Nie sposób nie zauważyć, że nazwa nowego centralnego organu administracji rządowej brzmi pompatycznie (trąci Bizancjum bądź megalomanią) i może stanowić pewną barierę podejmowania przez wartościowych uczonych decyzji o aspirowaniu do bycia jej członkiem (z obawy o uznanie kandydowania za przejaw megalomanii).

W stosunku do bieżącego stanu prawnego, zamierza się zredukować liczbę organów kolegialnych, członkostwa w których nie można łączyć z członkostwem w KDN (ma pozostać tylko Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych – KEJN) oraz rozszerzyć katalog funkcji wykluczających pozostanie w składzie RDN (o wszystkie funkcje kierownicze na uczelni – art. 228 ust. 2). Żaden z obu kierunków zmian nie sprawia wrażenia przemyślanego, a na dodatek – nie zamierza się powtórzyć w nowej ustawie przepisu obecnie obowiązującego, określającego skutek objęcia któregoś z niepołączalnych stanowisk.   

W skład RDN będą mogli wejść uczeni bez tytułu naukowego, a wybierać ich mają osoby posiadające stopień doktora habilitowanego lub tytuł profesora w dyscyplinie, którą reprezentuje kandydat. Zapowiadają się monstrualne, a przez to totalnie nieprzewidywalne wybory (w jednej dyscyplinie uprawnionych do głosowania może być i kilka tysięcy osób), a liczby kandydatów (zgłaszanych przez instytucje naukowe z kategorią od A+ do B+) nie zamierza się w żadnym stopniu limitować. Kto zapanuje nad tym, aby do tego organu weszły osoby spełniające kryteria z art. 228 ust. 1? Nie przewidziano tu żadnego trybu i organu właściwego.

 

X. Kształcenie doktorantów (art. 193 – 212)   

Instytucja szkoły doktorskiej jest znana w niektórych państwach europejskich, w których przyjęto tzw. model boloński (np. we Francji) i została tam wprowadzona u progu XXI w. Szkoła taka zastąpiłaby studia doktoranckie i byłaby jedną z trzech możliwych dróg dla zrobienia doktoratu. Wszyscy jej słuchacze objęci byliby systemem stypendialnym, co zlikwidowałoby obecnie występujące zróżnicowanie w traktowaniu studentów na trzecim etapie kształcenia.

Na pierwszy rzut oka wątpliwości pod względem art. 65 ust. 1 Konstytucji (wolność wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy) budzić może art. 204 projektu stanowiący, że doktorant nie może być zatrudniony jako nauczyciel akademicki ani pracownik naukowy. Art. 65 ust. 1 Konstytucji in fine dopuszcza jednak wprowadzone ustawowo ograniczenia wolności wyboru i wykonywania zawodu oraz wyboru miejsca pracy. Ograniczenia te mogą m.in. mieć charakter bezwzględnego zakazu podejmowania zatrudnienia w określonych jednostkach organizacyjnych lub względnego zakazu podejmowania pracy dodatkowej. Trybunał Konstytucyjny słusznie wskazał w tym kontekście, że „do ustawodawcy należy wyraźne określenie przesłanek, od spełnienia których zależy wykonywanie danego zawodu. (...) nie może być w tym zakresie arbitralny, ale jest zobowiązany również do uwzględnienia interesu innych podmiotów” (wyr. z 19.03.2001 r., K 32/00, OTK 2001, Nr 3, poz. 50). Granice dopuszczalnej ingerencji ustawodawcy w sferę wolności gwarantowaną w art. 65 ust. 1 „są jednak ujęte szerzej, niż wynika to z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Nie ulega jednak wątpliwości, że kryteria ustalone w art. 31 ust. 3 muszą mieć znaczenie co najmniej dyrektywy interpretacyjnej dla określenia treści wyjątków dopuszczalnych na podstawie art. 65 ust. 1. Bez wątpienia musi być też respektowany zakaz ingerencji prowadzącej do naruszenia istoty prawa konstytucyjnie gwarantowanego” (wyr. K 32/00).

W tym kontekście można przyjąć, że ograniczenia wprowadzone w art. 204 projektu mieszczą się w ramach określonych w orzecznictwie TK.

Poza tym, jeżeli danej osobie zależy równocześnie na pracy na uczelni wyższej i na zrobieniu doktoratu może wybrać inną drogę uzyskania tego stopnia naukowego niż szkoła doktorska.

 

XI. Rada Doskonałości Naukowej (art. 227 – 234 ) 

RDN będzie całkowicie nowym organem, powołanym w miejsce istniejącej obecnie Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów Naukowych. Zgodnie z art. 227 projektu RDN ma działać na rzecz zapewnienia rozwoju kadry naukowej zgodnie z najwyższymi standardami jakości badań wymaganych do uzyskania stopni naukowych i tytułu naukowego. Zdaniem projektodawcy będzie, obok PKA i KEJN, tą wyspecjalizowaną instytucją, która zapewni sprawność systemu szkolnictwa wyższego.

RDN usytuowana będzie w pionie administracji rządowej jako centralny organ tej administracji. Zważywszy m.in. na skupienie w gestii RDN kluczowych decyzji w procedurze nadawania tytułu profesora (art. 224 projektu), takie umiejscowienie RDN pociągnie za sobą, zdaniem Rady Legislacyjnej, ograniczenie autonomii polskich uczelni w tak ważnej dziedzinie jak rozwój kadry naukowej. 

W art. 228 ust. 1 projektu wymieniono kategorie osób, które mogą być członkami RDN, wśród nich (pkt 5) osoby posiadające stopień doktora habilitowanego lub tytuł profesora, zatrudnione w uczelni, instytucie PAN, instytucie badawczym lub międzynarodowym instytucie.

Rada Legislacyjna zwraca uwagę, że umożliwienie zasiadania w RDN osobom bez tytułu profesora może utrudnić przebieg procedury nadawania tego tytułu. Otóż zgodnie z art. 224 ust. 9 projektu, w postępowaniu w sprawie nadania tytułu profesora biorą udział członkowie RDN posiadający tytuł profesora. RDN odgrywa niezwykle istotną rolę w tym postępowaniu. Do niej kierowany jest wniosek o wszczęcie postępowania, RDN może odmówić wszczęcia postępowania i rozpatruje zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania. RDN wydaje decyzję w sprawie wystąpienia do Prezydenta RP o nadanie wnioskodawcy tytułu profesora lub wydaje decyzję odmowną, a także rozpatruje wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

Przewidziany w art. 228 ust. 5 system wyboru członków RDN, zgodnie z którym członek RDN jest wybierany przez osoby posiadające stopień doktora habilitowanego lub tytuł profesora reprezentujące dyscyplinę, którą reprezentuje kandydat na profesora może, przy wyżej zasygnalizowanej szeroko zakreślonej zdolności kandydowania, doprowadzić do sytuacji, w której w RDN nie będzie osób posiadających tytuł profesora. Wówczas RDN nie będzie w stanie wypełnić swych zadań w procedurze nadawania tytułu profesora.

W projekcie brak jest wskazania podmiotu, który byłby powołany do skontrolowania w określonym trybie, czy kandydat do RDN spełnia rozbudowane w ośmiu punktach art. 228 ust. 1 projektu warunki.

W art. 228 ust. 2 projektu określono zasady niepołączalności. Zgodnie z tym przepisem członkostwa w RDN nie można łączyć z członkostwem w KEJN, z funkcją rektora, pełnieniem funkcji kierowniczej w uczelni, funkcją Prezesa i wiceprezesa PAN oraz stanowiskiem dyrektora instytutu PAN, instytutu badawczego lub międzynarodowego instytutu.

