Opinia z 13 grudnia 2019 r. o projekcie ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych

(Minister Zdrowia)

  Rada Legislacyjna                                                                                                2019-12-13

            przy

  Prezesie Rady Ministrów

          RL-033-33/19  

 

Opinia

o projekcie ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych

 

 

I. Uwagi ogólne

 

1. [Przedmiot niniejszej opinii] Przedmiotem niniejszej opinii jest projekt ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych (dalej: „Projekt”), w wersji z dnia 19 września 2019 r.[1], przygotowany przez Ministra Zdrowia i przedstawiony Radzie Legislacyjnej do zaopiniowania przez Wiceprezesa Rządowego Centrum Legislacji[2].

2. [Syntetyczna charakterystyka celów i treści Projektu] Celem Projektu jest kompleksowe uregulowanie w polskim porządku prawnym zawodu ratownika medycznego, w sposób odpowiadający randze i istocie tego zawodu, a także stworzenie ram prawnych dla utworzenia i działalności samorządu zawodowego ratowników medycznych.

Projekt składa się ze 105 artykułów, podzielonych na 8 rozdziałów. Rozdział 1 Projektu zawiera ogólny przepis (art. 1) określający zakres normowania Projektu. W rozdziale 2 Projektu (art. 2-11) zostały zamieszczone przepisy regulujące prawo wykonywania zawodu ratownika medycznego, w tym zwłaszcza określające przesłanki warunkujące prawną dopuszczalność wykonywania zawodu ratownika medycznego. Rozdział 3 Projektu (art. 12-21 Projektu) jest poświęcony określeniu zasad i warunków wykonywania zawodu ratownika medycznego, w tym przesądzeniu tego, na czym polega wykonywanie tego zawodu i w jakich podmiotach (instytucjach) może następować. Treścią rozdziału 4 Projektu (art. 22-41) są przepisy normujące zadania, organizację i funkcjonowanie samorządu zawodowego ratowników medycznych. W rozdziale 5 Projektu (art. 42-43) unormowano rejestry ratowników medycznych. Rozdział 6 Projektu (art. 44-97) zawiera przepisy regulujące odpowiedzialność zawodową ratowników medycznych. W rozdziale 7 Projektu znajduje się przepis (art. 98) ustanawiający odpowiedzialność karną za wykonywanie bez uprawnień czynności ratownika medycznego. Wreszcie rozdział 8 Projektu (art. 99-105) obejmuje swoim zakresem przepisy zmieniające (art. 99), przepisy przejściowe (art. 100-102 i art. 104), przepisy dostosowujące (art. 103) oraz przepis końcowy o wejściu przyszłej ustawy w życie (art. 105).

3. [Ogólna ocena Projektu] W przekonaniu Rady Legislacyjnej Projekt zasługuje generalnie na pozytywną ocenę. Za bardzo trafny z systemowego (czy też z formalno-systemowego) punktu widzenia Rada Legislacyjna uznaje sam już zamiar twórców Projektu stworzenia odrębnej (osobnej) ustawy normującej zawód ratownika medycznego i samorząd zawodowy ratowników medycznych. W aktualnym stanie prawnym przepisy normujące status prawny ratowników medycznych nie są zamieszczone w osobnej i poświęconej tylko tej profesji ustawie, lecz znajdują się w ustawie z dnia 8 września 2006 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym[3] (zob. art. 10-17 powołanej ustawy), gdzie stanowią one tylko jedną z wielu grup przepisów normujących różne szczegółowe zagadnienia będące przedmiotem regulacji tej ustawy. Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym reguluje cały szeroko rozumiany system Państwowe Ratownictwo Medyczne, obejmujący nie tylko ratowników medycznych, lecz (w sensie formalnym) przede wszystkim różne organy administracji i jednostki organizacyjne[4], zaś ratownicy medyczni – jak to wynika z przepisów ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym – mogą wykonywać swój zawód nie tylko w ramach uregulowanego w tej ustawie systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne (w szczególności w oddziałach ratunkowych i zespołach ratownictwa medycznego), ale mogą też wykonywać ten zawód poza tym systemem: czy to w jednostkach współpracujących ze wspomnianym systemem, lecz od niego odrębnych[5], czy też w ogóle bez związku z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne[6]. Jakkolwiek więc system Państwowe Ratownictwo Medyczne opiera się w dużej mierze właśnie na działalności ratowników medycznych, to jednak ratownicy medyczni wykonują swój zawód bynajmniej nie tylko w tym systemie, lecz również poza nim. Zdaniem Rady Legislacyjnej przemawia to za zasadnością formalnego oderwania prawnej regulacji zawodu ratownika medycznego od ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Kolejnym systemowym argumentem za tym przemawiającym jest fakt, że status prawny wielu kategorii osób lub jednostek objętych systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne jest de lege lata unormowany wcale nie w tej ustawie, lecz w ustawach odrębnych poświęconych specjalnie tym właśnie podmiotom, np. ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym wprawdzie włącza w ramy systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne lekarzy i pielęgniarki oraz normuje działalność lekarzy i pielęgniarek systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne w zakresie mającym związek z tym systemem[7], ale status prawny zawodów lekarza oraz pielęgniarki jest przecież uregulowany w odrębnych ustawach[8]. Podobnie jest z innymi podmiotami objętymi systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne, który jest swoistą funkcjonalno-instytucjonalną platformą łączącą działalność wielu różnych podmiotów, organów i instytucji, co nie znaczy wcale, że ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym normuje ogólny status prawny tych podmiotów: przeciwnie, status ten jest uregulowany źródłowo (pierwotnie) w stosownych ustawach odrębnych. Dlatego też Rada Legislacyjna uznaje, że z punktu widzenia formalno-systemowego zawód ratownika medycznego z pewnością zasługuje na to, by być uregulowany w odrębnej i poświęconej tylko temu zawodowi ustawie, nie zaś w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym razem z regulacją wielu różnych aspektów funkcjonowania systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne. Rada Legislacyjna poddaje jednocześnie pod rozwagę zamieszczenie powyższych argumentów w uzasadnieniu Projektu.

W przekonaniu Rady Legislacyjnej za słusznością przygotowania projektu osobnej ustawy dotyczącej statusu ratowników medycznych i ich samorządu zawodowego przemawia również wysoka merytoryczna ranga zawodu ratownika medycznego, będącego zawodem zaufania publicznego w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego uznaje się, że zawód zaufania publicznego w znaczeniu konstytucyjnym charakteryzuje się następującymi cechami. Po pierwsze, zawód zaufania publicznego polega na obsługiwaniu osobistych potrzeb ludzkich, wiąże się z przyjmowaniem informacji dotyczących życia osobistego i jest zorganizowany w sposób uzasadniający przekonanie społeczne o właściwym dla interesów jednostki wykorzystywaniu tych informacji przez świadczących usługi. Osoby wykonujące zawód zaufania publicznego mają dostęp do osobistych, a niekiedy wręcz intymnych informacji dotyczących osób trzecich przy realizowaniu czynności stanowiących istotę tych zawodów, co jest zresztą warunkiem prawidłowego (efektywnego) wykonywania tych zawodów. Po drugie, wykonywanie zawodu zaufania publicznego jest dodatkowo determinowane normami etyki zawodowej, szczególną treścią ślubowania, tradycją korporacji zawodowej, czy szczególnym charakterem wykształcenia wyższego i uzyskanej specjalizacji (aplikacja). Ustawodawca ma prawo uzależniać prawo wykonywania zawodu zaufania publicznego od spełnienia przez zainteresowanego określonych warunków dotyczących np. jego kwalifikacji zawodowych i moralnych, w tym wymagania cechy „nieskazitelnego charakteru” i „rękojmi prawidłowego wykonywania zawodu”. Po trzecie, przymiot zawodu „zaufania publicznego”, jaki charakteryzuje zawody poddane unormowaniom art. 17 ust. 1 Konstytucji RP, polega nie tylko na przyjęciu określonych wyidealizowanych założeń, sprowadzających się do pożądanego i scharakteryzowanego wyżej sposobu i przejawów wykonywania czynności zawodowych (co obejmuje pieczę nad zasadniczymi i osobistymi dobrami osób trzecich, podejmowanie czynności zawodowych wymagających profesjonalnego przygotowania, doświadczenia, dyskrecji oraz taktu i kultury osobistej), ale musi temu towarzyszyć realne „zaufanie publiczne”. Oznacza to, że zawody zaufania publicznego muszą być rzeczywiście (faktycznie) tak wykonywane, jak to jest – zgodnie z ich konstytucyjnym określeniem – założone w Konstytucji RP, oraz tak, jak to jest społecznie aprobowane. Na wspomniane zaufanie publiczne składa się szereg czynników, wśród których należy wymienić: przekonanie o zachowaniu przez osobę wykonującą ten zawód dobrej woli, właściwych motywacji, należytej staranności zawodowej oraz wiara w przestrzeganie wartości istotnych dla profilu danego zawodu[9].

Zawód ratownika medycznego w modelowy wręcz sposób spełnia wszystkie wymienione wyżej cechy konstytuujące zawód zaufania publicznego w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji RP. Ratownicy medyczni zajmują się zaspokajaniem podstawowej potrzeby ludzkiej, jaką jest ratowanie życia lub zdrowia ludzkiego w sytuacjach zagrażających tym dobrom, zwłaszcza w sytuacjach nagłych i nieprzewidzianych. Ratownicy medyczni mają dostęp do osobistych i intymnych informacji o osobie, której udzielają pomocy, przy czym niekiedy muszą wchodzić w posiadanie takich informacji nawet bez wyraźnej zgody osoby zainteresowanej, zwłaszcza jeżeli ta ostatnia jest nieprzytomna lub z innych powodów nie jest w stanie porozumiewać się z otoczeniem. Aby ratownik medyczny mógł prawidłowo wykonywać swój trudny zawód, potrzebne są do tego odpowiednio wysokie kwalifikacje zawodowe i długie merytoryczne przygotowanie oraz właściwe kwalifikacje (przymioty) osobiste, co ma prawo dokładnie określać ustawodawca. Dodatkowo ważnym czynnikiem determinującym wykonywanie tego zawodu muszą być normy etyki zawodowej, określające takie reguły, które niekoniecznie się nadają do ich prawnej pozytywizacji w ustawie. Należy też podkreślić, że zawód ratownika medycznego cieszy się w Polsce rzeczywistym (realnym) zaufaniem i społeczną aprobatą, na co wskazuje okoliczność, iż według przeprowadzonych w 2016 r. badań sondażowych aż 83% ankietowanych Polaków odpowiedziało pozytywnie na pytanie, czy całkowicie lub generalnie mają zaufanie do ratowników medycznych[10]. Biorąc powyższe pod uwagę, należy zatem uznać, że zawód ratownika medycznego jest klasycznym zawodem zaufania publicznego (w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji RP) i polski ustawodawca ma pełne prawo uregulować ten zawód w specjalnie mu dedykowanej ustawie, tak jak to przewiduje Projekt.

Ocena tego, czy dany zawód spełnia cechy zawodu zaufania publicznego, należy każdorazowo do ustawodawcy i chociaż w przypadku niektórych zawodów kwestia ta może uchodzić za sporną[11], to jednak akurat w odniesieniu do ratowników medycznych takich wątpliwości być nie powinno.

Ponieważ zawód ratownika medycznego należy do kategorii zawodów zaufania publicznego w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji RP, polski ustawodawca jest w świetle tego ostatniego przepisu Konstytucji uprawniony do utworzenia dlań samorządu zawodowego. Projekt przewiduje skorzystanie przez ustawodawcę z tej możliwości prawnej. W myśl art. 17 ust. 1 Konstytucji RP, utworzenie samorządu zawodowego dla danego zawodu zaufania publicznego nie jest prawnym obowiązkiem ustawodawcy, lecz jest jedynie przysługującą mu możnością prawną („W drodze ustawy można tworzyć samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony.”). Podejmując zatem decyzję o ustanowieniu podstaw prawnych dla samorządu zawodowego, mającego zrzeszać członków danej grupy zawodowej, ustawodawca podejmuje w tym względzie rozstrzygnięcie o charakterze suwerennym i może się kierować rozmaitymi przesłankami, w tym pragmatycznymi i celowościowymi. W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego uznaje się, że w zakresie utworzenia samorządu zawodowego dla osób wykonujących zawód zaufania publicznego ustawodawca ma daleko idącą swobodę, zaś art. 17 ust. 1 Konstytucji RP nie ustanawia prawa do samorządu zawodowego dla jakiejkolwiek grupy zawodowej[12]. W przypadku ratowników medycznych proponowane w Projekcie utworzenie ram prawnych dla samorządu zawodowego tych osób ma zdaniem Rady Legislacyjnej pełne merytoryczne uzasadnienie. Ratownicy medyczni wykonują czynności zawodowe o charakterze kluczowym i niezbędnym dla społeczeństwa, gdyż ratują ludzkie zdrowie i życie. W związku z tym jest bardzo potrzebne, aby z jednej strony oni sami mieli właściwe instytucjonalne oparcie w samorządowej organizacji, która będzie dbała o ich zawodowe interesy i broniła ich praw (m. in. wobec administracji państwowej, wobec podmiotów ich zatrudniających, wobec osób prywatnych), co pozwoli im wykonywać ich trudny zawód w warunkach większego bezpieczeństwa (wsparcia) instytucjonalnego. Z drugiej strony samorząd zawodowy ma być w swoim założeniu instytucją publiczną, która będzie sprawowała pieczę (w tym nadzór) nad dostępem do tego zawodu oraz nad jego wykonywaniem, dbając o to, by tę niezwykle odpowiedzialną profesję wykonywały jedynie takie osoby, które rzeczywiście się do tego nadają, zwłaszcza z uwagi na swoje właściwe przygotowanie zawodowe. W tym sensie samorząd zawodowy ratowników medycznych jest w przekonaniu Rady Legislacyjnej instytucją potrzebną zarówno dla samych ratowników medycznych, jak też dla całego społeczeństwa, którego wszyscy członkowie są potencjalnymi recypientami świadczeń ratowników medycznych, samorząd zawodowy zaś powinien dbać o właściwy poziom profesjonalizmu ratowników medycznych.

Rada Legislacyjna zauważa przy tym, że Projekt nie tylko przewiduje formalne ramy prawne dla utworzenia samorządu zawodowego ratowników medycznych, ale ponadto zakłada wyposażenie go w stosowne prawne kompetencje, które w realny sposób pozwolą mu wypełniać jego funkcje publiczne[13], w tym zwłaszcza podstawową konstytucyjną funkcję sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu ratownika medycznego w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony[14] (zob. art. 17 ust. 1 Konstytucji RP). W tym zatem zakresie Projekt zawiera rozwiązania prawne zgodne z wykładnią art. 17 ust. 1 Konstytucji RP poczynioną przez Trybunał Konstytucyjny, w myśl której jeżeli ustawodawca zdecyduje się już na utworzenie samorządu zawodowego osób wykonujących zawód zaufania publicznego, to samorząd ten musi mieć powierzone ustawowo właściwe kompetencje umożliwiające mu sprawowanie realnej pieczy nad należytym wykonywaniem danego zawodu, choć równocześnie piecza ta może być też w pewnym (określonym) zakresie sprawowana przez właściwe organy państwowe[15].

Rada Legislacyjna zwraca też uwagę, że uchwalenie osobnej ustawy poświęconej zawodowi ratownika medycznego i samorządowi zawodowemu ratowników medycznych ma swoje merytoryczne uzasadnienie w konieczności zapewniania przez państwo polskie mocnej ochrony osobom wykonującym zawód ratownika medycznego, zarówno z uwagi na znaczenie tego zawodu dla społeczeństwa, jak też ze względu na bardzo liczne i poważne zagrożenia, jakie są udziałem ratowników medycznych w toku wykonywania przez nich zawodu. W piśmiennictwie fachowym stwierdza się, że ratownik medyczny jest zawodem, którego przedstawiciele są jedną z grup zawodowych najbardziej narażonych w swojej pracy na czynniki zagrażające ich zdrowiu i życiu (jest to więc zawód podwyższonego ryzyka), do czego przyczynia się m. in. ogromny stres towarzyszący ich pracy, jej długość i nie zawsze w praktyce limitowany czas trwania (np. nie można przerwać akcji ratunkowej podczas jej trwania), zmianowy system pracy (co wiąże się z odwróceniem „zegara biologicznego”), spotykana niekiedy agresja lub przemoc wobec ratowników medycznych oraz narażenie na zakażenia w związku z kontaktem z materiałem biologicznym innych ludzi[16]. Powyższe obliguje państwo do tego, by tworzyć ratownikom medycznym możliwie korzystne warunki pracy oraz instrumenty prawne ochrony tych osób. Jednym z przejawów tej państwowej protekcji może być uchwalenie specjalnej ustawy poświęconej statusowi prawnemu ratownika medycznego oraz przewidującej utworzenie samorządu zawodowego tych osób, czyli tak jak to zakłada Projekt, choć oczywiście nie jest to bynajmniej działanie wystarczające i w ślad za uchwaleniem takiej ustawy muszą pójść dalsze działania państwa, w tym m. in. wzmacniające finansowo i technicznie system Państwowe Ratownictwo Medyczne (co zresztą w pewnym zakresie już obecnie następuje)[17].

W podsumowaniu tej części rozważań Rada Legislacyjna stwierdza, że przewidziane przez Projekt stworzenie osobnej ustawy regulującej zawód ratownika medycznego oraz samorząd zawodowy tej grupy zawodowej jest rozwiązaniem prawnym w pełni trafnym i zasługującym na poparcie z wielu różnych względów (m. in. formalno-systemowych, związanych z istotą i rangą tego zawodu, z uwagi na treść art. 17 ust. 1 Konstytucji RP oraz ze względu na konieczność ochrony przez państwo ratowników medycznych).

