Opinia z 14 grudnia 2018 r. o projekcie ustawy o architektach

(Minister Inwestycji i Rozwoju)

   Rada Legislacyjna                                                                                               2018-12-14

              przy

Prezesie Rady Ministrów

          RL-033-22/18

       

 

Opinia

o projekcie ustawy o architektach

 

1. Przedmiot projektu

Opracowany przez Ministra Inwestycji i Rozwoju projekt ustawy o architektach z dnia 1 października 2018 r. (zwany dalej „projektem”), który został przekazany Radzie Legislacyjnej do zaopiniowania pismem Wiceprezesa Rządowego Centrum Legislacji z dnia 8 października 2018 r., ma na celu nowe uregulowanie zawodu architekta i zasad jego wykonywania. Oprócz tych zasad określa on także zasady uzyskiwania tytułu zawodowego architekta, uznawania uzyskanych za granicą kwalifikacji zawodowych do wykonywania zawodu architekta i świadczenia usług transgranicznych, odpowiedzialność dyscyplinarną, a także zadania i organizację samorządu zawodowego architektów wraz z prawami i obowiązkami jego członków. Do chwili obecnej materia objęta projektem znajduje się w dwóch aktach prawnych rangi ustawowej – Ustawie z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa (t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 1725 ze zmianami; dalej: „ustawa o samorządach zawodowych”) oraz  Ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1202 ze zmianami; dalej: „Prawo budowlane”). O ile wspólne przepisy dla architektów i inżynierów budownictwa dotyczące uzyskiwania uprawnień zawodowych (uprawnień budowlanych) zawarte są w ust. 3–5f Prawa budowlanego, o tyle już problematyka uznawania kwalifikacji zawodowych i świadczenia usług transgranicznych znajduje się w ustawie o samorządach zawodowych (art. 20a–20b), który to akt prawny reguluje – według niemal identycznego schematu – strukturę organizacyjną samorządów zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa. Wskazać też należy, że w obecnym stanie prawnym odpowiedzialność dyscyplinarna z ustawy o samorządach zawodowych (rozdział 5) krzyżuje się z odpowiedzialnością zawodową w budownictwie, która jest ustanowiona w rozdziale 10 Prawa budowlanego i która również ma charakter sui generis odpowiedzialności dyscyplinarnej. 

 

2. Geneza i cel projektu

W uzasadnieniu projektu ustawy[1] podaje się, że ów projekt realizuje oczekiwania i postulaty przedstawicieli samorządu zawodowego architektów, podkreślających odrębność zawodu architekta od zawodu inżyniera budownictwa, w związku z czym zawód ten powinien być uregulowany w odrębnym akcie prawnym i przez odwołanie się do innej płaszczyzny pojęciowej, niż ma to miejsce w przypadku zawodu inżyniera budownictwa. Przytoczona została także argumentacja zawarta w piśmie Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki z 29 czerwca 2018 r. (znak: NIAiU/214/2018/BS), gdzie akcentuje się odrębność zawodu architekta w stosunku do innych zawodów związanych z procesem budowlanym, wynikającą po pierwsze z samego trybu kształcenia architektów, po drugie z faktu pełnienia przezeń inicjującej funkcji w procesie budowlanym, po trzecie zaś ze spoczywającej na architekcie odpowiedzialności za kształtowanie środowiska bytowania człowieka i tworzenie kultury tegoż środowiska. W piśmie tym zwrócono także uwagę na niekoherencję między unormowaniami Prawa budowlanego z jednej strony a Dyrektywą 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych (Dziennik Urzędowy UE L 255/22 z 30.09.2005 r.) i implementującą ją Ustawą z dnia 22 grudnia 2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej (Dz. U. z 2016 r., poz. 65 ze zmianami) – z drugiej. O ile bowiem Prawo budowlane posługuje się określeniem specjalności architektonicznej w ramach uprawnień budowlanych (art. 14 ust. 1), o tyle w przepisach o uznaniu kwalifikacji zawodowych zostaje wymieniony „zawód architekta”, traktując go jako odrębny zawód regulowany, a nie specjalność. Projektodawca przychyla się do opinii Narodowego Instytutu Architektury i Urbanistyki – i wywodzi stąd konieczność oddzielnego uregulowania samorządów zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa.