Rada Legislacyjna stoi na stanowisku, że tak restryktywne ujęcie niepołączalności, uniemożliwi zasiadanie w RDN osób o największym autorytecie w środowisku naukowym. Takie bowiem osoby pełnią z reguły wskazane funkcje. Zwłaszcza wyłączenie osób pełniących funkcje kierownicze w uczelni jest niezrozumiale, w świetle przyjętej w art. 35 ust. 1 pkt 4 projektu zasady, że to statut określa funkcje kierownicze w uczelni. Nie można zatem wykluczyć ustanowienia znacznej liczby tych funkcji, jeśli organ uchwałodawczy (senat) uzna, że jest o w interesie uczelni. 

 

XII. Ewaluacja jakości kształcenia (art. 235 – 257)

            Projektodawca duży nacisk kładzie na zapewnienie wysokiej jakości kształcenia. Temu celowi służy obowiązek ewaluacji przeprowadzanej przez PKA, której dokonuje się z urzędu, na wniosek uczelni lub niezwłocznie na wniosek ministra. Może ona być wykonywana cyklicznie i wtedy mamy do czynienia z tzw. oceną programową, bądź gdy polega ona na ocenie działań na rzecz zapewnienia jakości kształcenia w uczelni, i wtedy mamy do czynienia z oceną kompleksową.

            Projektodawca szczegółowo określa działania, które muszą być podjęte przy obu ocenach, zarówno programowej jak i kompleksowej. W tym zakresie projektodawca jest precyzyjny tak by wyniki tych ocen mogły służyć do sformułowania wniosku oceny pozytywnej bądź negatywnej, a przy ocenie kompleksowej by były pomocne przy wydaniu oceny pozytywnej bądź odmowie wydania takiej pozytywnej oceny.

            W projekcie zawarte są przepisy dotyczące funkcjonowania PKA w zakresie wykonywania zadań dotyczących ewaluacji jakości kształcenia. Projekt szczegółowo opisuje procedurę podejmowania uchwał dotyczących ocen. Projektodawca reguluje również tryb ponownego rozpoznania sprawy przez prezydium PKA. Na PKA nałożony jest obowiązek przekazywania opinii i uchwał do ministra nadzorującego uczelnie, a uchwałę wraz z uzasadnieniem oraz raport zespołu oceniającego zamieszcza się w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie PKA.

            Projekt słusznie stanowi, iż kryteria do oceny programowej, jak i kompleksowej, określi minister do spraw szkolnictwa wyższego w drodze rozporządzenia. Takie szczegółowe kwestie nie powinny znajdować się w ustawie tylko w akcie niższego rzędu, a więc w rozporządzeniu i to rozwiązanie należy zaakceptować.

            Projekt określa skład PKA, który powołuje minister, a kandydatów do PKA mogą zgłaszać między innymi uczelnie, Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego (RGNiSW), Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich (KRASP) i inne ważne gremia związane z kształceniem i nauką.

             Projektodawca precyzyjnie określa kto może być członkiem PKA. W projekcie określona jest kadencja PKA, która trwa 4 lata i rozpoczyna się 1 stycznia. Projekt określa również sprawę wygaśnięcia mandatu członka PKA, a nadto projekt zawiera wskazanie jakie są organy PKA i jakie zespoły wchodzą w skład PKA. Bardzo istotne jest tu postanowienie według którego, umożliwia się ekspertom udział w pracach w PKA.

            Projektodawca zobowiązuje PKA do uchwalenia na posiedzeniu plenarnym statutu PKA, który ma określać w szczególności organizację, sposób i tryb działania PKA, szczegółowe zadania organów PKA, zasad doboru kierunków studiów do oceny programowej w danym roku i zasady i tryb powoływania ekspertów.

            Określenie zadań PKA ma charakter ustawowej regulacji, szczegółowo określonej w projekcie, co należy zaaprobować.

 

XIII. Ewaluacja jakości działalności naukowej (art. 258 – 269)

Rada Legislacyjna podziela wyrażone w uzasadnieniu przekonanie projektodawcy, że prawidłowo ustalone zasady ewaluacji naukowej powinny pozytywnie wpływać na jakość badań naukowych prowadzonych przez polskie uczelnie i instytucje naukowe.

Nie budzi zastrzeżeń określony w art. 258 ust. 1 projektu podmiotowy zakres ewaluacji. Będą jej podlegały (od r. 2021 – jak wskazano w ocenie skutków regulacji, punkt 2.7) uczelnie, instytuty PAN, międzynarodowe instytuty naukowe lub instytuty badawcze w ramach poszczególnych dyscyplin, w których prowadzą działalność naukową. W przypadku uczelni akademickich oraz instytutów, ewaluacja będzie przeprowadzana obligatoryjnie, natomiast dla uczelni zawodowych oraz innych podmiotów prowadzących samodzielnie i w sposób ciągły działalność naukową, ewaluacja będzie fakultatywna.

Do osiągnięć objętych ewaluacją zaliczono w art. 258 ust. 6 projektu monografię naukową wydaną przez wydawnictwo publikujące recenzowane monografie naukowe; artykuł naukowy opublikowany w czasopiśmie naukowym, ujętym w indeksowanych, międzynarodowych bazach czasopism naukowych o największym zasięgu. Wykazy wspomnianych wydawnictw oraz czasopism naukowych wraz liczbą punktów przyznawanych za monografie naukowe wydawane przez te wydawnictwa i artykuły naukowe publikowane  w tych czasopismach oraz okres stosowania wykazów na potrzeby ewaluacji jakości działalności naukowej, mając na uwadze uznaną renomę wydawnictw oraz czasopism określi, zgodnie z upoważnieniem zawartym w art. 260 ust. 2 projektu, właściwy Minister w drodze rozporządzenia.

Rada Legislacyjna stoi na stanowisku, że użycie w ustawie nieostrego pojęcia – „uznana renoma” – jako istotnego kryterium punktowania, powoduje, iż system punktowania staje się nieprzejrzysty i nieprzewidywalny. W rezultacie Minister otrzymuje niepoddany obiektywnej ocenie instrument oddziaływania na rynek wydawnictw i czasopism naukowych.

Z projektu ustawy nie wynika w jaki sposób KEJN przygotowując projekt wykazów czasopism naukowych i wydawnictw a następnie Minister ostatecznie tworząc wykaz mają ocenić na potrzeby sporządzanego wykazu, wszystkie wydawnictwa i czasopisma funkcjonujące we wszystkich dziedzinach nauki.

Uchwałę w sprawie proponowanych kategorii naukowych podejmuje KEJN a Minister, biorąc pod uwagę tę uchwałę przyznaje kategorię naukową A+, A, B+, B albo C, (art. 261 i 262 projektu). Kategoria naukowa przyznawana jest na okres do dnia zakończenia kolejnej ewaluacji.

Rada Legislacyjna zwraca uwagę, że w projekcie pominięto sytuację, w której jednostka straci po dokonaniu jej kompleksowej oceny w danej dyscyplinie kadrę naukową, dzięki której uzyskała kategorię wymaganą w przypadku nadawania stopnia doktora habilitowanego (art. 213 – kategoria A+ albo A) bądź stopnia doktora (art. 180 – kategoria A+, A albo B+). Pojawia się pytanie czy taka jednostka zachowa uprawnienia do czasu kolejnej oceny?

Podobnie jak to miało miejsce w przypadku niepołączalności członkostwa w RDN z m.in. pełnieniem funkcji kierowniczej w uczelni, Rada Legislacyjna uważa za zbyt rygorystyczny ustanowiony w art. 268 ust. 2 projektu zakaz łączenia tego rodzaju funkcji z członkostwem w KEJN, gdyż ustanowienie w statucie uczelni znacznej liczby funkcji kierowniczych pozbawiłoby możliwości członkostwa w KEJN osoby o wysokich kwalifikacjach naukowych i organizacyjnych.