Zdaniem Rady Legislacyjnej treść i formalna struktura Projektu odpowiadają generalnie standardom legislacyjnym, jakie były dotychczas i nadal są stosowane w polskim ustawodawstwie regulującym status prawny zawodów zaufania publicznego oraz samorządy zawodowe tych osób. W szczególności, tak jak inne polskie ustawy regulujące tego rodzaju materię Projekt normuje przesłanki dostępu do wykonywania zawodu ratownika medycznego i przesłanki utraty tego prawa, reguluje przejawy i zasady wykonywania tego zawodu, tworzy samorząd zawodowy o dość tradycyjnej strukturze instytucjonalnej oraz wyposaża go w zadania i kompetencje typowe dla polskich samorządów zawodowych. W porównaniu z lekarzami i pielęgniarkami (położnymi) pewną różnicą jest to, że w przypadku tych dwóch ostatnio wymienionych profesji istnieją odrębne ustawy regulujące, z jednej strony, status prawny tych zawodów medycznych[18] oraz, z drugiej strony, ich samorząd zawodowy[19] (takie formalne rozdzielenie wspomnianej materii regulacyjnej pomiędzy dwie osobne ustawy ma mieć miejsce również po przyszłym uchwaleniu ustawy o zawodzie farmaceuty)[20], podczas gdy Projekt przewiduje regulację statusu prawnego ratowników medycznych oraz ich samorządu zawodowego w jednym akcie prawnym. Jednak i taki sposób regulacji, jak to zakłada Projekt, ma w prawie polskim odnoszącym się do szeroko rozumianych zawodów medycznych swoje antecedencje i wzory, np. w odniesieniu do diagnostów laboratoryjnych[21] i psychologów[22], a ponadto trzeba przyznać, że ten sposób regulacji jest znacznie bardziej czytelny i łatwiejszy w percepcyjnym odbiorze przez użytkowników prawa niż technika rozdzielenia obu omawianych materii pomiędzy dwie różne ustawy, a także pozwala na zachowanie większej spójności treściowej w normowaniu zagadnień, które są przecież ze sobą mocno merytorycznie powiązane; w szczególności, to przecież samorząd zawodowy ratowników medycznych ma decydować o różnych modalnościach związanych z wykonywaniem zawodu ratownika medycznego, i to zarówno generalnie wobec wszystkich ratowników medycznych, jak też w stosunku do poszczególnych osób wykonujących lub zamierzających wykonywać ten zawód. Rada Legislacyjna pozytywnie zatem ocenia przewidziane przez Projekt unormowanie w jednej ustawie statusu prawnego ratowników medycznych oraz ich samorządu zawodowego.

Przedstawiona powyżej generalnie pozytywna ocena Projektu przez Radę Legislacyjną, w tym zwłaszcza pozytywna ocena w odniesieniu do samej koncepcji odrębnej ustawy dla ratowników medycznych i ich samorządu oraz aprobata dla generalnych założeń, struktury i treści Projektu, jest jednak opatrywana przez Radę Legislacyjną zastrzeżeniem, iż Projekt w swojej obecnej wersji zawiera pewną liczbę usterek lub niedociągnięć legislacyjnych. Te zidentyfikowane przez Radę Legislacyjną usterki mają przede wszystkim charakter merytoryczny (w szczególności chodzi o brak w Projekcie pewnych potrzebnych przepisów oraz o to, że niektóre z proponowanych w Projekcie rozwiązań prawnych mogłyby de lege ferenda uzyskać kształt treściowy nieco bardziej optymalny z celowościowego punktu widzenia), charakter systemowy (w tym względzie występują pewne niespójności formalne i treściowe zarówno w ramach samego Projektu, jak też pomiędzy Projektem i ustawami odrębnymi) oraz charakter techniczno-legislacyjny. Usterki te są szczegółowo przedstawiane w dalszej części niniejszej opinii, łącznie ze stosownymi postulatami Rady Legislacyjnej o charakterze de lege ferenda.

 

II. Szczegółowe zastrzeżenia do poszczególnych przepisów Projektu oraz propozycje de lege ferenda

 

1. [Brak dostatecznie szerokiej ochrony prawnej ratowników medycznych przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych] Projekt nie zawiera przepisu ustanawiającego ochronę prawną ratowników medycznych analogiczną do tej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych w przepisach Kodeksu karnego[23]. W punkcie I.3 niniejszej opinii była już mowa o tym, że w trakcie wykonywania swoich czynności zawodowych ratownicy medyczni są narażeni na liczne niebezpieczeństwa dla ich życia i zdrowia, w tym pochodzące od osób trzecich oraz od osób, którym udzielają oni lub usiłują udzielać pomocy. Źródłem takich zagrożeń jest w szczególności agresja werbalna lub fizyczna wobec ratowników medycznych, przekształcająca się czasem w akty przemocy skutkujące uszkodzeniami ciała lub rozstrojem zdrowia po stronie ratowników medycznych[24]. Państwo ma w tym względzie niezaprzeczalny obowiązek szczególnej ochrony ratowników medycznych i udzielania im wszelkiego możliwego wsparcia, w tym wsparcia instytucjonalnego, tak aby mogli oni w bardziej bezpiecznych i komfortowych warunkach wykonywać swój trudny i potrzebny zawód. Przejawem takiego wsparcia powinno być chociażby ustawowe zapewnienie ratownikom medycznym ochrony prawnej analogicznej do tej przewidzianej w przepisach Kodeksu karnego dla funkcjonariuszy publicznych. Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność karną za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych (art. 222 Kodeksu karnego), za dopuszczenie się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych (art. 223 Kodeksu karnego) oraz za znieważanie funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych (art. 226 Kodeksu karnego). W przypadku niektórych zawodów medycznych, a konkretnie w przypadku lekarza, pielęgniarki i położnej, ustawodawca w ustawach regulujących te zawody stanowi, że osobom wykonującym wspomniane zawody w ramach i w związku z wykonywaniem ich czynności zawodowych przysługuje ochrona prawna należna funkcjonariuszowi publicznemu[25] lub ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie Kodeks karny[26]. Dzięki tym przepisom lekarze, pielęgniarki i położne, nie będąc eo ipso funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu art. 115 § 13 Kodeksu karnego, korzystają z ochrony prawno-karnej przewidzianej w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych, a więc ewentualne zamachy na ich dobra prawne chronione przez art. 222, art. 223 i art. 226 Kodeksu karnego dokonywane w czasie i w związku z wykonywaniem ich czynności zawodowych są penalizowane tak samo jak zamachy na funkcjonariuszy publicznych. Projekt nie przyznaje analogicznej ochrony ratownikom medycznym, ochrona zaś gwarantowana im przez obowiązującą ustawę o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz przez inne jeszcze ustawy jest tylko częściowa i tym bardziej po wejściu w życie Projektu nie obejmie wszystkich ratowników medycznych oraz we wszelkich wymagających tego sytuacjach.

Przy czym ratownicy medyczni nie są funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu art. 115 § 13 Kodeksu karnego (a mówiąc dokładniej: nie są oni funkcjonariuszami publicznymi z uwagi na sam fakt wykonywania zawodu ratownika medycznego)[27], a więc z uwagi na sam status zawodowy nie mogą korzystać z dobrodziejstwa ochrony gwarantowanej przez art. 222, art. 223 i art. 226 Kodeksu karnego, a także nie są obejmowani protekcją na podstawie art. 231a Kodeksu karnego. Ten ostatni przepis stanowi, że „Z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych funkcjonariusz publiczny korzysta również wtedy, jeżeli bezprawny zamach na jego osobę został podjęty z powodu wykonywanego przez niego zawodu lub zajmowanego stanowiska”. Przepis ten wprawdzie rozszerza prawnokarną ochronę na zamachy podejmowane na osoby z powodu wykonywanego przez nich zawodu (w tym zawodu ratownika medycznego) lub zajmowanego stanowiska, ale dotyczy on jedynie funkcjonariuszy publicznych, a więc osób, którzy taki formalny status posiadają[28]. Ze wskazanych już względów przepis ten nie odnosi się zatem i nie będzie się odnosił do ratowników medycznych, a przynajmniej przepis ten nie będzie miał automatycznego zastosowania do ratowników medycznych z uwagi na sam wykonywany przez nich zawód.

Prawdą jest oczywiście, że przepis rozciągający na ratowników medycznych ochronę prawną przewidzianą dla funkcjonariuszy publicznych znajduje się de lege lata w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym, ale ma on niedostatecznie szeroki zakres podmiotowy oraz przedmiotowy i tym bardziej po wejściu w życie Projektu nie będzie on obejmował wszystkich ratowników medycznych oraz wszelkich tych sytuacji, w których wykonują oni swoje czynności zawodowe. Art. 5 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym stanowi, że „Osoba udzielająca pierwszej pomocy albo kwalifikowanej pierwszej pomocy, osoba wchodząca w skład zespołu ratownictwa medycznego, osoba udzielająca świadczeń zdrowotnych w szpitalnym oddziale ratunkowym, dyspozytor medyczny podczas wykonywania swoich zadań oraz wojewódzki koordynator ratownictwa medycznego wykonujący zadania, o których mowa w art. 29 ust. 5, korzystają z ochrony przewidzianej w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1600 i 2077 oraz z 2019 r. poz. 730) dla funkcjonariuszy publicznych”. Powołany przepis odnosi się do wszystkich ratowników medycznych (podobnie jak zresztą do wszystkich osób niebędących ratownikami medycznymi) tylko wtedy, gdy w sensie przedmiotowym udzielają oni „pierwszej pomocy” albo „kwalifikowanej pierwszej pomocy”, zaś w szerszym zakresie przedmiotowym odnosi się do ratowników medycznych tylko wtedy, gdy wchodzą oni w skład „zespołu ratownictwa medycznego” lub udzielają świadczeń zdrowotnych w „szpitalnym oddziale ratunkowym”, czyli w istocie gdy są zatrudnieni w jednostkach systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne. Wynika z tego, że powołany art. 5 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym albo chroni wszystkich ratowników medycznych, bez względu na miejsce ich zatrudnienia, ale tylko podczas udzielania przez nich pierwszej pomocy[29] albo kwalifikowanej pierwszej pomocy[30], co dalece nie wyczerpuje zakresu czynności zawodowych ratowników medycznych, zwłaszcza tak jak ten zakres jest uregulowany w Projekcie (przykładowo, w świetle Projektu wykonywanie zawodu ratownika medycznego polega generalnie na udzielaniu określonych prawem świadczeń zdrowotnych, a nie tylko świadczeń w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, czyli w ramach pierwszej pomocy – zob. art. 12 ust. 1 pkt 1 i ust. 5 Projektu), albo też chroni ratowników medycznych w szerszym zakresie przedmiotowym, czyli nie tylko przy udzielaniu pierwszej pomocy albo kwalifikowanej pierwszej pomocy, ale tylko wówczas, gdy ratownicy ci są zatrudnieni w jednostkach wchodzących w skład systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne (a więc gdy wchodzą w skład zespołu ratownictwa medycznego lub udzielają świadczeń zdrowotnych w szpitalnym oddziale ratunkowym, na których świadczenia zawarto umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z Narodowym Funduszem Zdrowia – zob. art. 32 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym). Tymczasem zarówno de lege lata, jak też tym bardziej po wejściu w życie Projektu ratownicy medyczni mogą i będą mogli wykonywać swój zawód nie tylko w ramach systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne, lecz również w innych miejscach lub instytucjach usytuowanych poza tym systemem (zob. w tym zakresie szeroki katalog podmiotów i miejsc zamieszczony w art. 12 ust. 3 pkt 1-15 Projektu[31]). Wprawdzie ratownicy medyczni wykonujący swoje czynności zawodowe (ratunkowe) w niektórych z tych instytucji (tj. poza systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne) podlegają ochronie przewidzianej w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych na podstawie przepisów odrębnych ustaw odnoszących się do tych instytucji[32], ale nie dotyczy to bynajmniej wszystkich tych licznych instytucji; przykładowo, takich przepisów o wzmocnionej ochronie prawnokarnej nie ma dla ratowników medycznych działających w ramach ratownictwa górniczego[33], ratownictwa morskiego[34], zatrudnionych na lotniskach[35] lub w izbach wytrzeźwień[36], a także – last but not least – zatrudnionych w podmiotach leczniczych niewchodzących w skład systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne[37].

Podmiotowo-przedmiotowe rozszerzenie ochrony prawnokarnej ratowników medycznych jest niewątpliwie potrzebne, zarówno ze względu na konieczność prewencji generalnej i dla właściwego zareagowania przez ustawodawcę na zagrożenia spotykające wszystkich ratowników medycznych – osoby wykonujące zawód zaufania publicznego – w bardzo różnych sytuacjach, jak też z uwagi na czysto formalną zasadę równości wobec prawa. Dostrzegając taką potrzebę Rada Legislacyjna proponuje zatem zamieszczenie w Projekcie przepisu o następującej treści: „Ratownik medyczny podczas i w związku z wykonywaniem czynności, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1-4 i ust. 4 pkt 1-2 i 4-5, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny”. Proponowany przepis, mający najszerszy zakres podmiotowy i przedmiotowy w porównaniu z przepisami obowiązującymi de lege lata (o których była mowa wyżej), spełniałby względem tych ostatnich przepisów co najmniej funkcję komplementarną (uzupełniającą).

2. [Uwagi do przepisów o wykształceniu w kontekście prawa do wykonywania zawodu ratownika medycznego] Rozdział 2 Projektu – zatytułowany „Prawo wykonywania zawodu ratownika medycznego” – zawiera w przeważającej części powtórzenie, z niewielkimi tylko retuszami, obecnie obowiązujących przepisów art. 10–10g ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Spośród przepisów tego rozdziału jedynie art. 11 Projektu zawiera normatywną nowość. Natomiast art. 4 Projektu zawiera – zasadniczo zresztą trafne – modyfikacje redakcyjne w stosunku do będącego jego odpowiednikiem art. 10b ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, w żaden sposób nie wpływające jednak na zawartość merytoryczną uregulowań. Utrzymano obowiązujący obecnie model, wedle którego zawód ratownika medycznego mają prawo wykonywać osoby legitymujące się różnym wykształceniem i przygotowaniem zawodowym. Tak bowiem, jak dotychczas zawód ratownika medycznego – przy spełnieniu innych określonych w przepisach wymogów, będą mogły wykonywać osoby, które bądź ukończyły z tytułem zawodowym licencjata bądź magistra rozpoczęte przed 1 października 2019 r. studia wyższe na kierunku lub specjalności ratownictwo medyczne, bądź po roku akademickim 2018/2019 rozpoczęły „studia wyższe przygotowujące do wykonywania zawodu ratownika medycznego” (nazwa kierunku nie ma znaczenia) i po uzyskaniu tytułu zawodowego licencjata złożyły z pozytywnym wynikiem Państwowy Egzamin z Ratownictwa Medycznego (PERM), albo posiadają dyplom potwierdzający uzyskanie tytułu zawodowego ratownika medycznego albo dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe w tym zawodzie, uzyskane w wyniku ukończenia – rozpoczętej przed 1 marca 2013 r. – nauki w szkole policealnej, albo też posiadają dyplom  uznany za równoważny z dyplomem uzyskiwanym w Rzeczypospolitej Polskiej, albo posiadają kwalifikacje do wykonywania zawodu „nabyte w państwie członkowskim Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwie członkowskim Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stronie umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym”. W przypadku wejścia w życie proponowanych regulacji wszystkie osoby mające prawo do wykonywania zawodu – niezależnie od różnic w wykształceniu – należeć będą do samorządu zawodowego, co stanowi odstąpienie od pewnego rodzaju standardu, według którego dany zawód zaufania publicznego tworzą osoby o porównywalnym stopniu wykształcenia[38]. W tym przypadku jednak jest to uzasadnione zasadą ochrony praw nabytych, która bez wątpienia znajduje tu zastosowanie. Zresztą za pomocą tej zasady uzasadniano – mimo pojawiających się głosów krytycznych – wprowadzony w 2006 r. i obowiązujący do chwili obecnej model zawodu ratownika medycznego, w którym zrównano pod względem statusu ratowników medycznych mających ukończone studia wyższe i tych, którzy ukończyli jedynie szkoły policealne[39]. Po kilkunastu latach obowiązywania istniejącego modelu odmienne uregulowanie statusu ratowników medycznych nie byłoby zatem zasadne. Należy przy tym zaznaczyć – co nie zostało należycie wyeksponowane w lakonicznym uzasadnieniu Projektu[40] – że docelowym rozwiązaniem zarówno już obecnie obowiązującym, jak i przyjętym w Projekcie, jest, aby podstawowa droga do uprawnień zawodowych wiodła przez studia wyższe i PERM. Jednakże – jak też zasadnie podkreśla się w piśmiennictwie – „przepisy unijne nie zobowiązują państw członkowskich do prowadzenia kształcenia w zawodzie ratownika medycznego na określonym poziomie[41]. Oznacza to, że w związku z uznawaniem kwalifikacji zawodowych uzyskanych w państwach UE i EOG do wykonywania zawodu ratownika medycznego dopuszczana będzie pewna grupa osób, które nie ukończyły studiów wyższych w zakresie ratownictwa medycznego, lecz w inny sposób nabyły uprawnienia zawodowe. To zaś jest jeszcze jednym argumentem przemawiającym za zrównaniem pozycji osób, które w różnym czasie w rozmaity sposób uzyskały uprawnienia do wykonywania zawodu.