Zapewnienie zgodności stanu prawnego z Ustawą Zasadniczą podano jako kolejną przesłankę przemawiającą za nową regulacją. Przywołano tezę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 lutego 2018 r., sygnatura: K 39/15 (Dz.U. poz. 352), w której stwierdzono niezgodność art. 16 pkt 3 Prawa budowlanego z art. 65 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP – jako że „upoważnia właściwego ministra do określenia «ograniczenia zakresu uprawnień budowlanych», oraz nie zawiera w tym zakresie wytycznych do treści rozporządzenia”. W uzasadnieniu Trybunał wskazał, że: „Ograniczanie uprawnień budowlanych, o których mowa w art. 16 pkt 3 Prawa budowlanego, niewątpliwie stanowi ingerencję w konstytucyjną wolność wykonywania zawodu (art. 65 ust. 1 Konstytucji). Dla takiej materii Konstytucja zastrzega wyłączność ustawy. Rozporządzenie nie może w tym zakresie zastępować prawa budowlanego. W ustawie powinien zostać wskazany nie tylko pozytywny zakres czynności w ramach uprawnień budowlanych, ale również muszą być określone wszelkie jego ograniczenia, które są konieczne i uzasadnione w świetle kryteriów wymienionych w art. 31 ust. 3 Konstytucji” (s. 14 uzasadnienia wyroku). Aby zapewnić odpowiedni czas na przeprowadzenie wymaganych zmian prawnych, Trybunał odroczył utratę mocy obowiązującej wskazanych w wyroku przepisów o dwanaście miesięcy od dnia ogłoszenia orzeczenia w „Dzienniku Ustaw”. Wnioskodawca uznał, że zapewnienie zgodności stanu prawnego z Konstytucją RP wymaga przyjęcia dwóch odrębnych ustaw, osobno regulujących zasady wykonywania zawodów – architekta oraz inżyniera budownictwa.

W uzasadnieniu projektu wielokrotnie podkreślono, że projekt ów w dużej mierze bazuje na obecnych rozwiązaniach, nie powoduje zatem przerwania ciągłości funkcjonowania samorządu zawodowego, jak też nie zawiera zmian rewolucyjnych, jedynie porządkując dotychczasowy stan prawny. Zaakcentowano chociażby, że projekt powtarza obowiązujące unormowania odnośnie do działalności, majątku oraz finansowania samorządu zawodowego architektów, kompetencji i zadań okręgowych izb architektów, jak też kontroli uchwał organów tychże izb (s. 12–14 uzasadnienia projektu).  

 

3. Uwagi ogólne

Projekt nowej regulacji uzasadniany jest potrzebą ochrony tytułu zawodowego architekta. W państwa Unii Europejskiej istnieją różne modele uregulowania zawodu architekta, choć zasadniczo – jak się wskazuje – w większości państw istnieje ochrona tytułu architekta. W państwach takich jak RFN, Francja, Hiszpania, Portugalia, Włochy, Belgia i Luksemburg chroniony jest nie tylko sam tytuł, ale także zawód architekta. Oznacza to, że jedynie osoby mające tytuł architekta mogą wnieść dokumenty do odpowiednich organów wykonujących zadania z zakresu nadzoru budowlanego w celu uzyskania pozwolenia na budowę. Przy czym w niektórych z tych państw (RFN, Portugalia, Belgia i Luksemburg) – żeby uzyskać ten tytuł – wymaga się odpowiedniej praktyki czy też doświadczenia zawodowego, w innych zaś takie wymagania nie istnieją. Natomiast w takich państwach, jak Wielka Brytania, Grecja i Holandia, istnieje ochrona tylko tytułu architekta, przy czym osoby posiadające ten tytuł muszą należeć do określonej przepisami prawa organizacji zawodowej albo też (jak w Holandii) być wpisani w odpowiednim rejestrze. W Austrii zaś architekci obligatoryjnie należą do izb architektów i konsultantów inżynierskich (Kammern der Architekten und Ingenieurkonsulenten), które są korporacjami prawa publicznego. W Irlandii Królewski Instytut Architektów (Royal Institute of the Architects of Ireland) ma status oficjalnego organu rejestrowego prowadzącego Rejestr Architektów Irlandii (Register of Architects in Ireland), chociaż działa w formie spółki. W Danii, Szwecji i Finlandii istnieją stowarzyszenia zawodowe niemające charakteru podmiotów prawa publicznego – dbają one o jakość usług na rynku i większość praktykujących architektów do nich należy[2]. Zatem w Unii Europejskiej nie istnieje jeden model dostępu do zawodu, a tym bardziej – ochrony tytułu zawodowego. Zagadnienia te pozostawione są regulacji poszczególnym państwom członkowskim.    