 

XIV. Odpowiedzialność dyscyplinarna (art. 270 – 319)

Odpowiedzialność dyscyplinarna nauczycieli akademickich miałaby w nowych warunkach prawnych przebiegać na niemal analogicznych zasadach. Pierwszą zauważalną zmianą byłby poszerzony katalog kar (8 zamiast 4). Pojawiłyby się 2 całkiem nowe kary (nagana z obniżeniem wynagrodzenia zasadniczego o 10%–25% na okres od miesiąca do 2 lat oraz pozbawienie prawa do wykonywania zadań promotora, recenzenta oraz członka komisji w postępowaniach w sprawie nadania stopnia doktora, stopnia doktora habilitowanego oraz tytułu profesora na okres od roku do 5 lat), a dwie obecnie wymierzane kary (pozbawienie prawa do wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego na okres od pięciu miesięcy do pięciu lat lub na stałe) zastąpione mają być trzema (wydaleniem z pracy w uczelni, wydaleniem z pracy w uczelni z zakazem wykonywania pracy w uczelniach na okres od 6 miesięcy do 5 lat oraz pozbawieniem prawa do wykonywania zawodu nauczyciela akademickiego na stałe). Szansą na obronę tej ostatniej kary przed zarzutem naruszenia art. 2, 31 ust. 3 i art. Konstytucji zdają się być znikome.  

W odróżnieniu od dotychczasowych ustaw regulujących postępowania dyscyplinarne w projekcie ustawy zamierza się w pierwszej kolejności uregulować status rzeczników dyscyplinarnych, a dopiero następnie – organów wymierzających tę odpowiedzialność.

Nowa ustawa nie będzie gwarantowała studentom udziału w składach komisji ds. pracowników, tak jak obecna (w art. zob. art. 142 ust. 3 P.s.w.).

Po wejściu ustawy w życie uczelniane komisje dyscyplinarne stracą kompetencje do orzekania kar dotkliwszych niż nagana połączona z ograniczeniem wynagrodzenia. O wymierzenie kar dotkliwszych rzecznik dyscyplinarny ma występować do komisji działającej przy RGNiSW. Trudno uznać taką zmianę za realizującą założony cel gwarancji autonomii szkół wyższych. Jeżeli istnieją powody takiego ograniczenia kompetencji organów uczelni, należało je w uzasadnieniu projektu podać.

W myśl art. 277 projektu ustawy, rektor, po otrzymaniu zawiadomienia o popełnieniu czynu mającego znamiona przewinienia dyscyplinarnego lub powzięciu w inny sposób informacji o możliwości popełnienia takiego czynu: 1) kieruje sprawę do mediacji – w przypadku gdy wskutek czynu zaistniał spór między osobą, której dotyczy zawiadomienie lub informacja, a pokrzywdzonym; 2) nakłada upomnienie – w przypadku gdy czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi i udowodnienie winy nie wymaga przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego; 3) poleca rzecznikowi dyscyplinarnemu rozpoczęcie prowadzenia sprawy. Kolejny artykuł służy określeniu reguł postępowania mediacyjnego. Mediacje w odpowiedzialności dyscyplinarnej to nowość, której znaczenie (wartość) będzie można ocenić po kilku latach jej funkcjonowania.

W odróżnieniu od obecnej regulacji nowa ma jednoznacznie przesądzać, że stronami postępowania wyjaśniającego (ale nie dyscyplinarnego), niejako na wzór procedury karnej, mają być pokrzywdzony lub osoba, która zawiadomiła o popełnieniu czynu mającego znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Taka konstrukcja spowoduje, że osoba poszkodowana może być pozbawiona prawa do zaskarżenia orzeczenia komisji dyscyplinarnej (bo materia została uregulowana projekcie ustawy, a więc k.p.k. nie będzie miał żadnego zastosowania).

Nowa ustawa zawierać ma jednoznaczną podstawę prawną do nakładania – przez sąd rejonowy na wniosek rzecznika lub komisji dyscyplinarnej – porządkowej kar pieniężnych na świadka, biegłego (w przypadku postępowania wyjaśniającego – także na osobę, której czynu dotyczy postępowanie wyjaśniające), który – bez usprawiedliwienia – nie stawi się na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego lub komisji albo na świadka lub biegłego, który bezpodstawnie odmawia zeznań (art. 282 ust. 4 i art. 288 ust. 5).

Przepis art. 288 ust. 4, określający zakres jawności rozprawy dyscyplinarnej, wymaga przeredagowania, bo zawarta w nim wzmianka o związku sprawy z prawami studenta lub doktoranta, powinna być wyraźniej powiązana z udziałem w rozprawie przedstawicieli samorządu studentów i doktorantów.

Przepis art. 293 wprowadza jednoznacznie 5-letni termin przedawnienia karalności deliktów dyscyplinarnych (liczony od wszczęcia postępowania dyscyplinarnego), przedłużany – w przypadku przestępstw – do czasu przedawnienia karalności za czyn przestępczy. Podtrzymane ma być niestosowanie instytucji przedawnienia w przypadku czynów związanych z naruszeniami praw autorskich i oszustw naukowych (wyliczonych w art. 282 ust. 2 pkt 1-5).

Ważną zmianą będzie także ustanowienie obowiązku, aby uczelnia oraz minister zapewnili osobom powołanym albo wybranym do pełnienia funkcji rzecznika dyscyplinarnego oraz członka komisji dyscyplinarnej ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej z tytułu wykonywania ich zadań (art. 300 ust. 1).

Konstrukcja odpowiedzialności dyscyplinarnej studentów i doktorantów w projekcie ustawy jest zasadniczo podobna do obecnie obowiązującej. Pewne drobne różnice jednak istnieją i zasługują na zasygnalizowanie, zwłaszcza, gdy mogą rodzić w przyszłości problemy interpretacyjne.

Za ten sam czyn – jak napisano w art. 303 ust. 1 – student nie może być ukarany jednocześnie przez rektora, sąd koleżeński samorządu studenckiego, zwany dalej „sądem koleżeńskim”, i komisję dyscyplinarną. Podobny przepis obowiązuje obecnie art. 211 ust. 2 P.s.w.), ale wymienia się w nim tylko dwa ww. organy (nie wspomina się o rektorze), co w pełni uzasadnia zastosowanie koniunkcji w zdaniu (spójnika „i”). Gdy organów jest więcej niż dwa, użycie takiego samego spójnika spowoduje, że zakaz odnosić się będzie tylko do jednoczesnego ukarania przez wszystkie wymienione organy, a zapewne nie o taki skutek projektodawcy chodziło.

Wprawdzie przepis art. 312 ust. 3 (stanowiący o tym, że: „Komisja dyscyplinarna wydaje orzeczenie po wysłuchaniu rzecznika dyscyplinarnego do spraw studentów i obwinionego lub jego obrońcy”) nie różni się od aktualnie obowiązującego art. 219 ust. 3, warto jednak zwrócić uwagę, że dosłowne brzmienie tego przepisu pozwala wykluczyć możliwość wypowiedzenia się przed komisją dyscyplinarną samego obwinionego, o ile wcześniej wypowiedział się jego pełnomocnik.