3. [Uwagi do art. 1 Projektu] Art. 1 Projektu wskazuje zakres przedmiotowy Projektu. Czytając art. 1 Projektu odnieść można wrażenie, że w Projekcie znajdują się jedynie ogólne „zasady” regulujące wskazaną tam problematykę. Tymczasem zamiarem Projektodawcy, jak się wydaje, było uporządkowanie całości materii związanej z ratownictwem medycznym i objęcie jej normami tej problematyki w zakresie, w jakim wydaje się  to konieczne. Ponadto w artykule tym należy zlikwidować czterokrotne powtórzenie – w kolejnych punktach tej jednostki redakcyjnej – słowa „zasady”. Trzeba zauważyć, że, po pierwsze, taki zabieg nie jest redakcyjnie najlepszy z punktu widzenia techniki prawodawczej (raczej należałoby posłużyć się formułą: „Ustawa określa zasady: (…)”). Pod drugie zaś, nie wszystkie grupy przepisów wymienionych w art. 1 zawierają zasady prawa w znaczeniu, jakie temu terminowi nadaje się na gruncie teorii prawa[42]. Dlatego też należałoby postulować rezygnację ze słowa „zasady” tam, gdzie to możliwe. Można w związku z tym zaproponować przykładowo następującą redakcję art. 1 Projektu: „Ustawa określa:

1) uzyskiwanie prawa wykonywania zawodu ratownika medycznego,

2) zasady i warunki wykonywania zawodu ratownika medycznego;

3) organizację i zakres działania samorządu ratowników medycznych;

4) odpowiedzialność zawodową ratowników medycznych”.

4. [Uwagi do przepisów o Państwowym Egzaminie z Ratownictwa Medycznego] Zarówno w obecnym, jak i proponowanym stanie prawnym (art. 7 ust. 3 Projektu; art. 10d ust. 3 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym) PERM jest egzaminem testowym sprawdzającym wyłącznie wiedzę teoretyczną. De lege ferenda należałoby postulować, żeby w przypadku dopuszczenia do wykonywania zawodu opartego na umiejętnościach praktycznych, jakim jest niewątpliwie zawód ratownika medycznego, wprowadzić też sprawdzanie umiejętności[43]. Ponadto – podobnie jak w przypadku Lekarskiego Egzaminu Końcowego i Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego[44] – osoba zdająca PERM ma możliwość wniesienia merytorycznych zastrzeżeń do poszczególnych pytań testowych jedynie w trakcie egzaminu lub bezpośrednio po jego zakończeniu, a przed opuszczeniem sali, gdzie miał on miejsce (art. 9 ust. 1–2 Projektu; art. 10f ust. 1–2 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym). Tymczasem może się zdarzyć, że będzie miała miejsce zwykła pomyłka w liczeniu punktów uzyskanych przez danego zdającego. Dlatego też de lege ferenda zasadne byłoby wprowadzenie przepisu dającego mu możliwość wniesienia prośby o ponowne przeliczenie punktów. Pozwoli to właściwie zabezpieczyć jego prawa.

5. [Uwagi do art. 11 Projektu] Ustęp 9 art. 11 Projektu powinien być uzupełniony o stwierdzenie, że ratownik medyczny traci prawo do wykonywania zawodu także w przypadku orzeczenia przez Sąd Dyscyplinarny kary określonej w art. 72 ust. 1 pkt 7 Projektu, czy kary pozbawienia prawa wykonywania zawodu. Ponadto ze względów redakcyjnych należałoby postulować umieszczenie w odrębnych artykułach treści obecnych ust. 9–10 art. 11 – dotyczących utraty prawa wykonywania zawodu, oraz ust. 11 – odnoszącego się do wygaśnięcia prawa wykonywania zawodu. Dotyczą one bowiem materii innej niż uzyskanie prawa do wykonywania zawodu, będące głównym przedmiotem art. 11 Projektu.

6. [Uwagi szczegółowe o przepisach dotyczących zasad i warunków wykonywania zawodu] Rozdział 3 Projektu – zatytułowany „Zasady i warunki wykonywania zawodu ratownika medycznego” – nie zawiera wielu nowych rozwiązań normatywnych, lecz stanowi w przeważającej mierze powielenie uregulowań zawartych w art. 11–12h ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Ustęp 1 art. 12 Projektu powtarza obecne unormowanie zakresu czynności wykonywanych przez ratowników medycznych (art. 11 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym). W literaturze narosłej na gruncie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym wskazywano niekiedy na wątpliwość, czy akt normatywny dotyczący systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego może normować uprawnienia ratowników medycznych poza systemem[45]. Chociaż sam ustawodawca zdawał się rozstrzygać tę wątpliwość pozytywnie, wprowadzając w kolejnych nowelizacjach do rozdziału 2 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym przepisy dotyczące sytuacji prawnej wszystkich ratowników medycznych, jednakże stawianie tego problemu w piśmiennictwie można uznać za jeden z argumentów na rzecz wprowadzenia odrębnej ustawy regulującej zawód ratownika medycznego.

Art. 12 ust. 3 Projektu wskazuje podmioty, w których ratownicy medyczni wykonują swoje zadania. Treść tego uregulowania odbiega od obecnie obowiązujących przepisów tylko w jednym aspekcie. Otóż punkt 9 tej jednostki redakcyjnej stanowi o zadaniach wykonywanych „w wyodrębnionych oddziałach prewencji i pododdziałach antyterrorystycznych, o których mowa w art. 4 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2019 r. poz. 161, 1091, 1556, 1608, 1635 i 1726)”, podczas gdy obecny punkt 7b art. 11 ust. 3 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym – oprócz tego – wskazuje jeszcze na zadania „w Centralnym Pododdziale Kontrterrorystycznym Policji «BOA» oraz w samodzielnych pododdziałach kontrterrorystycznych Policji, o których mowa w art. 5c ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji”. Uzasadnienie Projektu milczy o jakichkolwiek intencjonalnych zmianach odnośnie do listy podmiotów, w których odbywa się wykonywanie zadań przez ratowników medycznych. Przeciwnie – lektura uzasadnienia prowadzi do wniosku, że Projektodawca zamierzał utrzymać w tym zakresie status quo: „W projekcie ustawy przewiduje się utrzymanie dotychczasowych rozwiązań w zakresie ratowników medycznych wykonujących zawód w podmiotach leczniczych będących jednostkami budżetowymi i jednostkami wojskowymi, dla których podmiotem tworzącym jest Minister Obrony Narodowej, oraz w jednostkach wojskowych oraz w jednostkach służb podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji” (s. 5)[46]. Wydaje się zatem, że nastąpiło po prostu przeoczenie dokonanej w 2018 r. nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, polegającej właśnie na uzupełnieniu treści art. 11 ust. 3 pkt 7b tego aktu normatywnego[47]. Wskazany przepis Projektu wymaga więc skorygowania.

Art. 12 ust. 4 pkt 5 Projektu wskazuje, że za wykonywanie zawodu ratownika medycznego będzie również uważane: „zatrudnienie lub pełnienie służby na stanowiskach administracyjnych, na których wykonuje się czynności związane z przygotowywaniem, organizowaniem lub nadzorem nad udzielaniem świadczeń zdrowotnych w zakresie ratownictwa medycznego”. Rozumiejąc, że przepis ten jest przeniesieniem (powtórzeniem) obowiązujących już regulacji (art. 11 ust. 4 pkt 5 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym), Rada Legislacyjna podnosi generalną wątpliwość dotyczącą szerokiego uznawania pracy na stanowiskach administracyjnych za wykonywanie zawodu w przypadku zawodów medycznych[48]. Wątpliwość ta wynika z tego, że wiedza i umiejętności ratownika medycznego lub przedstawiciela innego zawodu medycznego, który długo pozostaje zatrudniony na stanowisku czysto administracyjnym, najczęściej w jakiejś mierze się dezaktualizują, co wiąże się z przede wszystkim z ciągłym postępem nauk medycznych, a medycyny ratunkowej w szczególności. Poza tym nierzadko osoba taka „wychodzi z wprawy”, jeśli chodzi o wykonywanie czysto manualnych czynności w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych[49]. Dlatego też, jeżeli utrzymane ma być dotychczasowe uznawanie pracy na stanowiskach administracyjnych za wykonywanie zawodu, Rada Legislacyjna postuluje, by wprost w przepisach Projektu określić, że przed ponownym dopuszczeniem ratownika medycznego – przez dłuższy okres (np. 5-letni) zatrudnionego dotąd lub pełniącego służbę na takich stanowiskach – do ponownego wykonywania czynności, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1 Projektu, jest on przynajmniej zobowiązany do odbycia odpowiedniego przeszkolenia, szkolenia lub kursu odnoszącego się do czynności, jakie ma wykonywać. Odwołując się do przepisów Projektu, zaznaczyć należy, że mogłoby być to przeszkolenie, o którym mowa w art. 13 ust. 2 Projektu, dotyczącego osób mających przerwę w wykonywaniu zawodu[50]. Nałożenie takiego obowiązku jest uzasadnione ochroną konstytucyjnych wartości, jakimi są zdrowie i życie ludzkie. Nie trzeba przy tym dowodzić, że wartości te są zagrożone przez nieumiejętne wykonywanie świadczeń zdrowotnych, niekiedy noszące znamiona błędu w sztuce. Rada Legislacyjna zwraca uwaga, że podniesiona tutaj kwestia jest elementem szerszego problemu, dotyczącego regulacji prawnych zawodów medycznych (na temat wspomnianego wyżej art. 12 ust. 4 pkt 9 Projektu zob. też uwagi w punkcie II.9 niniejszej opinii).

Ze względu na odmienność przedmiotu regulacji z obszernego art. 14 Projektu należy przenieść do odrębnych artykułów treść, która znalazła się w ust. 5 (obowiązki ratownika medycznego) i ust. 6 (możliwość niepodejmowania albo odstąpienia od medycznych czynności ratunkowych albo udzielania świadczeń zdrowotnych). Paragraf 55 ust. 1 Zasad techniki prawodawczej[51] stanowi bowiem, że: „Każdą samodzielną myśl ujmuje się w odrębny artykuł”. Ponadto zawartość obecnych art. 13 (odnoszącego się do przerwy w wykonywaniu zawodu) i art. 14 Projektu powinna znaleźć się po art. 15 i art. 16, ponieważ w obecnej redakcji przerywa powiązany ze sobą logicznie ciąg treściowy przepisów (art. 12, art. 15 i art. 16), dotyczących możliwości udzielania świadczeń zdrowotnych przez ratowników medycznych wykonujących zadania zawodowe w różnych podmiotach, a także niezbędnych do tego kwalifikacji. Ponadto inaczej niż art. 15 i 16 – treść zamieszczona w poszczególnych przepisach art. 13 i art. 14 odnosi się do wszystkich ratowników medycznych, jest więc zasadne, aby znalazła się ona po przepisach regulujących określone grupy ratowników medycznych.

Wspomniany ustęp 6 art. 14 Projektu wskazuje, że niepodejmowanie albo odstąpienie od medycznych czynności ratunkowych albo udzielania świadczeń zdrowotnych może mieć miejsce jedynie wtedy, gdy „nie spowoduje to niebezpieczeństwa utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia”. Poza regulacją tego przepisu – podobnie jak obecnych unormowań[52] – znalazło się zagadnienie przerwania medycznych czynności ratunkowych albo udzielania świadczeń zdrowotnych wtedy, gdy ich kontynuowanie nie przynosi i w świetle wiedzy medycznej nie może przynieść rezultatu. Przy czym zarówno na gruncie obowiązujących przepisów, jak i unormowań Projektu, kierujący akcją (kierownik podstawowego zespołu ratownictwa medycznego) nie jest uprawniony, aby stwierdzić zgon osoby, której udziela się pomocy (chociaż postulaty wprowadzenia takiej możliwości pojawiały się w doktrynie, a w 2009 r. projekt nowelizacji w tej sprawie znajdował się na etapie prac ministerialnych[53]). Zagadnienie to jest znaczące, gdyż w skład podstawowego zespołu ratownictwa medycznego nie musi wchodzić lekarz, ponieważ jest ono bardzo złożone zarówno pod względem prawnym, jak też etycznym, Projekt – mający być całościową regulacją zawodu ratownika medycznego – powinien być uzupełniony o unormowanie dotyczące tej kwestii. Ze względu na to, że odnosi się ona do konstytucyjnie chronionej wartości, jaką jest życie ludzkie, więc powinna być ona ujęta w ustawie, a nie w rozporządzeniu.

Art. 14 ust. 4 Projektu stanowi – podobnie jak obecnie obowiązujące przepisy – że: „Do podmiotów, w których ratownik medyczny udziela świadczeń zdrowotnych, o których mowa w art. 12 ust. 3 pkt 2–14, stosuje się odpowiednio art. 23–24 i art. 26–29 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta”. Należy postulować, aby uzupełnić przepis o wskazanie, że do podmiotów tych stosuje się także art. 30a ustawy o prawach pacjenta[54], dotyczący postępowania z dokumentacją medyczną w przypadku zaprzestania wykonywania działalności leczniczej przez podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych. Jest to uzasadnione tym, że dokumentacja medyczna zawiera szczególnie chronione dane osobowe wrażliwe.

Artykuły 17–21 Projektu dotyczą nie tyle zasad wykonywania zawodu, ile ustawicznego rozwoju zawodowego ratownika medycznego. Dlatego też należy rozważyć, czy nie byłoby właściwe umieszczenie ich w odrębnym rozdziale Projektu. Zasługującą na aprobatę nowością legislacyjną jest przyznanie ratownikowi medycznemu prawa do urlopu szkoleniowego w wymiarze 6 dni roboczych rocznie (art. 17 ust. 4 Projektu)[55]. Jeśli chodzi o szczegóły zawartych regulacji, to trzeba zwrócić uwagę na niezbyt poprawnie zredagowany art. 19, gdzie mowa o kursie doskonalącym. W ust. 2 tego artykułu znalazło się niezbyt zgrabne sformułowanie „Kurs doskonalący odbywa się na podstawie programu kursu doskonalącego”, podczas gdy powtórzenie słów „kurs doskonalący” można by spokojnie pominąć. Natomiast treść ustępu 3 częściowo pokrywa się z tą zawartą w ust. 5, w obu jednostkach redakcyjnych bowiem mowa o „redagowaniu” programu kursu doskonalącego. Przy czym nie podano w ogóle, na czym owo „redagowanie” programu przez Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego miałoby polegać. Nie wskazano zwłaszcza, czy obejmuje ono przygotowanie tego programu. Ustęp 4 wskazuje jedynie na kompetencję dyrektora CMKP do powołania zespołu ekspertów, których zadaniem ma być – zgodnie z brzmieniem ust. 3 zdanie pierwsze – „aktualizowanie” tego programu, natomiast w ust. 5 niejako mimochodem wspomina się o „opracowanym przez zespół ekspertów programie kursu doskonalącego”, przy czym nie jest jednoznaczne, czy chodzi o ten sam „zespół ekspertów”, o którym mowa w ust. 3 i 4. W ust. 5 pojawia się też niepoprawne sformułowanie, że „CMKP (…) przedstawia do zatwierdzenia ministrowi (…)” program, podczas gdy w istocie przedstawić go do zatwierdzenia może dyrektor CMKP. Porządkując treść art. 19, należałoby najpierw (w ust. 3) wskazać kompetencję do powołania zespołu oraz zakres jego zadań. Natomiast w kolejnych ustępach należy ująć zakres prac nad programem w CMKP oraz tryb zatwierdzania oraz podawania do publicznej wiadomości zatwierdzonego programu.

7. [Postulowane rozszerzenie zakresu podmiotów, w których ratownik medyczny może wykonywać swoje czynności zawodowe] Zamieszczony w art. 12 ust. 3 Projektu wykaz podmiotów (instytucji, miejsc), w których ratownik medyczny może wykonywać swoje czynności zawodowe (określone w art. 12 ust. 1 pkt 1 Projektu) należałoby de lege ferenda rozszerzyć o niewymienione tam podmioty, które zgodnie z przepisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym są jednostkami współpracującymi z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne, a nawet o podmioty, które nie są jednostkami współpracującymi z tym systemem. Art. 15 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym wymienia jednostki mogące być jednostkami współpracującymi z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne, o ile uzyskały one wpis do rejestru jednostek współpracujących z tym systemem. Większość wymienionych w tym przepisie jednostek (instytucji) współpracujących z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne jest również wymieniona w art. 12 ust. 3 Projektu w katalogu podmiotów, w których swoje czynności zawodowe mogą wykonywać ratownicy medyczni. Na krytyczną ocenę zasługuje jednak fakt, że enumeracja dokonana w art. 12 ust. 3 Projektu – czyli wykaz podmiotów, w których ratownicy medyczni mogą wykonywać przypisane im określone czynności zawodowe – nie obejmuje swoim zakresem tych podmiotów, o których mowa w art. 15 ust. 1 pkt 9 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, a którymi to podmiotami są „podmioty niewymienione w pkt 1–8 oraz społeczne organizacje, które w ramach swoich zadań ustawowych lub statutowych są obowiązane do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego”. Podmioty wymienione w art. 15 ust. 1 pkt 9 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym są jednostkami współpracującymi z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne, o ile uzyskają wpis do wspomnianego wyżej rejestru, a z kolei warunkiem niezbędnym do tego jest m. in. osiąganie gotowości operacyjnej w czasie nie dłuższym niż 30 minut od przekazania powiadomienia o zdarzeniu oraz dysponowanie ratownikami medycznymi w liczbie niezbędnej do zapewnienia tej gotowości (art. 15 ust. 1a pkt 1-2 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym). Wynika z tego, że podmioty wymienione w art. 15 ust. 1 pkt 9 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (czyli podmioty niewymienione w art. 15 ust. 1 pkt 1-8 tej ustawy oraz społeczne organizacje, które w ramach swoich zadań ustawowych lub statutowych są obowiązane do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego), chcąc uzyskać status jednostek współpracujących z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne, muszą zatrudniać odpowiednio dużą liczbę ratowników medycznych pozwalającą im osiągnąć stosowną gotowość operacyjną. Tymczasem art. 12 ust. 3 Projektu, wymieniający podmioty, w których ratownicy medyczni mogą wykonywać określone swoje czynności zawodowe, całkowicie pomija milczeniem podmioty wspomniane w art. 15 ust. 1 pkt 9 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Rodzi to sytuację niezgodności (czy też niespójności) systemowej zewnętrznej pomiędzy przepisami Projektu a przepisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

Co więcej, wydaje się, że ze względów czysto pragmatycznych (celowościowych) ratownicy medyczni powinni de lege ferenda móc wykonywać swoje czynności zawodowe nawet w takich podmiotach, które (jeszcze) nie są jednostkami współpracującymi z systemem Państwowe Ratownictwo Medyczne, lecz do ich zadań ustawowych lub statutowych należy niesienie pomocy osobom znajdującym się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego.