Na gruncie prawa polskiego należy wskazać, że wykonywanie zawodu architekta zasadniczo warunkowane jest posiadaniem uprawnień budowlanych w specjalności architektonicznej, określonych w ustawie – Prawo budowlane. Obecny art. 14 tej ustawy określa nie tylko uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej do projektowania bez ograniczeń, ale także m.in. uprawnienia do projektowania w ograniczonym zakresie (których uzyskanie wymaga: ukończenia studiów pierwszego stopnia na kierunku odpowiednim dla danej specjalności lub studiów drugiego stopnia na kierunku pokrewnym do niej, odbycia rocznej praktyki przy sporządzaniu projektów oraz odbycia rocznej praktyki na budowie), jak również uprawnienia do projektowania i kierowania robotami budowlanymi w ograniczonym zakresie (które uzyskać może osoba spełniająca analogiczne wymagania odnośnie do wykształcenia i praktyki przy sporządzaniu projektów do tych, jakie dotyczą uprawnień do projektowania w ograniczonym zakresie, oraz mająca półtoraroczną praktykę na budowie). Opiniowany projekt ustawy o architektach nie przewiduje już tych uprawnień w ograniczonym zakresie. Dostęp do uzyskiwania uprawnień w zakresie projektowania zostaje zawężony, gdyż po wejściu w życie ustawy i upływie 3-letniego okresu, o którym mowa w art. 18 ust. 1 projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o architektach oraz ustawę o inżynierach budownictwa – w którego trakcie można ubiegać się o uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej na dotychczasowych zasadach, uprawnienia te będą w dużej mierze zastrzeżone dla osób kończących 5-letnie studia jednolite albo studia pierwszego i drugiego stopnia i uzyskujących tytuł mgr inż. architekt. Wykładnia proponowanego art. 9 pkt 1 projektu ustawy o architektach prowadzi do wniosku, że zarówno studia pierwszego, jak i drugiego stopnia muszą być odbyte na kierunku architektura lub architektura i urbanistyka. Oznacza to, że na przykład osoba, która ukończyła studia inżynierskie na kierunku architektura krajobrazu, a następnie studia magisterskie na architektura i urbanistyka – nie będzie mogła ubiegać się o tytuł zawodowy architekta. Ustawodawca musi więc rozważyć, czy wprowadzenie tego rodzaju ograniczenia jest właściwe.

Jedynie w zakresie wskazanym w art. 9 ust. 1 projektu ustawy o inżynierach budownictwa posiadanie uprawnień w specjalności konstrukcyjno-budowlanej bez ograniczeń ma uprawniać do projektowania w zakresie architektury obiektu, ale wyłącznie obiektu budowlanego zaliczonego do Kategorii III w myśl przepisów Prawa budowlanego, i to jedynie „lokalizowanego na obszarze objętym miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego i nie objętym ochroną na podstawie tego planu lub przepisów odrębnych” oraz „obiektu budowlanego o kubaturze do 1000 m3 lokalizowanego w zabudowie zagrodowej lub na terenie zabudowy zagrodowej”. Są to zatem uprawnienia w zakresie projektowania, które w obecnym stanie prawnym przysługują osobom mającym uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej w ograniczonym zakresie (§ 11 ust. 2 zakwestionowanego przez Trybunał Konstytucyjny Rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 11 września 2014 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, Dz.U. poz. 1278) poszerzone o projektowanie – w ograniczonym zakresie – obiektu budowlanego Kategorii III.  Dodać wypada, że zgodnie z art. 17 projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o architektach oraz ustawę o inżynierach budownictwa osoby, które uzyskały uprawnienia budowlane pod rządami wcześniejszych przepisów, zachowują je w dotychczasowym zakresie.