 

XV. Cudzoziemcy w systemie szkolnictwa wyższego (art. 320 – 325)

Projekt zachowuje otwartość polskiego systemu szkolnictwa wyższego na uczestnictwo w nim cudzoziemców, zarówno studentów jak i nauczycieli akademickich. Np. w szerokim zakresie, określonym w art. 321 przewiduje zwolnienie z opłat za kształcenie. 

Zgodnie z art. 320 projektu cudzoziemcy będą mogli, na podstawie wymienionych w przepisie umów i decyzji, podejmować i odbywać studia, kształcenie w szkołach doktorskich, studia podyplomowe oraz inne formy kształcenia. 

Cudzoziemiec będzie również uprawniony, zgodnie z art. 322 projektu, do podjęcia zatrudnienia w charakterze nauczyciela akademickiego lub wykonywania innej pracy zarobkowej w zakresie zadań związanych z kształceniem i prowadzeniem działalności naukowej, bez konieczności uzyskania zezwolenia i zgody organu zatrudnienia.

W art. 323 projektu uregulowano zagadnienie uznawalności wykształcenia uzyskanego za granicą na różnych poziomach studiów, a także przewidziano wyjątki, gdy dyplomu wydanego przez zagraniczną uczelnię nie  można uznać za potwierdzenie posiadania w RP wykształcenia na określonym poziomie studiów, czy też posiadania określonych uprawnień.

Kompleksowo uregulowano w art. 324 projektu uznanie dyplomu ukończenia studiów za granicą za równoważny odpowiedniemu polskiemu dyplomowi i tytułowi zawodowemu na podstawie umowy międzynarodowej określającej równoważność, a w przypadku jej braku w drodze postępowania nostryfikacyjnego. Podobnie jak to ma miejsce w obowiązującym stanie prawnym, właściwy Minister został upoważniony do uregulowania w drodze rozporządzenia wymienionych w ustawie kwestii szczegółowych.

W art. 325 projektu przewidziano automatyczną równoważność stopni naukowych nadanych przez uprawnione instytucje działające w państwach członkowskich Unii Europejskiej, OECD, EFTA – stron umowy o EOG, z odpowiednim polskim stopniem naukowym. W innych przypadkach uznanie równoważności następuje na podstawie stosownej umowy międzynarodowej lub, w jej braku, w drodze postępowania nostryfikacyjnego.

Na aprobatę zasługuje rozwiązanie problemu do tej pory nieuregulowanego. Otóż zgodnie z art. 325 ust. 3 projektu stopień doktora przyznany przez Europejski Instytut Uniwersytecki we Florencji jest równoważny ze stopniem doktora.

 

XVI. Instytucje przedstawicielskie (art. 326 – 339)         

            Projekt jako instytucje przedstawicielskie środowiska szkolnictwa wyższego i nauki wymienia Rada Główna Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Konferencję Rektorów Akademickich Szkół Polskich, Konferencję Rektorów Publicznych Uczelni Zawodowych (KRPUZ), Konferencję Rektorów Zawodowych Szkół Polskich (KRZSP), Parlament Studentów Rzeczypospolitej (PSR) i Krajową Radę Doktorantów (KRD). Jest zupełnie niezrozumiałe dlaczego projektodawca w odniesieniu do niektórych instytucji przedstawicielskich używa pełnych nazw jak np. Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich, a w tym samym przepisie do niektórych używa skrótów, jak np. RGNiSW, PSRP czy KRD. Co więcej w tekście tego działu nie znajdujemy wyjaśnienia co kryje się pod tymi skrótami. Obecna regulacja nie pozostawia czytelnika w zakłopotaniu co dany skrót oznacza, bowiem wyjaśnia np. w art. 46 czym jest PSRP, czy KRD. Projekt takich wyjaśnień nie zawiera. Trudno tu znaleźć wyjaśnienie skrótu KRD. Posłużenie się skrótem byłoby jeszcze zrozumiałe gdyby projektodawca po raz pierwszy użył pełnych nazw by potem posługiwać się już tyko skrótem albo gdyby wytłumaczył co się kryje pod takim skrótem, czego jednak nie uczynił.

            W myśl postanowień projektu zadaniem RGNiSW jest współdziałanie z organami władzy publicznej w zakresie polityki naukowej państwa. W zakresie celów działania, obecna P.s.w. prezentuje bardziej szczegółowy opis zakresu działania Rady (art. 45). Projekt ogranicza się w zasadzie do stwierdzenia że RGNiSW może współpracować z krajowymi i międzynarodowymi organizacjami w obszarze szkolnictwa wyższego. Jeśli chodzi o skład Rady to projekt w zasadzie powiela obecne rozwiązanie. Podobnie jest w odniesieniu do członkostwa w Radzie i zakazów np. łączenia jego z członkostwem w innych wymienionych w ustawie i projekcie instytucjach.

            Identycznie jak w obecnie obowiązującej ustawie jest opisana propozycja dotycząca wygaśnięcia mandatu członka Rady. Powielenie rozwiązań z obecnie obowiązującej ustawy nie jest rewolucyjnym rozwiązaniem, które ma zapewnić zdecydowaną poprawę w podniesieniu jakości kształcenia i przyspieszenia rozwoju naukowego, o którym projektodawca wspomina w uzasadnieniu do projektu.

            W projekcie zawarte są również przepisy dotyczące obsługi administracyjnej Rady, którą sprawuje urząd obsługujący ministra.

            W projekcie znajdujemy syntetyczną regulację funkcjonowania KRASP, KRPUZ i KRZSP nad którymi nadzór sprawuje minister do spraw szkolnictwa wyższego.

            Projekt reguluje również funkcjonowanie na uczelni samorządu studenckiego oraz samorządu doktorantów.

            W podsumowaniu rozwiązań zaproponowanych w tym dziale stwierdzić należy, że cel jaki sobie postawił projektodawca, wskazując jakie są wady obecnej regulacji, w proponowanym w projekcie rozwiązaniu nie widać, że tę poprawę osiągnie się przy pomocy nowych rozwiązań.

 

XVII. Systemy informatyczne szkolnictwa wyższego i nauki (art. 340 – 354)   

Opiniowane przepisy dotyczą tworzenia szeroko pojętych baz danych w ramach systemów informatycznych szkolnictwa wyższego i nauki.

W orzecznictwie TK wyrażany jest pogląd, że zawarta w art. 49 Konstytucji i chroniąca prawo do prywatności przesłanka „niezbędności” gromadzenia informacji o obywatelach w demokratycznym państwie prawnym (art. 51 ust. 2 Konstytucji) nie jest jedynym ograniczeniem dla nazbyt ekstensywnego rozumienia ochrony danych osobowych. Dopuszczalność ograniczenia autonomii informacyjnej jednostki występuje również w razie spełnienia przesłanek określonych w art. 31 ust. 3 Konstytucji (wyroki TK:  z 17.06.2008 r., K 8/04, OTK-A 2008 r., nr 5, poz. 81;  z 22.7.2014 r.,  K 25/13, OTK-A 2014 r., nr 7, poz. 76.). Pozyskiwanie informacji o jednostkach może być zatem uzasadnione zarówno wartościami wymienionymi w art. 31 ust. 3 Konstytucji, jak i dalszymi, jeśli – stosownie do art. 51 ust. 2 Konstytucji – zostaną uznane za niezbędne w demokratycznym państwie prawnym (wyrok TK z 13.12.2011 r., K 33/08, OTK-A 2011 r., nr 10, poz. 116).

Projektodawca w uzasadnieniu nie podaje w wystarczającym stopniu wartości  konstytucyjnych przemawiających za proponowanymi rozwiązaniami.