W celu wyeliminowania wspomnianej wyżej niezgodności (niespójności) systemowej, a także celem generalnego rozszerzenia możliwości wykonywania zawodu przez ratowników medycznych, Rada Legislacyjna proponuje zamieszczenie w Projekcie przepisu art. 12 ust. 3 pkt 17 o następującej treści: „w podmiotach niewymienionych w pkt 1-15 oraz w organizacjach społecznych, które w ramach swoich zadań ustawowych lub statutowych są obowiązane do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego”.

8. [Brak enumeracji form prawych wykonywania zawodu przez ratowników medycznych] W Projekcie brak jest wyliczenia dopuszczalnych form prawnych, w ramach których ratownicy medyczni mogą wykonywać swój zawód. Wyliczenie tego rodzaju form prawnych jest spotykane w wielu ustawach dotyczących zawodów zaufania publicznego, w tym również w ustawie dotyczącej pielęgniarek i położnych[56]. Zawarte w art. 12 ust. 3 Projektu wyliczenie podmiotów, w których ratownicy medyczni mogą wykonywać swoje określone czynności zawodowe nie udziela wprost odpowiedzi odnośnie tego rodzaju dozwolonych form prawnych, jako że twórcy Projektu nie przesądzają tego wyraźnie i w sposób całościowy (wyliczenie z art. 12 ust. 3 Projektu raczej tylko pogłębia związane z tym wątpliwości, jako że w niektórych z wymienionych tam instytucji lub służb można być zatrudnionym jako pracownik na podstawie umowy o pracę lub jako funkcjonariusz na podstawie stosunku służbowego). Taka jednoznaczna regulacja w tym względzie byłaby natomiast zasadna, chociażby po to, by zapewnić ratownikom medycznym pewność prawną i odpowiednią stabilizację zawodową. Stąd też Rada Legislacyjna proponuje wprowadzenie do Projektu przepisu o następującej treści: „Ratownik medyczny może wykonywać zawód: 1) w ramach umowy o pracę; 2) w ramach stosunku służbowego; 3) na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z podmiotem leczniczym lub innym podmiotem, do którego ustawowych lub statutowych zadań należy niesienie pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego; 4) w ramach wolontariatu”. W takim układzie teoretycznie dopuszczalne byłoby wykonywanie przez ratownika medycznego jego zawodu m. in. w formie jednoosobowego przedsiębiorcy (osoby fizycznej) wykonującego swoje czynności zawodowe na podstawie umowy cywilnoprawnej zawartej z podmiotem organizującym ratownictwo medyczne, np. z podmiotem leczniczym, aczkolwiek – co trzeba mocno podkreślić – z oczywistych i rudymentarnych względów etycznych nie byłoby (i nie mogłoby być) w tym zakresie prawnie dopuszczalne wykonywanie przez ratownika medycznego działalności gospodarczej poprzez świadczenie odpłatnych usług bezpośrednio dla osób (pacjentów) potrzebujących pomocy, a więc przy pobieraniu przez ratownika wynagrodzenia od tych ostatnio wymienionych osób.

9. [Niejasność w kwestii uznania za wykonywanie zawodu ratownika medycznego pracy z wyboru w organach samorządu zawodowego lub dla tego samorządu] Z treści przepisów art. 12 (zwłaszcza ust. 4 pkt 5) Projektu nie wynika jasno, czy po wejściu w życie Projektu przejawem wykonywania zawodu ratownika medycznego będzie wykonywanie przez ratownika medycznego funkcji z wyboru w organach samorządu zawodowego ratowników medycznych lub wykonywanie pracy na rzecz tego samorządu. We wcześniejszych uwagach Rada Legislacyjna wyraziła już swoją generalną wątpliwość w kwestii tego, czy w sensie prawnym za przejaw wykonywania zawodów medycznych, w tym zawodu ratownika medycznego, powinno być uznawane wykonywanie przez daną osobę różnego rodzaju czynności administracyjnych, w tym administracyjnych czynności kierowniczych, niezwiązanych bezpośrednio i wprost z udzielaniem świadczeń zdrowotnych, a polegających na organizowaniu lub nadzorowaniu udzielania świadczeń zdrowotnych (zob. uwagi w punkcie II.6 niniejszej opinii). Nawet jeżeli ustawodawca decyduje się przyjąć rozwiązanie dopuszczające wykonywanie danego zawodu medycznego poprzez szeroko rozumiane administrowanie na stanowiskach związanych z organizowaniem lub nadzorowaniem świadczeń zdrowotnych, z czym nie wiąże się bezpośrednie udzielanie świadczeń zdrowotnych, to zdaniem Rady Legislacyjnej ustawodawca powinien de lege ferenda jednocześnie obligować takie osoby, by mając kilkuletnią przerwę w udzielaniu świadczeń zdrowotnych i chcąc powrócić do ich czynnego realizowania osoby te odbyły najpierw stosowne przeszkolenie.

Tego rodzaju problem pojawi się po wejściu w życie Projektu w odniesieniu do ratowników medycznych wykonujących różnego rodzaju funkcje w organach samorządu zawodowego lub wykonujących pracę dla samorządu zawodowego; de lege lata taki problem nie istnieje, gdyż ratownicy medyczni nie mają obecnie swojego samorządu zawodowego. Wykonywanie przez ratowników medycznych czynności funkcyjno-administracyjnych w organach samorządu zawodowego będzie często bardzo czasochłonne i może nie pozwalać ratownikowi medycznemu na podtrzymywanie kontaktu z praktyką ratowniczą, polegającą przede wszystkim na udzielaniu medycznych czynności ratunkowych. Taki ratownik medyczny powinien bez wątpienia podlegać ogólnemu obowiązkowi przeszkolenia na warunkach określonych w art. 13 ust. 1 Projektu.

Niezależnie wszakże od powyższego, po wejściu w życie Projektu pojawi się ogólnie problem tego, czy wykonywanie przez ratownika medycznego funkcji z wyboru w organach samorządu zawodowego ratowników medycznych lub wykonywanie pracy na rzecz tego samorządu będzie przejawem wykonywania zawodu ratownika medycznego w rozumieniu art. 12 ust. 4 pkt 5 Projektu. Ten ostatni przepis stanowi, że „Za wykonywanie zawodu ratownika medycznego uważa się również (…) zatrudnienie lub pełnienie służby na stanowiskach administracyjnych, na których wykonuje się czynności związane z przygotowywaniem, organizowaniem lub nadzorem nad udzielaniem świadczeń zdrowotnych w zakresie ratownictwa medycznego”. Wątpliwość w omawianej kwestii wynika zwłaszcza z tego, że wykonywanie pracy w organach samorządu zawodowego nie zawsze odbywa się na zasadach „zatrudnienia”, a przynajmniej nie na zasadach zatrudnienia w ramach stosunku pracy; nie zawsze można to również uznać za „pełnienie służby”, gdyż tę ostatnią należy raczej wiązać ze stosunkami służbowymi w ramach służb mundurowych.

Warto zauważyć, że wyraźna stypulacja o uznaniu pracy w samorządzie zawodowym za przejaw wykonywania zawodu ma miejsce m. in. w odniesieniu do pielęgniarek i położonych w stosownej dotyczącej ich ustawie (zob. art. 4 ust. 2 pkt 11 i art. 5 ust. 2 pkt 9 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej), i to niezależnie od jednoczesnego uznania w tej ustawie za przejaw wykonywania zawodu pielęgniarki lub położnej zatrudnienia w organach administracji publicznej, których zakres działania obejmuje nadzór nad ochroną zdrowia (art. 4 ust. 2 pkt 6 i art. 5 ust. 2 pkt 6 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej). Mimo że można uznać, iż organy samorządów zawodowych (tu: organy samorządu pielęgniarek i położnych w rozumieniu art. 4 ust. 2 pkt 11 i art. 5 ust. 2 pkt 9 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej) mogą być jednocześnie uznawane za organy administracji publicznej, w tym w rozumieniu art. 4 ust. 2 pkt 6 i art. 5 ust. 2 pkt 6 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej (aczkolwiek w tej kwestii można prezentować różne stanowiska; organy samorządów zawodowych na pewno są organami administracji publicznej w znaczeniu proceduralnym[57], natomiast można się spierać, czy są one organami administracji publicznej w znaczeniu ustrojowym[58]), to jednak w ustawie o zawodach pielęgniarki i położnej ustawodawca zdecydował się na literalne przesądzenie w osobnym przepisie o kwalifikowaniu wykonywania pracy w organach samorządu zawodowego jako przejawu wykonywania obu tych zawodów (art. 4 ust. 2 pkt 11 i art. 5 ust. 2 pkt 9 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej). Kwalifikacja taka ma zresztą tę dodatkową zaletę, że w samorządzie zawodowym i w jego organach nie zawsze wykonuje się pracę na zasadzie zatrudnienia w ścisłym znaczeniu tego słowa, przyjmowanym na gruncie art. 4 ust. 2 pkt 6 i art. 5 ust. 2 pkt 6 omawianej ustawy; a więc w tym sensie zakresy zastosowania art. 4 ust. 2 pkt 6 i art. 5 ust. 2 pkt 6 (z jednej strony) oraz art. 4 ust. 2 pkt 11 i art. 5 ust. 2 pkt 9 (z drugiej strony) ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej niekoniecznie muszą się ze sobą pokrywać, co dodatkowo uwypukla sens równoległego istnienia obu tych grup przepisów.

Analogicznie też należałoby de lege ferenda uregulować tę kwestię w Projekcie. Dlatego też niezależnie od istnienia art. 12 ust. 4 pkt 5 Projektu, należałoby bezpośrednio po tym przepisie dopisać kolejny punkt (tj. punkt 6) o następującym brzmieniu: „sprawowanie funkcji z wyboru w organach samorządu ratowników medycznych lub wykonywanie pracy na rzecz tego samorządu”.

10. [Brak przesłanki rękojmiowej lub dotyczącej nienagannej postawy etycznej w przepisach określających przesłanki wykonywania zawodu ratownika medycznego] W przepisach Projektu określających przesłanki uzyskania (nabycia) prawa do wykonywania zawodu ratownika medycznego brak jest tzw. przesłanki rękojmiowej, oznaczającej dawanie przez daną osobę gwarancji (prognozy) należytego wykonywania zawodu ratownika medycznego, lub też przesłanki w postaci nienagannej postawy etycznej po stronie kandydata do tego zawodu. W piśmiennictwie bazującym na praktycznych doświadczeniach związanych z pracą ratownika medycznego bardzo mocno podkreśla się okoliczność, iż osoby chcące wykonywać ten zawód powinny – w ujęciu idealnym – nie tylko legitymować się stosowną wiedzą, wykształceniem i umiejętnościami praktycznymi, ale powinny też przejawiać odpowiednią postawę etyczną, być osobami nakierowanymi na pacjenta i jego potrzeby, mieć umiejętności komunikacyjne i umiejętność budowania odpowiednich relacji z otoczeniem, czy też pewne zdolności kierownicze lub umiejętność podejmowania decyzji[59]. Można ogólnie powiedzieć, że tego rodzaju cechy osobowościowe czy też psychologiczne danej osoby dają się generalnie subsumować pod kategorię pojęciową, jaką jest dawanie rękojmi należytego wykonywania zawodu lub wykazywanie się nienaganną postawą etyczną. Ani w obowiązujących obecnie przepisach ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (zob. zwłaszcza art. 10 ust. 1 tej ustawy) ani też w Projekcie (zob. zwłaszcza art. 2 Projektu) nie ma przepisu, który by uzależniał nabycie prawa do wykonywania zawodu ratownika medycznego od spełniania tego rodzaju przesłanki rękojmiowej lub dotyczącej nienagannej postawy etycznej. Wspomniano już o tym, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego dopuszcza się ustanawianie przez ustawodawcę tego rodzaju wymogów prawnych w odniesieniu do osób chcących wykonywać określony zawód zaufania publicznego w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji RP[60]. De lege lata takie właśnie wymogi obowiązują w odniesieniu do osób chcących wykonywać niektóre zawody medyczne, np. zawód lekarza, pielęgniarki lub położnej, w których to przypadkach od kandydatów jest ustawowo wymagane wykazywanie się nienaganną postawą etyczną[61]. Zdaniem Rady Legislacyjnej analogiczny wymóg powinien zostać de lege ferenda sformułowany pod adresem osób chcących uzyskać prawo wykonywania zawodu ratownika medycznego. Dlatego też Rada Legislacyjna proponuje nadanie przepisowi art. 2 ust. 1 pkt 5 Projektu następującego brzmienia: „wykazuje się nienaganną postawą etyczną”, względnie też: „daje rękojmię należytego wykonywania zawodu ratownika medycznego”, przy jednoczesnym przeniesieniu treści obecnego art. 2 ust. 1 pkt 5 Projektu do nowego art. 2 ust. 1 pkt 6 Projektu.

11. [Brak przyznania ministrowi właściwemu do spraw zdrowia uprawnienia do wyrażenia inicjatywy w sprawie zwołania nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Ratowników Medycznych] Mankamentem Projektu jest brak w nim przepisu upoważniającego ministra właściwego do spraw zdrowia do wystąpienia z inicjatywą do Krajowej Rady (czyli do jednego z organów samorządu ratowników medycznych) w sprawie zwołania nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Ratowników Medycznych. Zgodnie z art. 32 ust. 1 Projektu, nadzwyczajny Krajowy Zjazd zwołuje Krajowa Rada: 1) z własnej inicjatywy; 2) na wniosek prezydium Krajowej Rady; 3) na wniosek Komisji Rewizyjnej; 4) na wniosek co najmniej 500 ratowników medycznych. W myśl zaś art. 32 ust. 2 Projektu, nadzwyczajny Krajowy Zjazd jest zwoływany w terminie 3 miesięcy od dnia wpływu wniosku o jego zwołanie i obraduje nad sprawami, dla których został zwołany. W tym względzie byłoby rzeczą zasadną przyznanie kompetencji do wystąpienia do Krajowej Rady z inicjatywą w sprawie zwołania nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu również ministrowi właściwemu do spraw zdrowia, analogicznie jak właściwi ministrowie nadzorujący inne samorządy zawodowe mają niekiedy kompetencję do inicjowania zwołania nadzwyczajnego zjazdu będącego organem zrzeszającym osoby wykonujące dany zawód[62]. Wykonanie przez ministra właściwego do spraw zdrowia tego rodzaju uprawnienia do zainicjowania zwołania nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu mogłoby być zasadne zwłaszcza wtedy, gdyby minister ten wykorzystał wcześniej inne przyznane mu przez Projekt uprawnienie nadzorcze wobec samorządu zawodowego ratowników medycznych, polegające na możności zwrócenia się do Krajowego Zjazdu o podjęcie uchwały w sprawie należącej do właściwości samorządu (art. 28 ust. 2 zd. 1 Projektu). Zgodnie z Projektem, uchwała Krajowego Zjazdu powinna być w takim przypadku podjęta na najbliższym Krajowym Zjeździe (art. 28 ust. 2 zd. 2 Projektu). Tyle tylko, że w myśl przepisów Projektu Krajowy Zjazd jest zwoływany przez Krajową Radę co 4 lata (art. 30 ust. 6 Projektu) i w skrajnym przypadku minister właściwy do spraw zdrowia właśnie przez tak długi okres czasu musiałby oczekiwać na podjęcie przez Krajowy Zjazd pożądanej (wnioskowanej) przez siebie uchwały, o której mowa w art. 28 ust. 2 Projektu, przy założeniu, że w międzyczasie żaden z podmiotów uprawnionych wymienionych w art. 32 ust. 1 Projektu nie wystąpiłby z inicjatywą zwołania nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu. W takim przypadku przyznanie ministrowi właściwemu do spraw zdrowia uprawnienia do wystąpienia do Krajowej Rady z inicjatywą w sprawie zwołania nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu byłoby skutecznym remedium na wcześniejszą bezczynność właściwych organów lub osób w tym zakresie. Umożliwiłoby to rzeczywiste podjęcie na Krajowym Zjeździe uchwały wnioskowanej przez ministra właściwego do spraw zdrowia. Rzecz jasna, minister właściwy do spraw zdrowia mógłby inicjować zwołanie przez Krajową Radę nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu również w innych okolicznościach uznanych przez siebie za stosowne.

W związku z powyższym Rada Legislacyjna postuluje nadanie przepisowi art. 32 ust. 1 Projektu następującego brzmienia: „Nadzwyczajny Krajowy Zjazd zwołuje Krajowa Rada: 1) z własnej inicjatywy; 2) na wniosek prezydium Krajowej Rady; 3) na wniosek Komisji Rewizyjnej; 4) na wniosek co najmniej 500 ratowników medycznych; 5) na wniosek ministra właściwego do spraw zdrowia”.

12. [Niedostateczne doprecyzowanie kompetencji Sądu Najwyższego] W Projekcie nie przesądzono wyraźnie tego, jak powinien zachować się Sąd Najwyższy w sytuacji, gdy minister właściwy do spraw zdrowia zaskarży do Sądu Najwyższego sprzeczną z prawem uchwałę organu samorządu zawodowego ratowników medycznych z uchybieniem przewidzianego w takich przypadkach terminu 3 miesięcy od dnia doręczenia ministrowi tej uchwały. De lege ferenda warto byłoby doprecyzować, że skargę wniesioną przez właściwego ministra po terminie Sąd Najwyższy pozostawia bez rozpoznania[63] albo też odrzuca. W związku z tym Rada Legislacyjna postuluje dodanie w art. 28 ust. 1 Projektu zdania trzeciego w następującym brzmieniu: „Skargę wniesioną po upływie terminu określonego w zdaniu pierwszym Sąd Najwyższy pozostawia bez rozpoznania [albo: odrzuca].”.

Ponadto niewłaściwe jest posłużenie się w przepisie art. 28 ust. 1 zd. 2 Projektu, określającym uprawnienia Sądu Najwyższego względem uchwały organu samorządu zaskarżonej doń przez ministra właściwego do spraw zdrowia, konstrukcją alternatywy zwykłej (łącznej) występującą w następującej postaci: „Sąd Najwyższy utrzymuje zaskarżoną uchwałę w mocy lub ją uchyla i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania właściwemu organowi samorządu [podkr. RL]”. Użycie w tym przepisie alternatywy zwykłej („lub”) sugeruje, że w razie zaskarżenia przez ministra danej uchwały samorządu Sąd Najwyższy może m. in. utrzymać zaskarżoną uchwałę w mocy i jednocześnie przekazać sprawę do ponownego rozpoznania właściwemu organowi samorządu (co byłoby oczywiście nieracjonalne), ewentualnie też że Sąd Najwyższy może część zaskarżonej uchwały utrzymać w mocy, zaś jej część może uchylić i przekazać sprawę samorządowi do ponownego rozpoznania (co ma swój sens logiczny, ale jest to kwestia pewnej interpretacji i poniżej Rada Legislacyjna proponuje prostsze i bardziej jednoznaczne rozwiązanie). W omawianym przepisie właściwsze byłoby posłużenie się w tym zakresie alternatywą rozłączną („albo”), oznaczającą, że Sąd Najwyższy albo całą zaskarżoną uchwałę organu samorządu zawodowego utrzymuje w mocy (jeżeli nie jest sprzeczna z prawem, a przynajmniej jeżeli nie jest sprzeczna z prawem w stopniu powodującym konieczność jej uchylenia), albo też w całości ją uchyla i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania właściwemu organowi samorządu (jeżeli uchwała jest sprzeczna z prawem w stopniu uzasadniającym jej uchylenie). Przy czym w razie przekazania sprawy do ponownego rozpoznania właściwemu organowi samorządu zawodowego, Sąd Najwyższy, działając zgodnie z art. 28 ust. 1 zd. 2 Projektu, ma obowiązek ustalić wytyczne co do sposobu jej załatwienia, a więc Sąd Najwyższy może (choć nie musi) wówczas przesądzić m. in., że właściwy organ samorządu, w toku ponownego rozpoznawania danej sprawy, musi jedynie w określonej części dokonać zmiany treści danej uchylonej uchwały (tzn. w części, w jakiej jest ona sprzeczna z prawem), zaś w pozostałej części może on przy podejmowaniu ponownej uchwały pozostać przy treści uchwały uchylonej przez Sąd Najwyższy. Takie rozwiązanie prawne wydaje się być znacznie prostsze i prowadzące do bardziej czytelnych rezultatów niż to rozwiązanie, które zdaje się wynikać z obecnej treści art. 28 ust. 1 zd. 2 Projektu, w którym występuje wspomniana już wyżej alternatywa zwykła.

13. [Brak pełnego wykorzystania potencjału kompetencyjnego Wyższego Sądu Dyscyplinarnego] Twórcy Projektu normując w jego przepisach uprawnienia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, będącego jednym z organów samorządu zawodowego ratowników medycznych, nie wykorzystali w pełni możliwego potencjału kompetencyjnego tego samorządowego organu sądowego i nie powierzyli mu pewnych uprawnień, które organ ten z powodzeniem mógłby wykonywać. Zgodnie z art. 36 ust. 3 Projektu, kompetencje Wyższego Sądu Dyscyplinarnego ograniczają się do tego, że Sąd ten uchwala regulaminy wewnętrzne Sądu Dyscyplinarnego i Wyższego Sądu Dyscyplinarnego oraz rozpatruje odwołania od orzeczeń Sądu Dyscyplinarnego. Tymczasem potencjalnie Wyższy Sąd Dyscyplinarny mógłby również mieć powierzone ustawowe kompetencje do rozpatrywania protestów przeciwko ważności wyborów do organów samorządu zawodowego ratowników medycznych oraz protesty przeciwko ważności głosowania wniosków o odwołanie osób pełniących funkcje w organach tego samorządu[64]. W myśl art. 31 pkt 4 Projektu, Krajowy Zjazd Ratowników Medycznych określa zasady przeprowadzania wyborów do organów samorządu zawodowego ratowników medycznych oraz tryb odwoływania członków tych organów. W tym kontekście można by de lege ferenda w Projekcie przesądzić, że protesty wnoszone przez członków samorządu zawodowego ratowników medycznych przeciwko ważności wyborów do organów tego samorządu oraz protesty przeciwko ważności głosowania wniosków o odwołanie osób pełniących funkcje w organach tego samorządu są rozstrzygane przez Wyższy Sąd Dyscyplinarny.

14. [Uregulowanie kwestii majątku samorządu zawodowego] W przepisach Projektu (art. 40) znajduje się jedynie ogólnikowe przepisy dotyczące możliwości prowadzenia przez samorząd zawodowy działalności gospodarczej, jak też finansowania działalności samorządu. Nie sprecyzowano jednak, w jakim zakresie samorząd zawodowy może prowadzić działalność gospodarczą. Brakuje jednak szczegółowych regulacji dotyczących majątku samorządu zawodowego, w rodzaju tych, które zamieszczone są w przepisach rozdziału 7 „Majątek i gospodarka finansowa” ustawy o izbach lekarskich, gdzie wskazano, co stanowi i jak powstaje majątek izb lekarskich, a także w jakim zakresie samorząd otrzymuje środki finansowe z budżetu państwa. Przepisów dotyczących tych kwestii nie ma w Projekcie, wobec czego należy postulować uzupełnienie Projektu w tym zakresie.

15. [Usterki w przepisach Projektu o rejestrach ratowników medycznych] Dość liczne usterki legislacyjne znajdują się w przepisach Projektu dotyczących rejestrów ratowników medycznych (art. 42-43 Projektu). W pierwszym rzędzie wypada zauważyć, że art. 42 ust. 2 Projektu niezasadnie merytorycznie odróżnia od siebie kategorie, z jednej strony „wpisu” do rejestru ratowników medycznych oraz, z drugiej strony, „zmian” w rejestrze ratowników medycznych. Przepis ten stanowi bowiem, że: „Wpisów i zmian, w tym wykreśleń, w rejestrze ratowników medycznych dokonuje Krajowa Rada”. Nawiasem mówiąc, z takiej stypulacji nie do końca wiadomo, czy „wykreślenie” z rejestru jest tylko szczególnym przypadkiem „zmiany” wpisu w rejestrze, czy też jest jednocześnie szczególnym przypadkiem „wpisu” oraz „zmiany” w rejestrze (choć w świetle tego przepisu „wpis” i „zmiana” w rejestrze to odmienne kategorie). Tymczasem uwzględniając istotę wpisu do rejestru jako pewnej generalnej kategorii prawnej, oznaczającej zarówno określoną czynność „wciągnięcia do rejestru”, jak też zjawisko językowe będące synonimem określonych danych (informacji) wciąganych do rejestru[65], należy uznać, iż zmiana wpisu w rejestrze także jest określonym wpisem do rejestru, tyle że wpisem wtórnym, w przeciwieństwie do wpisu pierwotnego[66]. Biorąc to pod uwagę, Rada Legislacyjna proponuje nadanie przepisowi art. 42 ust. 2 Projektu następującego brzmienia: „Wpisów, w tym zmian i wykreśleń, w rejestrze ratowników medycznych dokonuje Krajowa Rada”. Podobną konwencję terminologiczną, traktującą zmiany i wykreślenia z rejestru ratowników medycznych jako szczególny przypadek wpisu do rejestru ratowników medycznych, należy zastosować w innych odnośnych przepisach Projektu, np. w art. 42 ust. 8 Projektu.

Zastrzeżenia względem przepisów Projektu o rejestrach ratowników medycznych należy ponadto podnieść w zakresie, w jakim przepisy te mają związek z ochroną danych osobowych. W zakresie ochrony danych osobowych przepisy art. 42-43 Projektu wykazują bowiem dość poważne deficyty. Mianowicie, art. 42 ust. 7 Projektu stwierdza, że Krajowa Rada (jako organ samorządu zawodowego ratowników medycznych) jest „administratorem danych w rejestrze ratowników medycznych”. Nie zaznaczono jednak tutaj wyraźnie, że Krajowa Rada ma być administratorem „danych osobowych” zawartych w rejestrze ratowników medycznych i że owym administratorem danych osobowych w tym rejestrze Krajowa Rada ma być w rozumieniu przepisów prawa (zwłaszcza unijnych) mówiących o ochronie danych osobowych, co by z kolei implikowało konkretne obowiązki prawne po stronie Krajowej Rady związane z ochroną danych osobowych. W związku z powyższym Rada Legislacyjna proponuje nadanie przepisowi art. 42 ust. 7 Projektu następującego brzmienia: „Krajowa Rada jest administratorem danych w rejestrze ratowników medycznych, w tym jest administratorem danych osobowych w tym rejestrze w rozumieniu art. 4 pkt 7 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (Dz. Urz. UE L 119 z 04.05.2016, str. 1 oraz Dz. Urz. UE L 127 z 23.05.2018, str. 2)”. Warto też byłoby zamieścić w tym kontekście w Projekcie szczególny przepis wyraźnie przesądzający, że dane osobowe zamieszczane w rejestrze ratowników medycznych mogą przetwarzać tylko osoby posiadające pisemne upoważnienie wydane przez Krajową Radę i że osoby te zobowiązują się na piśmie do zachowania tych danych w tajemnicy. Analogiczne przepisy należałoby też wprowadzić do art. 43 Projektu, dotyczącego rejestru osób uprawnionych do wykonywania zawodu ratownika medycznego tymczasowo i okazjonalnie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

Ponadto w przepisie art. 42 ust. 8 Projektu, zawierającym upoważnienie ministra właściwego do spraw zdrowia do wydania rozporządzenia określającego tryb dokonywania wpisów i zmian w rejestrze ratowników medycznych, zamieszczone tam wytyczne dla ministra odnośnie treści rozporządzenia należałoby uzupełnić o konieczność uwzględniania przez właściwego ministra ochrony danych osobowych osób wpisywanych do rejestru ratowników medycznych.

W przepisie art. 42 ust. 5 Projektu zamieszczone tam sformułowanie „Jednostka, o której mowa w ust. 1” należałoby zastąpić jednoznacznym stwierdzeniem mówiącym w tym kontekście o „Krajowej Radzie” („Krajowa Rada udostępnia dane objęte rejestrem ratowników medycznych (…)”).

16. [Uwaga odnośnie do pożądanego miejsca art. 43 w Projekcie] Artykuł 43 Projektu, dotyczący wykonywania tymczasowo i okazjonalnie zawodu ratownika medycznego na terytorium RP przez obywatela państwa członkowskiego UE, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwa należącego do Europejskiego Obszaru Gospodarczego wykonującego na terytorium tych państw zawód ratownika medycznego, odnosi się w pierwszej kolejności do prawa wykonywania zawodu. Dlatego też ze względu na powiązania treściowe powinien raczej zostać umieszczony na końcu rozdziału 2 Projektu.

17. [Uwagi dotyczące odpowiedzialności zawodowej (dyscyplinarnej)] Rozdział 6 Projektu reguluje odpowiedzialność zawodową ratowników medycznych. Nowe uregulowanie tej odpowiedzialności jest ze wszech miar pożądane, gdyż ratownicy medyczni dotychczas podlegają ustawie z dnia 18 lipca 1950 r. o odpowiedzialności zawodowej fachowych pracowników służby zdrowia[67]. Przepisy tej ustawy należy uznać za w dużej mierze przestarzałe[68] i niewątpliwie nieodpowiadające dzisiejszym standardom dotyczących uprawnień procesowych obwinionego[69]. Użycie przez Projektodawcę terminu „odpowiedzialność zawodowa” wiąże się z tradycją dotychczasowych regulacji. Ponadto niewątpliwym wzorcem przyjętych uregulowań były przepisy rozdziału 5 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich[70], gdzie również ustawodawca posłużył się tym terminem. Jednakże zarówno w przypadku ustawy o izbach lekarskich, jak i opiniowanego Projektu, represyjny charakter postępowania, represyjny charakter sankcji, a także odesłania do przepisów Kodeksu karnego[71] i Kodeksu postępowania karnego[72] nie budzą wątpliwości, że chodzi tutaj o odpowiedzialność dyscyplinarną[73]. Posługiwanie się odmiennymi nazwami – co ujawnia się także w opiniowanym projekcie – na oznaczenie tego samego rodzaju odpowiedzialności jest symptomem szerszego, zauważanego zresztą w literaturze zjawiska (nasilonego zwłaszcza w ciągu ostatnich 10 lat), a mianowicie „rozczłonkowania” odpowiedzialności dyscyplinarnej i przyjmowaniu różnych kierunków regulacji w poszczególnych ustawach określających jej zasady w odniesieniu do poszczególnych grup zawodowych i innych grup osób, w stosunku do których ten rodzaj odpowiedzialności prawnej występuje. To zaś prowadzi do „do zatarcia wcześniej wykształconego wyraźnego kształtu wzorcowego postępowania dyscyplinarnego na rzecz indywidualnych rozwiązań[74]. Nie ulega jednak wątpliwości, że każde postępowanie dyscyplinarne – niezależnie od użytej przez ustawodawcę bądź Projektodawcę etykiety – jest odpowiedzialnością represyjną[75], a to oznacza, iż w jej przypadku zapewnione muszą być określone gwarancje procesowe, w tym wynikające z zasady legalizmu określonej w art. 41 ust. 1 Konstytucji RP i z art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka[76] – zwłaszcza prawo do obrony. Na marginesie jedynie można zaznaczyć, że w tym kontekście pojawiające się w piśmiennictwie postulaty określenia w jednym akcie prawnym podstawowych zasad procesowych odpowiedzialności dyscyplinarnej wydają się zasadne[77]. Przechodząc na grunt opiniowanego Projektu, zaznaczyć należy, że przepisy jego rozdziału 6 – oparte na uregulowaniu odpowiedzialności zawodowej –  zasadniczo pozwalają na realizację praw procesowych obwinionego, jakie powinny być zapewnione w postępowaniu dyscyplinarnym. Ze szczególną aprobatą należy przyjąć zwłaszcza przepisy o możliwości wniesienia kasacji do Sądu Najwyższego od prawomocnego, kończącego postępowanie orzeczenia Wyższego Sądu Dyscyplinarnego (art. 81–84 Projektu). Warto przy tym zaznaczyć, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie zwracał uwagę na znaczenie kontroli sądowej w przypadku orzeczeń wydanych w postępowaniach dyscyplinarnych[78].

Jakkolwiek całość uregulowania postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej należy ocenić pozytywnie, nie ustrzeżono się jednak pewnych uchybień. Przechodząc do uwag szczegółowych, należy zaznaczyć, że art. 45 Projektu budzi pewne zastrzeżenia redakcyjne. Stanowi on w ust. 1, że: „Postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej toczy się niezależnie od postępowania karnego lub postępowania dyscyplinarnego dotyczącego tego samego czynu”. Otóż postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej niewątpliwie spełnia cechy postępowania dyscyplinarnego, a – jak już wspomniano – niekiedy odpowiedzialność dyscyplinarna niektórych grup zawodowych nazywana jest przez ustawodawcę odpowiedzialnością zawodową[79]. Może zatem powstawać wątpliwość, czy pod pojęciem odpowiedzialności dyscyplinarnej mieści się także odpowiedzialność zawodowa, ustanawiana przez ustawy regulujące wykonywanie niektórych zawodów. Należałoby więc sprecyzować, że chodzi o „postępowanie prowadzone na podstawie innej ustawy przewidującej odpowiedzialność zawodową lub dyscyplinarną, dotyczące tego samego czynu”. Ta sama uwaga odnosi się do ustępu drugiego tego samego artykułu.

W art. 56 ust. 1 Projektu błędnie skonstruowano odesłanie. Zamiast „art. 23 ust. 1 pkt 2–6” – powinno być: „24 ust. 1 pkt 2–6”, gdyż to w art. 24 Projektu wymienia się organy samorządu zawodowego.