Brak jest w opiniowanych przepisach projektu określenia relacji z regulacją zawartą w ustawie o ochronie danych osobowych (dalej: u.o.d.o.). Warto tu zauważyć, że w myśl według art. 3 ust. 1 tej ustawy stosuje się ją do organów państwowych, organów samorządu terytorialnego oraz państwowych i komunalnych jednostek organizacyjnych, a więc do podmiotów objętych unormowaniem art. 340-354.

Projektodawca nie ustala w szczególności, który z podmiotów i w jakim zakresie występuje w roli administratora danych, a który administrującego zbiorem danych. Takie praktyki występujące dotychczas spotkały się z krytyką w orzecznictwie sądowym, o czym świadczy następująca wypowiedź Sądu Najwyższego wskazująca na konieczność dyferencjacji miedzy obu terminami: „o ile w licznych przepisach ustawy mówi się o –  zdefiniowanym w art. 7 pkt 4 – ,<<administratorze danych>> (zob. np. art. 26 ust. 1, art. 29 ust. 1, art. 30, art. 31 ust. 1 i 4, art. 33 ust. 1, art. 36, czy art. 38, 39, 40), o tyle w art. 51 użyto innego wyrażenia, a mianowicie <<kto administrując zbiorem>>, czyli pojęcia <<administrującego zbiorem danych>>. Podobnie uczyniono w art. 50 i 54, by z kolei w art. 52 spenalizować zachowania <<administrującego danymi>>. W piśmiennictwie jakby nie dostrzega się tej różnicy, utożsamiając administrującego zbiorem, o którym mowa w art. 51 (oraz w art. 50 i 54) ustawy, i administrującego danymi, o którym mowa w art. 52, z administratorem danych […]. Nie można jednak zgodzić się z poglądem, jakoby administrujący zbiorem, administrujący danymi i administrator danych były tu pojęciami tożsamymi. Racjonalny ustawodawca bowiem nie używa w tym samym akcie prawnym różnych określeń dla wskazania tego samego podmiotu. Analizując przedstawione zwroty, należy więc przyjąć, iż na gruncie u.o.d.o. administratorem danych osobowych jest jedynie ten podmiot, który decyduje o celach i środkach przetwarzania tych danych (art. 7 pkt 4 ustawy), natomiast administrującym – także taki podmiot, który zarządza, zawiaduje (zob. Słownik poprawnej polszczyzny, pod red. W. Doroszewskiego, Warszawa 1994. s. 4) zbiorem danych (art. 50, 51, 54) lub danymi (art. 52) w procesie ich przetwarzania, w tym i powierzonego mu w trybie wskazanym w art. 31 tej ustawy” (Postanowienie SN z 11.12.2000 r., II KKN 438/2000).

U.o.d.o. nakłada na administratora danych w art. 36 ust. 3 obowiązek wyznaczenia administratora bezpieczeństwa informacji, nadzorującego przestrzeganie zasad ochrony, w zakresie określonym w art. 36 ust. 1. Od tego obowiązku administrator danych jest zwolniony jeżeli sam wykonuje te czynności. W literaturze przyjmuje się powszechnie, że obowiązek wyznaczenia administratora bezpieczeństwa informacji „nie dotyczy jednak sytuacji, w której administrator danych sam wykonuje jego obowiązki. Na tle tego przepisu pojawia się wątpliwość, czy administrator danych będący jednostką organizacyjną może wykonywać obowiązki ABI. Mimo, że ustawa u.o.d.o. nie stanowi o tym wyraźnie, to należy przyjąć, że ABI powinien być osobą fizyczną, a w konsekwencji administrator danych może przejąć jego obowiązki tylko wtedy, gdy jest osobą fizyczną” (A. Drozd, Ustawa o ochronie danych osobowych. Komentarz. Wzory pism i przepisy, Warszawa 2006, s. 259) Orzecznictwo sądowe zaakceptowało ten pogląd (np. wyrok NSA z 21.02.2014 r., I OSK 2445/12).

            Na administratora danych ustawowo nałożono jeszcze inne obowiązki. Z punktu widzenia niniejszej opinii szczególnie istotny jest obowiązek ustanowiony w art. 25 ust. 1 u.o.d.o. W przypadku zbierania danych osobowych nie od osoby, której one dotyczą, administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę, bezpośrednio po utrwaleniu zebranych danych, o: adresie swojej siedziby i pełnej nazwie (imieniu nazwisku, miejscu zamieszkania – w przypadku gdy administratorem jest osoba fizyczna); celu i zakresie zbierania danych, a w szczególności o tym komu zostały one przekazane; źródle danych; prawie dostępu do treści swoich danych oraz ich poprawiania, a także o uprawnieniach wynikających z art. 32 ust. 1 pkt 7 i 8 u.o.d.o. Jawność i powszechna dostępność danych z baz objętych opiniowaną regulacją oraz cel, jaki realizuje tą drogą ustawodawca nie stanowi w moim przekonaniu przesłanki wystarczającej dla wyłączenia obowiązku informacyjnego.

Z nałożonych przez u.o.d.o. obowiązków wynika, że ochrona danych osobowych polega m.in. także  na zabezpieczeniu danych przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym, zabraniem przez osobę nieuprawnioną, przetwarzaniem z naruszeniem ustawy. Kwestie te powinien uregulować projektodawca.

Sam status administratora danych nie rozstrzyga o zakresie obowiązków danego podmiotu. Aby je określić należy ustalić cel gromadzenia i przetwarzania danych. Kwestie te powinny zostać szczegółowo uregulowane w opiniowanym projekcie.

 

XVIII. Finansowanie systemu szkolnictwa wyższego i nauki oraz gospodarka finansowa uczelni (art. 360 – 416). Uwagi ogólne dotyczące zmian w systemie finansowania szkolnictwa wyższego i nauki

1. Dotacje dla uczelni publicznych

            Projektowana ustawa zakłada połączenie wielu strumieni finansowania i przekazywanie uczelniom publicznym jednej dotacji badawczo badawczo-dydaktycznej. Będzie to dotacja podmiotowa przeznaczona zarówno na utrzymanie potencjału dydaktycznego, jak i naukowego uczelni wyższej.

W przypadku uczelni zawodowych będzie to dotacja na dydaktykę, w przypadku uczelni akademickich na dydaktykę i badania naukowe. Warunkiem otrzymania dotacji jest uzyskanie i utrzymanie określonego poziomu.

            Dotacje zostałyby przekazane do swobodnego wykorzystania przez uczelnię. Rektor uzyskałby zatem większe kompetencje, gdyż do niego będzie należał podział dotacji w ramach uczelni. Rozwiązanie to zasługuje na pozytywną ocenę, gdyż służy realizacji głównego celu ustawy tj. prowadzi do zwiększenia samodzielności finansowej uczelni, wzmacniając kompetencje organów uczelni, zwłaszcza rektora w procesie gospodarowania środkami finansowymi. Rozwiązanie takie zakłada równocześnie scalenie zasobów finansowych w ramach uczelni i pozbawienie jednostek podstawowych uczelni prawa do dysponowania środkami finansowymi związanymi z ich funkcjonowaniem. Zgodnie bowiem z przepisami projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, środki finansowe przyznane wydziałom stają się środkami uczelni z dniem 1 października 2018 r. Projektowane rozwiązanie osłabia zatem motywację wydziałów do samodzielnego pozyskiwania środków finansowych oraz dbania o efektywność ich wykorzystywania. Ustawa nie określa przy tym żadnych przesłanek podziału środków finansowych w ramach uczelni, pozostawiając te kwestie do ewentualnych regulacji statutowych, kreując duży zakres dyskrecjonalnej władzy rektora.

            Odsyłając do przepisów wykonawczych co do określenia algorytmów, w oparciu o które ustalana byłaby wysokość dotacji „bieżącej”, projekt ustawy określa równocześnie przesłanki ustalenia wysokości tej dotacji. Nie muszą to być czynniki wyłącznie określone w ustawie (art. 362 ust. 2) gdyż ustawodawca używa tu określenia „w szczególności”, co może oznaczać, że także inne czynniki, niewymienione w ustawie, będą mogły być brane pod uwagę. Użyte tu określenia nie są dostatecznie precyzyjne, np. gdy mowa jest o liczbie nauczycieli akademickich (czy jest to liczone jako liczba etatów, czy konkretnych osób, nie przesądza się też na jakiej podstawie zatrudnionych (art. 362 ust. 2 pkt 2 projektu ustawy). Ustawowe określenie tych parametrów wyklucza możliwość ich modyfikacji bez nowelizacji ustawy, co może prowadzić do nadmiernego usztywnienia systemu dotacji.

            Jeden, główny strumień dotacyjny – dotyczy badań naukowych i dydaktycznych. Drugi – świadczeń dla studentów oraz świadczeń dla osób niepełnosprawnych. Trzeci strumień – to dodatkowe dotacje w ramach „zwiększenia” kwoty dotacji przeznaczonej na dydaktykę, badania naukowe oraz na  świadczenia dla studentów. W tym przypadku mamy do czynienia z pełną uznaniowością ministra. Nie wyjaśniono w uzasadnieniu jaki mechanizm w ramach funkcjonowania budżetu państwa będzie w tym przypadku wykorzystywany (czy będą to środki z jakiejś rezerwy budżetowej) oraz jakie będzie kryterium zwiększenia tych decyzji, w projekcie ustawy nie sprecyzowano żadnych kryteriów (mowa jest jedynie, iż będzie to uzasadnione sytuacją danego podmiotu). Projekt ustawy kilkukrotnie posługuje się terminem „zwiększenia” (np. w art. 403 ust. 1), nie precyzując znaczenia tego terminu. Należy zauważyć, że ustawa o finansach publicznych (dalej: u.f.p.) nie używa tego terminu.

Projektowane przepisy dzielą de facto strumienie finansowania uczelni na dwa nurty:

– oparte na algorytmach oraz

– pozostawione do swobodnego uznania ministra.

            Projekt ustawy zakłada, że środki z dotacji niewykorzystane w danym roku pozostaną w dyspozycji podmiotu, któremu zostały przyznane. W uzasadnieniu wskazano jako przyczyny takiego rozwiązania zapewnienie bardziej elastycznej gospodarki finansowej uczelni. Jest to założenie słuszne, jednakże należy podkreślić, że takie rozwiązanie jest niezgodne z zasadą roczności budżetu, wyrażaną w u.f.p. (vide: art. 168 oraz art. 181). Specyfika dotacji budżetowych wyrażona w u.f.p. polega na wyraźnym określeniu nieprzekraczalnego terminu wykorzystania dotacji. Ewentualna możliwość późniejszego wykorzystania dotacji wynikać może z zastosowania instytucji wydatków niewygasających (zasady dotyczące tych wydatków reguluje art. 181 u.f.p.). Sankcją za niedochowanie  terminów wykorzystania dotacji jest obowiązek zwrotu dotacji do budżetu. Skoro przepisy wprowadzające ustawę nie przewidują zmian w u.f.p. w tym zakresie, projektowane rozwiązania dotyczące bezterminowego przekazania dotacji są sprzeczne z regulacjami u.f.p. Wprowadzenie tego rodzaju regulacji wymagałoby zatem odpowiednich zmian w u.f.p. o charakterze systemowym, zwłaszcza, że są one w pełni uzasadnione i służą zwiększeniu racjonalności w gospodarowaniu środkami publicznymi przez uczelnie.

Nie wszystkie środki z dotacji są jednak pozostawiane do swobodnego wykorzystania przez beneficjentów, gdyż jak wynika z uzasadnienia (str. 65), część z nich musi być wykorzystana wyłącznie w ramach dwóch nowych funduszy, tj. funduszu stypendialnego oraz wsparcia osób niepełnosprawnych. Tu również wprowadzono zasadę, że w przypadku ich nie wykorzystania do końca roku budżetowego mają one pozostać jako środki na stanie tych funduszy. Jest to rozwiązanie niespójne z regulacjami u.f.p., i powinno odpowiednio łączyć się ze zmianami w u.f.p.

            Szczegółowy sposób i tryb przekazywania środków finansowych oraz „zwiększeń” (art. 362 ust. 8) ma określić minister, przy czym jak wskazano wyżej, nie tylko kryteria ich przyznania zostały określone ogólnikowo. Nie zostały także ustawowo określone terminy dla przekazywania tych środków (z wyjątkiem transz przekazywanych zaliczkowo do czasu ustalenia ostatecznego podziału środków w oparciu o algorytm). Wydaje się, że z ustawy powinien wynikać taki mechanizmu podziału, który umożliwiałby szybkie, z początkiem roku budżetowego dokonanie podziału. Nie ma także ustalonego ustawowo ostatecznego terminu na dokonanie ostatecznego podziału środków dla poszczególnych jednostek w ramach tzw. „zwiększenia”. 

            Wśród środków finansowych na szkolnictwo wyższe i naukę wymienia się m.in. środki na wynagrodzenia osób uczestniczących w zespołach doradczych, eksperckich, recenzentów, członków komisji dyscyplinarnych, rzeczników dyscyplinarnych (wymienionych w art. 360 pkt. 15). Minister na podstawie upoważnienia (zawartego w art. 393 ust. 3 projektu ustawy) powinien wydać rozporządzenie określające wysokość wynagrodzenia osób wymienionych w ust. 1, jednak wytyczne ustawy co do sposobu ustalenia wysokości tych wynagrodzeń są niejasne.

            Istotna zmiana dotyczyć ma także formuły kształcenia doktorantów w związku z powołaniem szkół doktorskich. Finansowanie szkół doktorskich obejmie zarówno szkoły publiczne jak i niepubliczne, instytuty naukowe PAN, instytuty badawcze. Podział środków na realizację tego modelu kształcenia doktorantów nastąpi w oparciu o algorytmy, które zgodnie z upoważnieniem zawartym w projekcie ustawy zostaną określone w rozporządzeniu, którego projekt nie został przedstawiony. Trudno zatem ocenić funkcjonalność  ukształtowania tych algorytmów.

 

2. Finansowanie inwestycji

            Środki na inwestycje dla uczelni przyznawać będzie minister w drodze decyzji, ale zgodnie z projektowanymi regulacjami, nie będzie to jednak decyzja administracyjna. Jedynym środkiem odwoławczym byłby wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy (art. 363 ust. 2). Na inwestycje związane z działalnością naukową co najmniej 50% środków przyznawanych ma być w ramach Polskiej Mapy Infrastruktury Badawczej – wykazu inwestycji o znaczeniu strategicznym. Wpis na Mapę ma być dokonywany nie rzadziej niż raz na 4 lata. Procedura charakteryzuje się jednak dużym stopniem uznaniowości (art. 367 – 369). Projekt ustawy rezygnuje z niektórych dotychczasowych kryteriów, przewidzianych w u.z.f.n. (np. oceny zdolności wnioskodawcy do samodzielnego pokrycia kosztów utrzymania infrastruktury badawczej i kosztów bieżących). Wprowadza także nowe kryteria (np. zainteresowanie inwestycją ze strony krajowego i międzynarodowego środowiska naukowego oraz potencjał instytucjonalny i kadrowy wnioskodawcy). W uzasadnieniu nie wyjaśniono celowości tych regulacji. Środki przyznawane byłyby na 3 lata, co może budzić zastrzeżenia, gdyż ten stosunkowo krótki horyzont czasowy nie pozwala na prowadzenie bardziej długofalowej polityki inwestycyjnej przez uczelnie i inne podmioty finansowane w ten sposób.