W art. 59 Projektu następujące sformułowanie przepisu ustępu 1 byłoby bardziej prawidłowe pod względem techniki prawodawczej, gdyż nie pozostawiałoby wątpliwości, o jakie postanowienia chodzi: „Sąd Dyscyplinarny może uchylić postanowienie, o którym mowa w art. 58 ust. 1, i przekazać postępowanie do dalszego prowadzenia przez Rzecznika Dyscyplinarnego”. Natomiast ust. 3 art. 59 zupełnie zbędnie powtarza treść ust. 2 tegoż artykułu.

W art. 65 ust. 3 Projektu wskazano, że: „W przypadku niezakończenia postępowania wyjaśniającego w terminie roku, akta sprawy przekazuje się Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu, który może przedłużyć postępowanie wyjaśniające na dalszy czas określony”. Unormowanie to jest prostym odwzorowaniem art. 76 ust. 3 ustawy o izbach lekarskich (tam kompetencja do decydowania o przedłużeniu postępowania wyjaśniającego przysługuje Naczelnemu Sądowi Lekarskiemu). Jednakże w odniesieniu do tego przepisu żadne racje o charakterze systemowym nie przemawiają za przyjętym rozwiązaniem, w którym to Wyższy Sąd Dyscyplinarny, a nie po prostu Sąd Dyscyplinarny I instancji decyduje o przedłużeniu postępowania wyjaśniającego. Przy czym zgodnie z Projektem to Sądowi Dyscyplinarnemu, a nie Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu, przypada kompetencja do rozpoznawania zażaleń na przewlekłość postępowania, rozpoznając zaś takie zażalenie, Sąd Dyscyplinarny może wyznaczyć Rzecznikowi Dyscyplinarnemu termin załatwienia sprawy (art. 65 ust. 5 Projektu) – pokrewieństwo instytucji z ust. 3 i ust. 5 Projektu przemawiałoby za tym, żeby w obu przypadkach decydował Sąd Dyscyplinarny.

W art. 66 Projektu wprowadzono instytucję zawieszenia prawa wykonywania zawodu ratownika medycznego przez obwinionego. W przepisie ust. 1 in fine wskazuje się, że czas tego zawieszenia – określony w postanowieniu Sądu Dyscyplinarnego – może wynosić do jednego roku. Tymczasem instytucja tego zawieszenia ma z natury rzeczy charakter tymczasowy, a w momencie wydania orzeczenia przez Sąd Dyscyplinarny staje się bezzasadna, gdyż konsumowana jest przez ewentualne kary dyscyplinarne określone w art. 72 ust. 1 pkt. 6 i 7 Projektu – zawieszenie prawa wykonywania zawodu albo pozbawienie tego prawa. Natomiast jeżeli wobec obwinionego orzeczono inną karę niż wymienione bądź też go uniewinniono, tym bardziej dalsze trwanie zawieszenia prawa wykonywania zawodu przez ratownika medycznego jest niecelowe. Ponieważ wydanie prawomocnego orzeczenia może nastąpić wcześniej niż upływ okresu, na który zawieszono prawo wykonania zawodu, należy w przepisie wprost wskazać, że zawieszenie wygasa wraz z zapadnięciem prawomocnego orzeczenia. Dlatego też ust. 1 in fine powinien otrzymać brzmienie: „(…) na okres do wydania prawomocnego orzeczenia w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, nie dłużej jednak niż do roku”. Gdyby w ciągu roku nie zapadło prawomocne orzeczenie, znajdzie zastosowanie instytucja z ust. 5 tegoż artykułu. Jednakże ów ust. 5 nie jest spójny z resztą artykułu, gdyż stanowi on: „Jeżeli do upływu okresu zawieszenia albo ograniczenia, o których mowa w ust. 1 [podkreślenie – RL], w sprawie zawieszonego ratownika medycznego nie zapadnie prawomocne orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego, Sąd Dyscyplinarnego z urzędu bada zasadność dalszego tymczasowego zawieszenia albo ograniczenia”. W ust. 1 mowa jest jednak tylko o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu, a przepis ten milczy o „ograniczeniu” tego prawa. Wydaje się zresztą, że takie, a nie inne brzmienie wskazanego przepisu nie jest rezultatem jakiegoś głębszego namysłu, lecz tego, iż jest on po prostu kalką art. 77 ust. 5 ustawy o izbach lekarskich. Wobec tego ust. 5 art. 66 Projektu powinien być skorygowany, tak aby usunąć niespójność.

W art. 67 ust. 2 Projektu pojawia się skrót „KIRM” na oznaczenie Krajowej Izby Ratowników Medycznych. Przy czym skrót ten nie był wcześniej w Projekcie stosowany ani wyjaśniony.

Ustęp 1 art. 68 Projektu stanowi, że zasadą w postępowaniu przed Sądem Dyscyplinarnym jest rozprawa jawna, przy czym przesłanki wyłączenia jawności określone zostały w ust. 2. Wśród nich wskazano (pkt 1) możliwe naruszenie tajemnicy zawodowej, „o której mowa w art. 14 ust. 5 pkt 4” Projektu, czyli tajemnicy ratownika medycznego. Punkt ten należy jeszcze uzupełnić o sformułowanie „lub inną tajemnicę chronioną prawnie”. Wszakże w toku rozprawy w określonych przypadkach narażone na ujawnienie mogłyby być także inne tajemnice znajdujące ochronę w przepisach prawa, w tym zwłaszcza tajemnica lekarska, a żaden z punktów ust. 2 art. 68 wprost nie odnosi się do tych tajemnic.

Art. 72 ust. 1 wymienia kary, które mogą być orzeczone przez Sąd Dyscyplinarny. Wśród nich wskazano „zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w podmiotach leczniczych na okres od roku do pięciu lat”. W tym kontekście zwrócić należy uwagę, że zgodnie zarówno z obowiązującymi przepisami (art. 11 ust. 3 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym), jak i uregulowaniami Projektu (art. 12 ust. 3), ratownik medyczny może wykonywać zadania nie tylko w podmiotach leczniczych, ale także w szeregu innych jednostek, służb, oddziałów i pododdziałów, które są wymienione we wskazanych przepisach. Dlatego też omawiana kara dyscyplinarna powinna być odmiennie określona, chociażby: „zakaz pełnienia funkcji kierowniczych w ramach wykonywania zadań, o których mowa w art. 12 ust. 3, na okres od roku do pięciu lat”. Ewentualnie – w nawiązaniu do sformułowań użytych w art. 12 ust. 4 Projektu – można zaproponować alternatywne jej określenie: „zakaz kierowania ratownikami medycznymi lub dyspozytorami medycznymi na okres od roku do pięciu lat”.

Art. 76 ust. 4 zdanie pierwsze stwierdza, że: „Orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego powinno zawierać także postanowienie o kosztach postępowania”. Jednakże Projekt milczy o tym, jak te koszty mają być określone. Jeżeli nawet Projektodawca nie zdecyduje się odrębnie uregulować kwestii kosztów, warto by choćby z powodów instruktażowych – wszakże regulację tę będą stosować głównie nieprawnicy – odesłać do przepisów Działu XIV Kodeksu postępowania karnego.

W art. 85 ust. 1 Projektu wskazano przesłanki obligatoryjnego wznowienia postępowania zakończonego prawomocnym orzeczeniem Sądu Dyscyplinarnego; jedną z nich jest określona w pkt. 1) sytuacja, w której „w związku z postępowaniem dopuszczono się przestępstwa, a istnieje uzasadniona podstawa do przyjęcia, że mogło to mieć wpływ na treść orzeczenia”. Natomiast w ust. 2 tegoż artykułu stwierdzono: „Czyn, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, musi być ustalony prawomocnym wyrokiem skazującym, chyba że orzeczenie takie nie  może zapaść z powodu przyczyn wymienionych w art. 17 § 1 pkt 3–11 lub w art. 22 § 1  ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego”. Odwołanie do art. 17 § 1 pkt 3 Kodeksu karnego nie ma tu sensu, gdyż mowa tam o niewszczynaniu albo umorzeniu postępowania, gdy „społeczna szkodliwość czynu jest znikoma”, a zatem nie ma w ogóle przestępstwa z powodu niezaistnienia jego materialnej cechy w postaci społecznej szkodliwości o stopniu wyższym niż znikomy[80]. Poruszona tutaj kwestia ma znaczenie praktyczne, gdyż w przypadku pozostawienia obecnego brzmienia art. 85 może dochodzić do prób wznawiania prawomocnych orzeczeń, jeżeli w związku z postępowaniem doszło wprawdzie do popełnienia czynu wypełniającego znamiona typu czynu zabronionego określonego w ustawie karnej, ale niebędącego przestępstwem z powodu znikomej społecznej szkodliwości.

W art. 97 Projektu jednoznacznie przesądzono, że w sprawach nieuregulowanych w ustawie do postępowań zawodowych mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu postępowania karnego, z wyjątkiem wszakże – co w pełni zrozumiałe – przepisów dotyczących oskarżyciela prywatnego, przedstawiciela społecznego, postępowania przygotowawczego i środków przymusu (przy czym przepisy o karze pieniężnej znajdą jednak zastosowanie), oraz rozdziałów I–III i art. 53 Kodeksu karnego. Regulacja ta jest identyczna z przepisem art. 112 ustawy o izbach lekarskich, zawiera zatem rozwiązanie znane już prawu polskiemu. Jednakże należy zastanowić się, czy jest ono optymalne. Otóż nawet gdyby nie było wprost odwołania do Kodeksu karnego, w przypadku odpowiedzialności zawodowej ratowników medycznych nie byłoby wykluczone odpowiednie stosowanie przepisów tego aktu prawnego. Należy bowiem podzielić pogląd Antoniego Bojańczyka, iż uzasadnione jest odpowiednie stosowanie przepisów Kodeksu karnego „do innych ustaw przewidujących odpowiedzialność prawną analogiczną do odpowiedzialności karnej, jeżeli ustawy te nie wyłączają wyraźnie stosowania przepisów części ogólnej Kodeksu karnego i nie regulują pewnych kwestii w sposób odrębny i zupełny[81]. Tymczasem jednoznaczne sformułowanie art. 97 Projektu powoduje, że zasadne jest postawienie pytania o to, czy dopuszczalne będzie odpowiednie stosowanie innych, niewymienionych w tym przepisie regulacji części ogólnej Kodeksu karnego. Zauważyć przy tym należy, że odwołanie się chociażby do innych niż art. 53 unormowań dotyczących zasad i dyrektyw wymiaru kary czy definicji ustawowych może być niekiedy użyteczne w postępowaniu w sprawie odpowiedzialności zawodowej. Dlatego też należałoby raczej postulować odpowiednie stosowanie całej części ogólnej Kodeksu karnego[82].

18. [Uwagi do przepisów karnych] Rozdział 7 Projektu zatytułowany jest „Odpowiedzialność karna”. Należy zauważyć, że nie jest to tytuł właściwy, gdyż błędnie sugeruje, iż typizuje on czyny zabronione stanowiące o swoistej odpowiedzialności karnej ratowników medycznych, a zatem czyny, których podmiotem może być ratownik medyczny. Tak jednak nie jest, ponieważ rozdział ten typizuje czyny polegające na wykonywaniu czynności ratownika medycznego bez uprawnień. Dlatego też właściwsze byłoby zatytułowanie rozdziału po prostu: „Przepisy karne”.

Jeżeli chodzi o samą zawartość normatywną przepisu art. 98 Projektu, zawartego w tym rozdziale, to jest on w zasadzie swoistą transpozycją na grunt regulacji dotyczącej ratowników medycznych art. 58 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Tak samo, jak wspomniany artykuł, również art. 98 Projektu typizuje dwa czyny zabronione, z których jeden jest wykroczeniem, a drugi przestępstwem. W ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty wykroczeniem jest czyn udzielania bez uprawnień „świadczeń zdrowotnych polegających na rozpoznawaniu chorób oraz ich leczeniu” (art. 58 ust. 1), natomiast w Projekcie jako wykroczenie określony został czyn polegający na wykonywaniu bez uprawnień czynności ratownika medycznego. Ustęp 2, typizujący czyn będący przestępstwem, w obu artykułach brzmi niemal identycznie, a w opiniowanym projekcie uzyskuje redakcję: „Jeżeli sprawca czynu, o którym mowa w ust. 1, działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo wprowadza w błąd co do posiadania takiego uprawnienia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”. W bardzo lakonicznym uzasadnieniu Projektu wspomina się jedynie (s. 11) o wykroczeniu z ust. 1 art. 98, pomijając milczeniem kwestię przestępstwa stypizowanego w ust. 2. Tym bardziej należy rozważyć zasadność przyjętej redakcji przepisów karnych.

O ile art. 58 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty nie nastręcza dużych trudności interpretacyjnych, a na jego gruncie odpowiedzialność za wykroczenie poniesie osoba, która będzie prowadzić działalność znachorską w postaci co najmniej dwukrotnego udzielenia wskazanych w tym przepisie świadczeń zdrowotnych (na to wskazuje użycie liczby mnogiej)[83], o tyle wykładnia art. 98 ust. 1 Projektu może już wywoływać wątpliwości. Otóż pojęcie „czynności ratownika medycznego” nie jest jasne. Należy stwierdzić zwłaszcza, że czynności składające się na wykonywanie zawodu ratownika medycznego, wskazane w art. 12 ust. Projektu (obecnie: art. 11 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym), pokrywają się częściowo z zakresem czynności ratownika (ratownika „bezprzymiotnikowego”), o którym mowa w art. 13 i 14 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym[84].  W art. 14 tej ustawy wskazano, że zakres czynności wykonywanych przez ratownika w ramach kwalifikowanej pierwszej pomocy obejmuje m.in. resuscytację krążeniowo-oddechową, tamowanie krwotoków zewnętrznych i opatrywanie ran, unieruchamianie złamań i podejrzeń złamań kości oraz zwichnięć, czy też ochronę przed wychłodzeniem lub przegrzaniem. Zatem osoba będąca ratownikiem, o którym mowa w tym przepisie, niejako z natury rzeczy wykonuje w części czynności ratownika medycznego, ratownikiem medycznym nie będąc i najczęściej nie mając uprawnień do wykonywania tego zawodu. Ponadto, niektóre ze wskazanych w wymienionym art. 14 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym czynności mogą być w niektórych przypadkach z powodzeniem wykonane nawet przez osobę niebędącą ratownikiem, jeżeli przeszła przeszkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy. Powstaje zatem wątpliwość, czy taka osoba – jeżeli podejmie więcej niż jedną taką czynność (przepis używa wszakże rzeczownika „czynności” w liczbie mnogiej) np. w stosunku do poszkodowanych w wypadku, którego jest świadkiem – będzie odpowiadać za wykroczenie z art. 98 ust. 1 Projektu. W wielu przypadkach będzie można odwołać się do instytucji stanu wyższej konieczności określonego w art. 16 § 1 Kodeksu wykroczeń[85], to jednak nie rozwiązuje w pełni problemu. Wydaje się, że niektóre z czynności składających się na „wykonywanie zawodu ratownika medycznego” z art. 12 ust. 1 Projektu mogą być również wykonywane przez każdego człowieka (chociażby przed przybyciem ratownika), np. zabezpieczenie osób znajdujących się w miejscu zdarzenia oraz podejmowaniu działań zapobiegających zwiększeniu liczby osób w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Mało tego, na każdym ze świadków nagłego zdarzenia, jak np. wypadek komunikacyjny, może ciążyć obowiązek udzielenia pomocy w jednej z takich form, zabezpieczony odpowiedzialnością karną na podstawie art. 162 Kodeksu karnego. Można przyjąć, że interpretując art. 98 ust. 1 Projektu, sądy przyjmowałyby, że chodzi o nieuprawnione „wyręczanie” ratownika. Jednakże przedstawione tu wątpliwości przemawiają za rezygnacją z wprowadzenia analizowanego przepisu w jego obecnej formie. Można wskazać ponadto na występowanie w Kodeksie karnym przepisów znajdujących zastosowanie w razie nieumiejętnego i niecelowego udzielania pomocy, jeśli spowoduje to negatywne skutki dla osoby, której próbowano udzielić pomocy (przestępstwo nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – art. 156 § 2; przestępstwo nieumyślnego spowodowania innego uszczerbku na zdrowiu – art. 157 § 3 Kodeksu karnego).

O ile możliwe wydaje się prowadzenie przez jakiś czas działalności znachorskiej bez chociażby próby osiągania korzyści majątkowej z tego tytułu (w mniemaniu sprawcy np. „dla dobra ludzkości”) i niełączące się z wprowadzaniem w błąd co do posiadanych uprawnień, a zatem wypełniające znamiona wykroczenia z art. 58 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, o tyle wykonywanie przez pewien czas czynności ratownika medycznego bez uprawnień będzie się nieuchronnie łączyć z wprowadzaniem w błąd co do posiadanych uprawnień lub też jednocześnie działaniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, gdyż osoba, chcąca wykonywać czynności ratownika, będzie musiała podjąć kroki w celu dopuszczenia jej do wykonywania tych czynności w ramach działalności określonych służb. Zatem poza przypadkami spontanicznego udzielania pomocy, o których była mowa wyżej, czyn z ust. 1 art. 98 Projektu będzie konsumowany przez czyn z ust. 2 tegoż artykułu. Z powodów, o których była mowa, należy przypuszczać, że przepis art. 58 ust. 1 Projektu w praktyce nie będzie stosowany, a jeśli już to będzie następowało – to w odniesieniu do przypadków prób spontanicznego udzielania pomocy. Z tych też względów należy postulować, aby w obecnym rozdziale 7 Projektu stypizować jedynie przestępstwo wykonywania bez uprawnień czynności ratownika medycznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo łączącego się z wprowadzaniem w błąd co do posiadania takich uprawnień (jedynie na marginesie można zaznaczyć, że użycie liczby mnogiej – „takich uprawnień” – wydaje się lepsze od użycia liczby pojedynczej). Z uwagi bowiem na chronione dobro prawne – zdrowie i życie ludzi – penalizacja takiego czynu jest celowa i uzasadniona.