            Należy podkreślić, że znaczna część kwestii, które do tej pory były uregulowane ustawowo zostałaby poddana regulacjom aktów wykonawczych wydawanych przez  ministra. Uzasadnienie nie odnosi się do tej sprawy i nie wyjaśnia zasadności takiego rozwiązania.

 

3. Dodatkowe źródła finansowania

            Projekt ustawy przewiduje dwa dodatkowe sposoby finansowania uczelni akademickich. Są to procedury konkursowe związane z uzyskaniem dodatkowych środków w ramach konkursów: „Inicjatywa doskonałości – uczelnia badawcza” oraz „Regionalna inicjatywa doskonałości”. Oba konkursy w założeniu związane mają być z dążeniem do podwyższenia jakości prac badawczych i dydaktycznych. Oba konkursy miałyby być przeprowadzane w podobny sposób, choć nieco inne są warunki uczestnictwa w konkursie. Istotna różnicą jest umiędzynarodowienie procesu rozstrzygania konkursu w przypadku „Inicjatywy doskonałości – uczelnia badawcza” gdyż oceny w konkursie będzie dokonywał zespół o charakterze międzynarodowym. W przypadku obu konkursów – ustawa nie określa kryteriów i trybu wyłonienia zespołów oceniających. Brak tych regulacji, a także nieuregulowanie zasad doboru członków zespołu ze względu na ich kompetencje merytoryczne i posiadaną wiedzę w określonej dziedzinie (nie wyjaśniono kto będzie dokonywał oceny ich „znacznego” dorobku naukowego) należy ocenić negatywnie. Brakuje także przepisów, które zapewniałyby obiektywizm ocen przeprowadzanych przez ekspertów w ramach zespołu oceniającego.

            W przypadku obu konkursów określone zostały limity środków, które można przyznać uczelni w ramach konkursu. Wydaje się, że limity te są zbyt sztywne, z drugiej strony tego rodzaju ograniczenie powoduje, że dla budżetu bardziej opłacalne będzie przyznawanie środków uczelniom, które otrzymują jak najmniejszą dotację „bieżącą”.

Gdy chodzi o warunki konkursu „Regionalna inicjatywa doskonałości” określone w art. 388 § 1, są one w pkt. 3 źle sformułowane, gdyż prowadzą do wykluczenia z konkursu uczelni, które spełniają warunki udziału w konkursie „Inicjatywa doskonałości – uczelnia badawcza”, ale np. nie przystąpiły do tego konkursu, albo nie zostały w nim wybrane (przegrały konkurs).

Środki finansowe przyznawane w ramach obu konkursów niewykorzystane przez beneficjentów w danym roku budżetowym przechodziłyby na rok następny, a więc również w tym przypadku mechanizmy te wymagają odpowiednich zmian systemowych w zasadach funkcjonowania środków budżetu państwa.

            Dodatkowymi źródłami finansowania mają być też środki przeznaczane na działalność naukową i dydaktyczną w ramach programów i przedsięwzięć. Ustawa nie określa bliżej zasad dotyczących warunków udziału w konkursach związanych z ich funkcjonowaniem, a także trybu i kryteriów oceny dokonywanej przez ministra, odsyłając do komunikatów o ustanowieniu programu lub przedsięwzięcia oraz ogłoszenia o naborze wniosków. Wystąpi tu duży zakres uznaniowości przy podejmowaniu decyzji, zarówno co do określania programów i przedsięwzięć, jak też podejmowania rozstrzygnięć o przyznaniu środków. Należy przy tym podkreślić, że w tym obszarze nastąpić ma zrównanie pozycji uczelni publicznych i niepublicznych jako wnioskodawców.

 

4. Gospodarka finansowa uczelni

            Projekt nie określa zasad ogólnych gospodarki finansowej uczelni, odsyłając do przepisów wykonawczych. Art. 399 projektu ustawy stanowi, że uczelnia publiczna i uczelnia federacyjna prowadzi samodzielną gospodarkę finansową (…) zgodnie z przepisami o finansach publicznych oraz przepisami o rachunkowości. Nie jest to określenie precyzyjne, gdyż nie ma jednoznacznego zakresu finansów publicznych. Zakres ten jest nieco inny w regulacjach konstytucyjnych oraz u.f.p.

            Należałoby jednak podkreślić, że byłaby to dobra okazja do uporządkowania niektórych kwestii z zakresu gospodarki finansowej uczelni (np. braku ujednolicenia terminów wypłacania wynagrodzeń na uczelniach publicznych, czego projektodawca nie czyni).

            Projekt  ustawy powoduje ograniczenie autonomii uczelni, gdy chodzi o środki finansowe przeznaczone na stypendia i zapomogi oraz na wsparcie osób niepełnosprawnych. Będą one gromadzone w ramach dwu funduszy, a ich obsługę prowadzić będzie BGK, przy czym minister będzie posiadał uprawnienia kontrolne wobec tych środków, zaś uczelnie pozbawione zostały prawa swobodnego gospodarowania tymi środkami. Przedstawienie uzasadnienia takiej propozycji nie budzi jednak zastrzeżeń.

            Brak w ustawie regulacji, które umożliwiałyby umarzanie w całości lub części, albo rozkładanie na raty należności cywilno-prawnych przypadających uczelniom publicznym przez rektora lub upoważnioną przez niego osobę (analogicznie do regulacji art. 55 u.f.p., która przyznaje takie prawo innym podmiotom sektora finansów publicznych).

            W związku z nieprawidłową gospodarką finansową uczelni ustawa reguluje kwestie przeprowadzenia programu naprawczego w sytuacji, gdy suma strat netto uczelni publicznej przekracza 25% kwoty dotacji z budżetu. Art. 409 jest zredagowany nielogicznie (ust. 2 nakazuje opracować program naprawczy w terminie 3 miesięcy od stwierdzenia straty, o której mowa w art. 1; w ust. 1 mowa jest o sumie strat netto w ciągu 5 lat). Należy zauważyć, że za opracowanie programu naprawczego odpowiada rada uczelni (przedkłada go ministrowi), ale konsekwencje nierealizowania tego programu we właściwy sposób ponosi wyłącznie rektor, lecz już nie rada. Nie jest to rozwiązanie, które zasługiwałoby na pozytywną ocenę.

            W zakresie regulacji dotyczących gospodarki finansami uczelni należałoby zmodyfikować przepisy związane z brakiem możliwości zwiększenia opłat przez uczelnie publiczne (art. 85 i 86). Zamrożenie wysokości opłat przez cały okres do ukończenia studiów przez konkretną osobę oznacza, że w przypadkach podwyższenia niektórych opłat, uczelnia musiałaby stosować różne taryfy (np. za korzystanie z domów studenckich lub za posiłki w stołówkach studenckich. Jest to szczególnie absurdalne, gdy student z różnych powodów, przedłuża czas studiowania poza standardowy ich czas trwania). Kreując gwarancje stabilnych opłat dla studentów, nie powinno się nimi obejmować opłat o charakterze dodatkowym w stosunku do opłat o charakterze podstawowym.

            Utrzymanie proponowanego brzmienia art. 152 projektowanej ustawy, dotyczącego odpisów na fundusz świadczeń socjalnych, oznaczałoby drastyczne podwyższenie odpisów, gdyż dotychczas były one obliczane w stosunku do wynagrodzeń z roku 2014 na mocy corocznych regulacji w ustawach okołobudżetowych, podczas gdy poziom wynagrodzeń uległ od tego czasu istotnemu zwiększeniu. Należałoby rozważyć zatem urealnienie wysokości odpisów w samej ustawie.