19. [Konieczność dodatkowej zmiany w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym] W przepisach zmieniających Projektu należałoby zamieścić przepis dokonujący dodatkowej jeszcze zmiany w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym, dotyczącej art. 43 ust. 1 tej ustawy. De lege lata ten ostatni przepis ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym upoważnia ministra właściwego do spraw zdrowia do ogłoszenia, w drodze obwieszczenia, standardów postępowania zespołu ratownictwa medycznego i kierującego akcją medyczną, zgodnie z aktualną wiedzą medyczną w zakresie medycyny ratunkowej, przy czym zgodnie z tym przepisem właściwy minister musi to uczynić „po zasięgnięciu opinii Naczelnej Rady Lekarskiej oraz stowarzyszeń będących, zgodnie z postanowieniami ich statutów, towarzystwami naukowo-lekarskimi albo towarzystwami naukowymi o zasięgu ogólnokrajowym wpisanymi do Krajowego Rejestru Sądowego”. Obecnie do katalogu podmiotów, których opinii minister musi zasięgnąć przed ogłoszeniem wspomnianego wyżej obwieszczenia należałoby dodać właściwy organ samorządu zawodowego ratowników medycznych, a konkretnie Krajową Radę.

20. [Uwaga o konieczności zmiany ustawy z dnia 18 lipca 1950 r.] Po artykule zawierającym zmiany ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym należy dodać kolejny artykuł, określający zmiany w ustawie z dnia 18 lipca 1950 r. o odpowiedzialności zawodowej fachowych pracowników służby zdrowia. Należy zmienić zakres podmiotowy tej ustawy, określony w art. 1 ust. 1, wskazujący, że jej przepisy „dotyczą lekarzy, lekarzy-dentystów, farmaceutów, felczerów, pielęgniarek (pielęgniarzy), położnych, ratowników medycznych oraz techników i uprawnionych techników dentystycznych, posiadających prawo wykonywania praktyki (zawodu), zwanych w dalszym ciągu fachowymi pracownikami służby zdrowia”. Ponieważ Projekt wprowadza przepisy o odpowiedzialności zawodowej ratowników medycznych, z zakresu podmiotowego ustawy należy usunąć ratowników medycznych, a ponieważ zgodnie z obecnym stanem prawnym lekarze, lekarze dentyści, farmaceuci[86] oraz pielęgniarki i położne[87] podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej na podstawie przepisów ustaw regulujących dane zawody, te grupy zawodowe także nie powinny już być wymienione w zakresie podmiotowym wymienionej ustawy. W stanie prawnym ukształtowanym po ewentualnym wejściu w życie ustawy o zawodzie ratownika medycznego oraz samorządzie ratowników medycznych w zakresie podmiotowym ustawy z dnia 18 lipca 1950 r. spośród grup wymienionych w art. 1 ust. 1 będą mogli znajdować się tylko felczerzy i technicy dentystyczni. Ponadto ze względów wskazanych w niniejszej opinii należy rozważyć uchylenie tego dość archaicznego aktu normatywnego.

21. [Uwaga do przepisów dostosowujących]  Artykuł 103 Projektu określa kompetencję ministra właściwego do spraw zdrowia do powołania Komitetu Organizacyjnego Samorządu Ratowników Medycznych. W ust. 2 tego artykułu wskazano jedynie, że: „W skład Komitetu powołuje się reprezentantów wskazanych przez właściwe organy ogólnopolskich stowarzyszeń zrzeszających ratowników medycznych, działających co najmniej przez 3 lata poprzedzające dzień wejścia w życie niniejszej ustawy”. Nie określono jednak, jaka będzie liczba członków tego komitetu, w jaki sposób komitet podejmuje decyzje (a przynajmniej, w jakim trybie zostanie określony sposób podejmowania tych decyzji), a także co najmniej ilu członków powinno liczyć stowarzyszenie zrzeszające ratowników medycznych, by mieć prawo wskazania reprezentanta, oraz czy liczba reprezentantów każdego stowarzyszenia w komitecie ma być równa – czy też zależna od liczby członków stowarzyszenia. Wszystkie te kwestie powinny zostać określone przez Projektodawcę, tak aby ministrowi właściwemu ds. zdrowia nie można było zarzucać arbitralności podczas powoływania składu Komitetu Organizacyjnego oraz aby tworzenie organów samorządu zawodowego odbyło się sprawnie.

 

III. Konkluzje

 

Zdaniem Rady Legislacyjnej Projekt zasługuje na pozytywną ocenę i powinien być przedmiotem dalszych prac prawodawczych. Projekt bardzo słusznie przewiduje unormowanie zawodu ratownika medycznego w osobnej poświęconej temu zawodowi ustawie, odrębnej wobec obowiązującej de lege lata ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, co w przekonaniu Rady Legislacyjnej ma swoje uzasadnienie w całym szeregu formalno-systemowych, merytorycznych i konstytucyjnych argumentów. Projekt trafnie też przewiduje ustanowienie ram prawnych dla utworzenia i funkcjonowania samorządu zawodowego ratowników medycznych, na który to samorząd przedstawiciele omawianej profesji z całą pewnością zasługują (zwłaszcza dla ochrony ich praw oraz interesów) i który będzie miał do odegrania bardzo poważną rolę w zapewnianiu należytego wykonywania zawodu ratownika medycznego w ramach interesu publicznego i dla jego ochrony. Słuszne jest też połączenie w jednej ustawie regulacji zawodu ratownika medycznego oraz samorządu zawodowego tej grupy zawodowej, bez formalnego rozbijania tej pokrewnej sobie materii regulacyjnej pomiędzy dwie osobne ustawy.

Rada Legislacyjna generalnie z aprobatą odnosi się również do podstawowych założeń konstrukcyjnych, formalnej struktury oraz treści zasadniczego zrębu przepisów Projektu. W tym zakresie Projekt w przeważającej mierze powiela – i to w udany sposób – utrwalone w polskiej praktyce legislacyjnej wzorce dotyczące sposobu normowania zawodów zaufania publicznego oraz ich samorządu zawodowego.

Jednocześnie jednak Rada Legislacyjna zauważa, że Projekt zawiera dość sporą liczbę różnego rodzaju usterek legislacyjnych, mających charakter merytoryczny, systemowy lub techniczno-legislacyjny. W niniejszej opinii wszystkie te usterki zostały drobiazgowo zidentyfikowane, wraz z propozycjami ich naprawienia lub wyeliminowania. Rada Legislacyjna postuluje, by twórcy Projektu zechcieli przyjrzeć się poczynionym tutaj uwagom i by je uważnie rozważyli, co może pomóc w stworzeniu jeszcze lepszego aktu prawnego. Rada Legislacyjna nie ma przy tym wątpliwości, że prace legislacyjne nad Projektem powinny zostać możliwie szybko sfinalizowane, nie tylko dla dobra samych ratowników medycznych, ale w interesie wszystkich osób w Polsce, które znajdują się lub w przyszłości znajdą się w sytuacjach zagrażających ich zdrowiu i życiu oraz będą w związku z tym recypientami świadczeń ratowników medycznych.  

 

 

Na podstawie projektu opinii przygotowanej przez prof. dra hab. Marka Szydło oraz dra hab. Piotra Szymańca, prof. PWSZ w Wałbrzychu, Rada Legislacyjna przyjęła na posiedzeniu w dniu 13 grudnia 2019 r. 

 

   

 


[2] Pismem z dnia 24 września 2019 r., RCL.DPG.550.51/2019.

[3] Tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 993, ze zm.

[4] W ramach systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne działają: 1) właściwe organy administracji rządowej, 2) jednostki systemu, którymi są szpitalne oddziały ratunkowe i zespoły ratownictwa medycznego wchodzące w skład określonego podmiotu leczniczego oraz 3) dyspozytornie medyczne – zob. art. 2 ust. 2 i art. 32 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

[5] Np. w jednostkach organizacyjnych Państwowej Straży Pożarnej, w jednostkach ochrony przeciwpożarowej włączonych do krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, w jednostkach organizacyjnych Policji i Straży Granicznej lub w podmiotach uprawnionych do wykonywania ratownictwa górskiego – zob. art. 15 ust. 1 w zw. z art. 2 ust. 3 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

[6] Np. w ramach nauczania zawodu ratownika medycznego na uczelniach wyższych lub przy prowadzeniu badań naukowych lub prac rozwojowych w zakresie ratownictwa medycznego (art. 11 ust. 4 pkt 1 i 3 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym).

[7] Zob. np. art. 3 pkt 3, art. 29 ust. 6 pkt 1, art. 33a ust. 1, art. 36 ust. 1 pkt 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (w zakresie dotyczącym lekarzy systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne) oraz art. 3 pkt 6, art. 11 ust. 10a-10c, art. 29 ust. 6 pkt 2, art. 33a ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym (w zakresie dotyczącym pielęgniarek systemu Państwowe Ratownictwo Medyczne).

[8] Zob. ustawę z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 537, ze zm.) oraz ustawę z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 576, ze zm.).

[9] Wyrok TK z dnia 2 lipca 2007 r. w sprawie K 41/05, OTK Z. U. 2007, nr 7A, poz. 72, pkt III.6.1 i III.6.3; wyrok TK z dnia 7 maja 2002 r. w sprawie SK 20/00, OTK Z. U. 2002, nr 3A, poz. 29, pkt III.1-2; wyrok TK z dnia 18 lutego 2004 r. w sprawie P 21/02, OTK Z. U. 2004, nr 2A, poz. 9, pkt III.6-7. Wskazywane w orzecznictwie TK cechy zawodu zaufania publicznego (w rozumieniu art. 17 ust. 1 Konstytucji RP) są zbieżne z charakterystyką tych zawodów dokonywaną w doktrynie prawa – zob. np. P. Sarnecki, Pojęcie zawodu zaufania publicznego (art. 17 ust. 1 Konstytucji) na przykładzie adwokatury [w:] Konstytucja – Wybory – Parlament. Studia ofiarowane Zdzisławowi Jaroszowi, red. L. Garlicki, Warszawa 2000, s. 155 i n.; tenże, W sprawie wykładni art. 17 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Przegląd Sejmowy 2001, nr 2, s. 75-76; J. Hausner, D. Długosz, Tezy w sprawie zawodów zaufania publicznego [w:] Zawody zaufania publicznego a interes publiczny – korporacyjna reglamentacja versus wolność wykonywania zawodu, red. S. Legat, M. Lipińska, Warszawa 2002, s. 119; C. Banasiński, Samorząd gospodarczy i samorząd zawodowy [w:] Prawo gospodarcze. Zagadnienia administracyjnoprawne, red. H. Gronkiewicz-Waltz, M. Wierzbowski, Warszawa 2011, s. 166; T. Kocowski, Samorząd gospodarczy i zawodowy [w:] J. Grabowski, L. Kieres, A. Walaszek-Pyzioł, M. Biliński, R. Blicharz, T. Długosz, K. Horubski, K. Kiczka, T. Kocowski, M. Szydło, A. Żurawik, System Prawa Administracyjnego. Tom 8A. Publiczne prawo gospodarcze, red. R. Hauser, Z. Niewiadomski, A. Wróbel, Warszawa 2013 s. 629-630; E. Tkaczyk, Samorząd zawodowy w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, Przegląd Sejmowy 2011, nr 6, s. 65 i n.; M. Szydło, Art. 17 [w:] Konstytucja RP. Tom I. Komentarz. Art. 1-86, red. M. Safjan, L. Bosek, Warszawa 2016, s. 437-438.

[10] Zob. opracowanie pt. „Trust in Professions 2016 – a GfK Verein study. From firefighters to politicians”, s. 42, dostępne na stronie: https://www.nim.org/sites/default/files/medien/135/dokumente/trust_in_professions_2016_-_englisch.pdf. W opracowaniu tym ratownik medyczny jest określany angielskim wyrazem „paramedics”.

[11] W tym kontekście można przywołać kontrowersje dotyczące zawodu optyka lub dziennikarza – zob. M. Szydło, Art. 17 [w:] Konstytucja RP…, op. cit., s. 438 oraz wskazana tam dalsza literatura.

[12] Wyrok TK z dnia 30 listopada 2011 r. w sprawie K 1/10, OTK Z. U. 2011, nr 9A, poz. 99, pkt III.3.3 uzasadnienia; wyrok TK z dnia 25 lipca 2012 r. w sprawie K 14/10, OTK Z. U. 2012, nr 7A, poz. 83, pkt III.2.1.2.2.2 uzasadnienia; wyrok TK z dnia 27 czerwca 2013 r. w sprawie K 12/10, OTK Z. U. 2013, nr 5A, poz. 65, pkt III.4.3 uzasadnienia. Na ten aspekt swobody ustawodawcy w zakresie tworzenia samorządu zawodowego Rada Legislacyjna zwracała już w przeszłości uwagę – zob. opinię z dnia 11 stycznia 2019 r. o projekcie ustawy o zmianie ustawy o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym, pkt II tej opinii, dostępną na stronie: https://radalegislacyjna.gov.pl/dokumenty/opinia-z-11-stycznia-2019-r-o-projekcie-ustawy-o-zmianie-ustawy-o-bieglych-rewidentach.

[13] Ogólnie na temat funkcji publicznych samorządów zawodowych – które to funkcje należy odróżniać od zadań publicznych samorządów zawodowych – zob. np. M. Tabernacka, Zakres wykonywania zadań publicznych przez organy samorządów zawodowych, Wrocław 2007, s. 51 i n.; M. Szydło, Art. 17 [w:] Konstytucja RP…, op. cit., s. 440 i n.

[14] W Projekcie przejawem takich właśnie kompetencji prawnych samorządu zawodowego ratowników medycznych są m. in. następujące kompetencje: 1) przyznawanie prawa wykonywania zawodu ratownika medycznego (art. 11 Projektu); 2) dopuszczanie do wykonywania zawodu ratownika medycznego obywateli państw Unii Europejskiej posiadających stosowne uprawnienia w tym zakresie (art. 43 Projektu); 3) weryfikowanie szkolenia zawodowego ratowników medycznych (art. 18 Projektu) oraz uczestniczenie w nadzorze nad podmiotami prowadzącymi szkolenia zawodowe dla ratowników medycznych (art. 20 Projektu); 4) wykonywanie orzecznictwa dyscyplinarnego wobec ratowników medycznych (rozdział 6 Projektu).

[15] Wyrok TK z dnia 30 listopada 2011 r. w sprawie K 1/10, OTK Z. U. 2011, nr 9A, poz. 99, pkt III.3.3 uzasadnienia; wyrok TK z dnia 25 lipca 2012 r. w sprawie K 14/10, OTK Z. U. 2012, nr 7A, poz. 83, pkt III.2.1.2.2.2 uzasadnienia; wyrok TK z dnia 27 czerwca 2013 r. w sprawie K 12/10, OTK Z. U. 2013, nr 5A, poz. 65, pkt III.4.3 uzasadnienia.

[16] Zob. np. W. Fedorczuk, K. Pawlas, Ryzyko zawodowe w pracy ratownika medycznego, Hygeia Public Health 2011, tom 46, nr 4, s. 437 i n.; M. Sip, K. Juskowiak, M. Zgorzalewicz-Stachowiak, K. Zeńczak-Praga, M. Rybakowski, R. Podlewski, Ewolucja zawodu ratownika medycznego w Polsce oraz zagrożenia związane z jego wykonywaniem, Hygeia Public Health 2019, tom 54, nr 1, s. 15 i n.; K. Wnukowski, Z. Kopański, G. Sianos, Specyfika pracy ratownika medycznego, Journal of Clinical Healthcare 2015, nr 3, s. 8.

[17] Można tu wspomnieć m. in. o realizowanym obecnie przez Ministerstwo Zdrowia „Programie wymiany ambulansów” – zob. informacje dostępne na stronie: https://www.gov.pl/web/zdrowie/rusza-program-wymiany-ambulansow.

[18] Zob. ustawę z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawę z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 576, ze zm.).

[19] Zob. ustawę z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 965) oraz ustawę z dnia 1 lipca 2011 r. o samorządzie pielęgniarek i położnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 916).

[20] Zob. projekt ustawy o zawodzie farmaceuty (dostępny na stronie: https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12322852/katalog/12611753#12611753) oraz ustawę z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1419), która po uchwaleniu ustawy o zawodzie farmaceuty ma nadal obowiązywać. Wzmiankowane tutaj rozdzielenie materii regulacyjnej pomiędzy ustawę o zawodzie farmaceuty (jej projekt) oraz ustawę o izbach aptekarskich było zresztą w przeszłości przedmiotem krytyki ze strony Rady Legislacyjnej – zob. opinię Rady Legislacyjnej z dnia 27 września 2019 r. o projekcie ustawy o zawodzie farmaceuty, pkt I.2 tej opinii, dostępną na stronie: https://radalegislacyjna.gov.pl/dokumenty/opinia-z-27-wrzesnia-2019-r-o-projekcie-ustawy-o-zawodzie-farmaceuty.

[21] Zob. ustawę z dnia 27 lipca 2001 r. o diagnostyce laboratoryjnej, tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 849.

[22] Zob. ustawę z dnia 8 czerwca 2001 r. o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów, tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1026.

[23] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny, tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1950, ze zm.