            Projektowana ustawa przewiduje w art. 401, iż roczne sprawozdanie finansowe uczelni publicznej podlegałoby badaniu przez firmę audytorską. Nie wyjaśniono jednakże, czy chodzi o audyt zewnętrzny, czy też rozszerza się zakres audytu wewnętrznego wobec uczelni publicznych jako jednostek sektora finansów publicznych. Kwestie dotyczące audytu zostały uregulowane zbyt lakonicznie. Należy przy tym zauważyć, że audyt przeprowadzany jest przez audytora, a nie firmę audytorską.

 

XIX. Nadzór nad systemem szkolnictwa wyższego i nauki (art. 417 – 425) 

            Dział XII projektu zatytułowany „Nadzór nad systemem szkolnictwa wyższego i nauki” tylko w części nawiązuje do przedmiotu regulacji rozdziału 3 w dziale I P.s.w. Zdaniem Rady Legislacyjnej tytuł powyższego działu nie do końca odzwierciedla jego zawartość. Trudno bowiem uznać, że przepisy działu XIII obejmują regulacje nadzoru nad całością – systemem szkolnictwa wyższego, a zwłaszcza nad system nauki. I tak przykładowo rozstrzygnięcie o charakterze nadzorczym dotyczące cofnięcia pozwolenia na utworzenie kierunku studiów znajduje się poza tym działem, a mianowicie w art. 61 projektu. Tak samo sprzeciw ministra oraz ministra właściwego do spraw zagranicznych od zgłoszenia prowadzenia kierunku studiów o określonym poziomie i profilu, o którym mowa w art. 58 ust. 2 znajduje się w art. 62 ust. 6 projektu, a więc poza działem XIII. Również sprzeciw ministra, przewidziany w art. 167 ust. 5 projektu wobec: 1) zamiaru dokonania utworzenia przez uczelnię publiczną albo uczelnię federacyjną spółki z uczelnią niepubliczną lub podmiotem innym niż uczelnia publiczna, uczelnia federacyjna, instytut badawczy lub instytut PAN, bądź 2) przystąpienia przez uczelnię publiczną albo uczelnię federacyjną do spółki, której wspólnikiem lub akcjonariuszem jest uczelnia niepubliczna lub podmiot inny niż uczelnia publiczna, uczelnia federacyjna, instytut badawczy lub instytut PAN, należy traktować jako akt nadzoru, pozostający poza działem mającym regulować nadzór nad systemem szkolnictwa wyższego i nauki.

Z kolei art. 419 opiniowanego projektu ustawy, nakładający na rektora oraz na organ uczelni federacyjnej wykonujący kompetencje rektora obowiązek zamieszczania w Biuletynie Informacji Publicznej wymienionych w nim dokumentów i informacji, nie ma raczej wiele wspólnego z tytułowym „nadzorem nad systemem szkolnictwa wyższego i nauki”.

            W ocenie Rady Legislacyjnej przepis art. 418 ust. 2 pkt 1 projektu, zgodnie z którym: „Minister stwierdza nieważność aktu wydanego w uczelni, uczelni federacyjnej lub związku uczelni, z wyłączeniem decyzji administracyjnej”, może być rozumiany niezgodnie z zamierzeniem projektodawcy. Powyższy przepis można bowiem odczytywać jako przepis szczególny wobec art. 157 § 1 k.p.a., według którego, właściwy do stwierdzenia nieważności decyzji w przypadkach wymienionych w art. 156 jest organ wyższego stopnia. Rada Legislacyjna nie jest przekonana, czy projektodawca miał na celu wyłączenie rozstrzygnięć ministra w przypadkach wymienionych w art. 156 § 1 k.p.a.

            Ponadto w art. 418 ust. 3 zdanie drugie opiniowanego projektu znajduje się przepis przeniesiony in extenso z art. 36 ust. 1a zdanie drugie P.s.w.: „Przepisy o zaskarżaniu do sądu administracyjnego decyzji z zakresu administracji publicznej stosuje się odpowiednio”. Należy zauważyć, że zwrot „decyzja z zakresu administracji publicznej”, poza wspomnianym przepisem P.s.w., nie występuje w języku prawnym. W obowiązującym porządku prawnym można wskazać na przepisy o zaskarżaniu: 1) decyzji administracyjnych do sądu administracyjnego; 2) aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej, ale nie ma przepisów „o zaskarżaniu do sądu administracyjnego decyzji z zakresu administracji publicznej”.

XX. Przepisy szczególne (art. 426 – 457)

            Dział XII projektu zawiera regulacje wynikające z odrębności poszczególnych typów uczelni. Projekt wskazuje, że gdy uczelnie wykonują zadania w szczególnych zakresach to są one bądź uczelnią wojskową, uczelnią służb państwowych, artystyczną medyczną, czy żeglugi morskiej.   

            Regulacje dotyczące odrębności związanych z funkcjonowaniem różnych typów szkół wyższych związane są między innymi z określeniem dotyczącym ich nadzoru, przyznawania środków finansowych, wyznaczania i odwoływania rektora, uchwalania statutu, rekrutacji i jej limitów. Te odrębności wynikają z różnych form działania tych szkół wyższych i w związku z tym taka odrębna regulacja dotycząca tych szkół jest konieczna.

            Projekt przewiduje możliwość zlecania przez właściwego ministra wykonywania określonych zadań w zakresie nauczania lub  kształcenia kadr naukowych zapewniając na ten cel środki finansowe. Gdy dotyczy to uczelni podległych innemu ministrowi – wymagana jest opinia ministra nadzorującego tę uczelnię. Takie zlecenie zadań może dotyczyć kształcenia kadr dla potrzeb sportu, potrzeb obronności, bezpieczeństwa publicznego itp.

            Odrębności uczelni wyższych wynikające z specyfiki wykonywanych przez nie zadań, odrębnego finansowania czy sprawowanego nad nimi nadzoru wymuszają odrębności ustawowej ich regulacji. Przepisy zawarte w tym dziale wynikają zatem z konieczności odwołania się do szczególnych regulacji dotyczących tych szkół.  

  

            XXI. Konkluzja 

W podsumowaniu Rada Legislacyjna uważa, że uwzględnienie zgłoszonych uwag, zarówno tych o charakterze ogólnym, jak i tych które wyrażają duży stopień szczegółowości, uzasadni prowadzenie dalszego procesu legislacyjnego nad projektem ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce.  

 

 

Na podstawie projektu opinii przygotowanej przez:

prof. dr hab. Marka Bojarskiego,

 dr hab. Tomasza Bąkowskiego, prof. UG,

prof. zw. dr hab. Bogusława Banaszaka,

prof. dr hab. Dariusza Kijowskiego,

prof. dr hab. Elżbietę Kornberger-Sokołowską,

dr hab. Jakuba Stelinę, prof. UG,

     prof. dr hab. Krzysztofa Wójtowicza przyjęła w trybie obiegowym w dniu 5 grudnia 2017 r.         

   

                                  

 

 


[1] Czyli w sprawach: (1) uchwalania strategii uczelni; (2) opiniowania projektu statutu; (3) sprawowania nadzoru nad gospodarką finansową uczelni; (4) opiniowania planu rzeczowo-finansowego i sprawozdania z jego wykonania; (5) sprawowania nadzoru nad zarządzaniem uczelnią i – przede wszystkim – (6) wskazywania /najbardziej kompetentnego/ kandydata na rektora.