[24] Na temat konkretnych przejawów takiej agresji pacjentów lub osób postronnych oraz na temat statystyk dotyczących tych zjawisk zob. szerzej np. M. Sip, K. Juskowiak, M. Zgorzalewicz-Stachowiak, K. Zeńczak-Praga, M. Rybakowski, R. Podlewski, Ewolucja zawodu ratownika medycznego w Polsce oraz zagrożenia związane z jego wykonywaniem, op. cit., s. 19; M. Mitał, A. Rzeźnicki, W. Stelmach, Health and life hazards related to aggressive behaviour of patients diagnosed with alcohol abstinence syndrome, Psychiatria i Psychologia Kliniczna 2016, tom 16, nr 2, s. 86 i n.; K. Frydrysiak, J. Ejdukiewicz, M. Grześkowiak, Agresja pacjentów i ich bliskich wobec personelu Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, Anestezjologia i Ratownictwo 2016, tom 10, nr 1, s. 46 i n.; K. Frydrysiak, M. Grześkowiak, R. Podlewski, Agresja pacjentów zagrożeniem w pracy zespołów ratownictwa medycznego, Anestezjologia i Ratownictwo 2014, tom 8, nr 4, s. 381 i n.; K. Kowalczuk, B. Jankowiak, E. Krajewska-Kułak, M. Sierakowska, J. Lewko, K. Krajewska, K. Ostapowicz-van Damme, Ocena stopnia narażenia ratowników medycznych na agresję w miejscu pracy, Annales Academiae Medicae Stetinensis 2009, tom 55, nr 3, s. 76 i n.

[25] Zob. art. 44 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

[26] Art. 11 ust. 2 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

[27] Mogą być oni natomiast funkcjonariuszami publicznymi, gdy jednocześnie uzasadnia to pełniona przez nich inna funkcja lub miejsce zatrudnienia mieszczące się w zakresie art. 115 § 13 Kodeksu karnego.

[28] Zob. np. R. Krajewski, Rozszerzona prawnokarna ochrona funkcjonariuszy publicznych przed zamachami podejmowanymi z powodu wykonywanych przez nich zawodów lub zajmowanych stanowisk, Studia z Zakresu Prawa, Administracji i Zarządzania Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy 2015, Tom 8, s. 59 i n.

[29] Legalna definicja „pierwszej pomocy” znajduje się w art. 3 pkt 7 w zw. z pkt 8 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

[30] Pojęcie „kwalifikowanej pierwszej pomocy” jest zdefiniowane w art. 3 pkt 2 i art. 14 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

[31] Przepis art. 12 ust. 3 Projektu zawiera jeszcze punkt 16 wymieniający stanowisko dyspozytora medycznego, ale akurat ratownik medyczny będący dyspozytorem medycznym podczas wykonywania swoich zadań podlega ochronie przewidzianej w Kodeksie karnym dla funkcjonariuszy publicznych na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

[32] Przykładowo, ratownik wodny prowadząc działania ratownicze korzysta z takiej prawnokarnej ochrony na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1482, ze zm.). Również ratownik górski i ratownik narciarski przy wykonywaniu działań ratowniczych korzystają z ochrony prawnokarnej na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1084).

[33] Zob. art. 12 ust. 3 pkt 4 Projektu oraz art. 122-124 ustawy z dnia 9 czerwca 2011 r. Prawo geologiczne i górnicze (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 868, ze zm.).

[34] Zob. art. 12 ust. 3 pkt 5 Projektu oraz art. 116-125 ustawy z dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie morskim (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1452, ze zm.).

[35] Zob. art. 12 ust. 3 pkt 12 Projektu oraz art. 85 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1580, ze zm.).

[36] Zob. art. 12 ust. 3 pkt 15 Projektu oraz przepisy wydane na podstawie art. 42[3] ust. 5 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 2277).

[37] Zob. art. 12 ust. 3 pkt 1 w zw. z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 2190, ze zm.).

[38] Nie zawsze jednak jest to taki sam typ wykształcenia. Przykładowo w przypadku zawodu doradcy podatkowego wymaga się posiadania wykształcenia wyższego, a oprócz tego odbycia 6-miesięcznej praktyki i zdania z wynikiem pozytywnym egzaminu na doradcę podatkowego; zob. art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 283, ze zm.).

[39] M. Mikos, Ratownicy medyczni i ratownicy [w:] Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Komentarz, red. S. Paździoch, Wolters Kluwer, Warszawa 2013, s. 134–135. W trakcie prac nad ustawą krytyczne stanowiska na temat zrównania statusu ratowników medycznych o różnym wykształceniu przedstawiane były między innymi przez Polskie Towarzystwo Medycyny Ratunkowej i Polskie Towarzystwo Leczenia Stanów Nagłych, a także OPZZ. Wskazywano m.in. na różną liczbę godzin zajęć w szkołach policealnych (w sumie 2100 godzin, w tym 580 godzin praktyk) oraz na studiach pierwszego stopnia (3800 godzin), a także na różnice w programach kształcenia. Krytycznie oceniano także brak regulacji, stawiającej wymaganie uzupełnienia wykształcenia przez ratowników medycznych, będących absolwentami szkół policealnych; por. D. Rębak, Ratownik medyczny – kontrowersje na temat przygotowania zawodowego, Studia Medyczne 2011, nr 21, s. 81–82; M. Mikos, Ratownicy medyczni i ratownicy, op. cit., s. 135–136. Ponadto Polska Rada Restytucyjna proponowała odmienne uregulowanie statusu oraz tytulatury ratownika mającego ukończone studia wyższe oraz technika ratownictwa medycznego – ten ostatni miał być wprowadzony na wzór zawodu istniejącego w krajach anglosaskich (Emergency Medical Technician); por. M. Mikos, Ratownicy medyczni i ratownicy, op. cit., s. 139, 165.

[40] Jakość uzasadnienia Projektu pozostawia, niestety, sporo do życzenia. Jest ono nie tylko bardzo skrótowe (liczy jedynie 12 stron standardowego wydruku), ale też zawiera przede wszystkim przytoczenie wybranych przepisów Projektu, nie przedstawiając wcale racji, które stały za przyjętymi rozwiązaniami.

[42] Zob. np. T. Gizbert-Studnicki, Zasady i reguły prawne, Państwo i Prawo 1988, z. 3, s. 16-26.

[43] Na znaczenie przygotowania praktycznego i niedostatki w tym zakresie zwracano uwagę kilka lat temu w informacji z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli; zob. NIK, Funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego, nr ewid. 149/2012/P11094/KZD, 24.09.2012 r., s. 12, 69; por. M. Mikos, Ratownicy medyczni i ratownicy, op. cit., s. 134.

[44] Zob. rozdział 2a ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

[45] Jeden z komentatorów, odnosząc się do unormowania art. 11 ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, kategorycznie stwierdzał: „Nie można (…) wyprowadzać wniosków dotyczących pozasystemowych uprawnień ratownika medycznego z ustawy, która reguluje wyłącznie uprawnienia ratownika medycznego w systemie” – M. Mikos, Ratownicy medyczni i ratownicy, op. cit., s. 144. Należy jednak stwierdzić, że od 2013 r., kiedy pogląd ten został przedstawiony, ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym coraz bardziej stawała się aktem normującym całościowo zawód ratownika medycznego, również w oderwaniu od systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego.

[46] O mankamentach uzasadnienia była już mowa wcześniej.

[47] Zob. art. 3 ustawy z dnia 9 listopada 2018 r. o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2019 r. poz. 15).

[48] Zob. też art. 4 ust. 2 pkt 4 i 6 oraz art. 5 ust. 2 pkt 4 i 6 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej; art. 2 ust. 3 in fine ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty.

[49] Na trudności dotyczące powrotu po dłuższej przerwie do wykonania podstawowych czynności ratownika medycznego zwracają uwagę sami przedstawiciele zawodu; zob. Piotr Dymon, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Ratowników Medycznych: W końcu zawód ratownika medycznego będzie uregulowany, https://www.medexpress.pl/w-koncu-zawod-ratownika-medycznego-bedzie-uregulowany/75784.

[50] Zaznaczyć należy, że art. 13 ust. 1 Projektu, wskazuje, że „Jeżeli ratownik medyczny spełniający warunki, o których mowa w art. 2, nie wykonuje zawodu w sposób, o którym mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1, przez okres dłuższy niż 5 lat łącznie w okresie ostatnich 6 lat, a zamierza podjąć wykonywanie zawodu ratownika medycznego w sposób, o którym mowa w tym przepisie, jest obowiązany do odbycia przeszkolenia”. Można by zatem bronić interpretacji, że osoba, o której mowa w art. 12 ust. 4 pkt 5 Projektu, także powinna takie przeszkolenie odbyć. Aby jednak uniknąć wątpliwości czy nawet sporów na tym tle, obowiązek taki powinien być w przepisach wskazany wprost.

[51] Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej” (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r. poz. 283).

[52] Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 20 kwietnia 2016 r. w sprawie medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego (Dz. U. poz. 587), w załączniku nr 1, zawierającym wykaz „medycznych czynności ratunkowych, które mogą być udzielane samodzielnie przez ratownika medycznego”, wymienia jedynie „wykonanie segregacji medycznej pierwotnej i wtórnej”.

[53] Zob. o tym M. Mikos, Ratownicy medyczni i ratownicy, op. cit., s. 152–154.

[54] Ustawa z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1127, ze zm.).

[55] Por. uzasadnienie Projektu, s. 5.

[56] W tym względzie art. 19 ust. 1 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej stanowi, że: „Pielęgniarka i położna mogą wykonywać zawód: 1) w ramach umowy o pracę; 2) w ramach stosunku służbowego; 3) na podstawie umowy cywilnoprawnej; 4) w ramach wolontariatu; 5) w ramach praktyk zawodowych wymienionych w art. 5 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej”.

[57] Zob. art. 5 § 2 pkt 3 w zw. z art. 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 2096, ze zm.).

[58] Negatywnie w tej kwestii wypowiada się np. M. Tabernacka, Zakres wykonywania zadań publicznych przez organy samorządów zawodowych, op. cit., s. 30-32. W literaturze samorządy zawodowe i ich organy uznaje się za „administrujące podmioty publiczne” (M. Stahl, Inne podmioty administrujące [w:] System Prawa Administracyjnego. Tom 6. Podmioty administrujące, red. R. Hauser, Z. Niewiadomski, A. Wróbel, Warszawa 2011, s. 510) lub stwierdza się w odniesieniu do nich, że „osiągają status podmiotów administrujących” (T. Kocowski, Samorząd gospodarczy i zawodowy, op. cit., s. 625).

[59] K. Wnukowski, Z. Kopański, G. Sianos, Specyfika pracy ratownika medycznego, op. cit., s. 8.

[60] Wyrok TK z dnia 2 lipca 2007 r. w sprawie K 41/05, OTK Z. U. 2007, nr 7A, poz. 72, pkt III.6.1; wyrok TK z dnia 7 maja 2002 r. w sprawie SK 20/00, OTK Z. U. 2002, nr 3A, poz. 29, pkt III.1-2.

[61] Zob. art. 5 ust. 1 pkt 5 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 28 pkt 4 ustawy o zawodach pielęgniarki i położnej.

[62] Zob. np. art. 29 § 2 ustawy z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 540, ze zm.).

[63] Por. art. 47 § 2 zd. 2 ustawy Prawo o notariacie, art. 14 ust. 2 zd. 2 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. Prawo o adwokaturze (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1513, ze zm.) i art. 47 ust. 2 zd. 4 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych.

[64] Analogicznie jak takie kompetencje posiada Naczelny Sąd Lekarski będący organem Naczelnej Izby Lekarskiej (art. 44 ust. 2 pkt 3 ustawy o izbach lekarskich).

[65] Zob. T. Stawecki, Rejestry publiczne. Funkcje instytucji, Warszawa 2005, s. 61 i n.

[66] T. Stawecki, Rejestry publiczne, op. cit., s. 72 oraz wskazana tam dalsza literatura; M. Szydło, Wpisy w rejestrze przedsiębiorców telekomunikacyjnych – wybrane zagadnienia prawne, Kontrola Państwowa 2006, nr 5, s. 130-134.

[67] Dz. U. z 1950 r. Nr 36, poz. 332; Dz. U. z 2001 r. Nr 113, poz. 1207. Por. M. Mikos, Ratownicy medyczni i ratownicy, op. cit., s. 164.

[68] Mowa w nich m.in. o „służbie bezpieczeństwa publicznego” (sic!; art. 1 ust. 3).

[69] Jedynie na marginesie można zaznaczyć, że art. 1 ust. 2 tej ustawy, dający Ministrowi Zdrowia kompetencję do rozciągnięcia przepisów ustawy w drodze rozporządzenia na „inne kategorie fachowych pracowników służby zdrowia”, budzi poważne wątpliwości co do zgodności zarówno z art. 42, jak i z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. Dlatego należy dążyć do wyeliminowania tego aktu normatywnego z systemu prawnego.

[70] Tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 965.

[71] Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny.

[72] Ustawa z dnia z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 1987, ze zm.).

[73] Zob. też E. Zielińska, Odpowiedzialność zawodowa lekarza i jej stosunek do odpowiedzialności karnej, Liber, Warszawa 2001.

[74] E. Kusowska, O postępowaniach dyscyplinarnych – uwagi na tle Uchwały Sądu Najwyższego I KZP 18/12 z dnia 24 stycznia 2013 roku, Adam Mickiewicz University Law Review 2014, nr 3, s. 153.

[75] Zob. K. Dudka, Odpowiedzialność dyscyplinarna i zakres stosowania przepisów kodeksu postępowania karnego w postępowaniu dyscyplinarnym wobec nauczycieli akademickich, Studia Iuridica Lublinensia 2007, t. IX, s. 9–25.

[76] A. Bojańczyk, Z problematyki relacji między odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną (na przykładzie odpowiedzialności dyscyplinarnej zawodów prawniczych), Państwo i Prawo 2004, z. 9, s. 25.

[77] Zob. E. Kusowska, O postępowaniach dyscyplinarnych, op. cit., s. 164; A. Bojańczyk, W sprawie dwóch rozwiązań procesowych projektu ustawy o nowym ustroju dyscyplinarnym niektórych zawodów prawniczych, Palestra 2007, nr 9–10, s. 97–108 (autor wskazywał: „Zarówno z techniczno-prawnego, jak i ustrojowego punktu widzenia ujednolicenie modelu procesu dyscyplinarnego i stworzenie jednolitej ustawy postępowania dyscyplinarnego ma niewątpliwie sens i zasługuje na aprobatę, przyczyniłoby się walnie nie tylko do likwidacji zbędnych różnic pomiędzy poszczególnymi ustrojami dyscyplinarnymi, ale także – być może – do stworzenia optymalnego modelu postępowania dyscyplinarnego i, w dalszej perspektywie, wykształcenia się jednolitej praktyki (judykatury) dyscyplinarnej” – ibidem, s. 97–98).

[78] Zob. wyrok TK z 25 czerwca 2012 r., K 9/10, Dz. U. poz. 760; I. Wrześniewska-Wal, Postępowanie przed sądami lekarskimi w praktyce, Wolters Kluwer, Warszawa 2018, s. 129–131, 160. Przepisy o sądowej kontroli orzeczeń organów dyscyplinarnych nie są niestety standardem w proponowanych obecnie uregulowaniach odpowiedzialności dyscyplinarnej. Zob. uwagi  przedstawione w opinii Rady Legislacyjnej z 27 września 2019 r. o projekcie ustawy o kuratorskiej służbie sądowej (UD 358) z dnia 31 maja 2019 r., https://radalegislacyjna.gov.pl/dokumenty/opinia-z-27-wrzesnia-2019-r-o-projekcie-ustawy-o-kuratorskiej-sluzbie-sadowej-ud-358-z.

[79] Oprócz wymienionej ustawy o izbach lekarskich – dotyczy to także ustawy o samorządzie pielęgniarek i położnych.

[80] Tylko na marginesie można zaznaczyć, że takie samo brzmienie, jak ust. 2 art. 85 Projektu, ma art. 101 ustawy o izbach lekarskich – i także tam odwołanie do art. 17 § 1 pkt 3 Kodeksu postępowania karnego jest nieprawidłowe.

[81] A. Bojańczyk, Z problematyki relacji między odpowiedzialnością dyscyplinarną a karną…, op. cit., s. 30–31.

[83] Wskazuje się w piśmiennictwie, że lekarz przekraczający zakres specjalizacji, bądź lekarz dentysta wykonujący czynności niemieszczące się w zakresie tych, do których są upoważnieni, nie będą podlegać odpowiedzialności za czyn wskazany w tym artykule. Na ten temat – zob. E. Zielińska, Przepisy karne [w:] Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Komentarz, red. E. Zielińska, Wolters Kluwer, Warszawa 2014, s. 943–949; por. K. Zgryzek, Przepisy karne [w:] Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Komentarz, red. L. Ogiegło, C.H. Beck, Warszawa 2015, s. 547–559; E. Buczek, Przepisy karne [w:] Ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Komentarz, red. M. Kopeć, Wolters Kluwer, Warszawa 2016, s. 823–835.

[84] W prawie polskim występują jeszcze inne, kwalifikowane niejako kategorie ratowników: ratownik górski i ratownik narciarski (pkt 9 i pkt 10 art. 2 ustawy dnia 18 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich, tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1084) oraz ratownik wodny (art. 2 pkt 5 ustawy o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych). Osoby należące do tych kategorii mogą niekiedy być zarazem ratownikami medycznymi, zawsze jednak wykonują pewien wycinek czynności, które przypisane są też ratownikom medycznym.

[85] Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 821, ze zm.).

[86] Zob. rozdział 5 ustawy z dnia 19 kwietnia 1991 r. o izbach aptekarskich (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r. poz. 1419).

[87] Zob. rozdział 6 ustawy o samorządzie pielęgniarek i położnych.