 

4. Uwagi szczegółowe do projektu ustawy

 

4.1. Rozdział I projektu: Przepisy ogólne

Art. 3 projektu zawiera określenie, na czym polega zawód architekta. Przepis ten jest odpowiednikiem przepisu art. 2 ust. 1 ustawy o samorządach zawodowych, przy czym zawiera sformułowanie zdecydowanie bardziej rozbudowane niż w obecnie obowiązującej regulacji, ale jednocześnie nieprecyzyjne, a zarazem naznaczone swoistym patosem i wątpliwe pod względem zgodności z zasadami gramatyki języka polskiego. Artykuł ten ma następujące brzmienie: „Zawód architekta polega na rozpoznawaniu indywidualnych i społecznych potrzeb oraz wyrażaniu i realizacji tych potrzeb poprzez planowanie przestrzenne, projektowanie, kształtowanie i realizację obiektów budowlanych, ich zespołów, otoczenia i przestrzeni pomiędzy nimi w aspekcie funkcjonalnym, estetycznym i technicznym, a także relacji pomiędzy tymi obiektami a człowiekiem i środowiskiem naturalnym i zbudowanym przy poszanowaniu dobra wspólnego jakim jest przestrzeń oraz globalne i lokalne dziedzictwo kulturowe, uwzględniając, że architektura jest materialnym fundamentem kultury, ładu przestrzennego i społecznego, przenikającym wszystkie dziedziny życia jednostek i społeczności zarówno w sferze publicznej jak i prywatnej”. Po pierwsze z przytoczonego przepisu nie wynika, o jakie indywidualne i społeczne potrzeby chodzi. Po drugie nie wiadomo, czy wyrażenie „relacji pomiędzy tymi obiektami” odnosi się do słowa „aspekt” czy do wyrażenia „planowanie przestrzenne, projektowanie, kształtowanie i realizację” (zatem czy wskazany fragment należy czytać: „planowanie przestrzenne, projektowanie, kształtowanie i realizację […] a także relacji pomiędzy tymi obiektami”; czy też: „w aspekcie […] relacji”). Po trzecie wątpliwości budzi fragment: „[…] relacji pomiędzy tymi obiektami a człowiekiem i środowiskiem naturalnym i zbudowanym [sic!] przy poszanowaniu dobra wspólnego […]”; z punktu widzenia reguł gramatyki trzeba przyjąć, że fragment ten, w którym zresztą niezbyt fortunnie użyto spójniki, wskazuje na „środowisko zbudowane przy poszanowaniu dobra wspólnego”. Po czwarte wreszcie – nieprawidłowo użyto imiesłowowego równoważnika zdania („uwzględniając”), którego podmiot powinien być tożsamy z podmiotem zdania poprzedzającego. Zatem redakcja omawianego przepisu jest niezgodna z zasadami wyrażonymi w § 6–8 oraz 11 Zasad techniki prawodawczej (Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie „Zasad techniki prawodawczej”, t.j. Dz.U. z 2016 r., poz. 283). Ponadto część tego przepisu, w której mowa o „poszanowaniu dobra wspólnego”, ma charakter postulatywny, odnoszący się właściwie do pewnego ideału wykonywania zawodu architekta. Natomiast fragment: „architektura jest materialnym fundamentem kultury, ładu przestrzennego i społecznego […]” – stanowi wyrażenie poglądu. Nie kwestionując roli architektury w życiu społecznym, należy zaznaczyć, że pozbawione treści normatywnej wypowiedzi wyrażające poglądy nie powinny być umieszczane w akcie prawnym. Aby uniknąć wieloznaczności, zaproponować można następującą redakcję omawianego przepisu: „Zawód architekta polega na planowaniu przestrzennym, projektowaniu, kształtowaniu i realizacji – w aspekcie funkcjonalnym, estetycznym i technicznym – obiektów budowlanych, ich zespołów, otoczenia i przestrzeni pomiędzy nimi – przy uwzględnieniu uwarunkowań środowiska naturalnego oraz kulturowego, a także relacji między tymi obiektami a człowiekiem”. Jednocześnie wypada stwierdzić, że art. 2 ust. 1 obecnie obowiązującej ustawy o samorządach zawodowych można uznać za pewien wzór zwięzłości i precyzji w oddaniu istoty zawodu architekta.

Wątpliwości budzi usytuowanie w rozdziale 1 projektu przepisów art. 4 ust. 2 i art. 6[3]. Dotyczą one architektów wykonujących zawód w ramach stosunku pracy. Ponieważ przepisy te dotyczą tej samej kwestii, właściwe byłoby ujęcie ich w jednym artykule – jako dwa odrębne ustępy tej jednostki redakcyjnej tekstu prawnego. Ponadto bardziej zasadne byłoby umieszczenie tych przepisów nie w rozdziale 1, z założenia dotyczącym zagadnień ogólnych, lecz w rozdziale 8, dotyczącym praw i obowiązków członków okręgowych izb architektów.

Art. 8 ust. 1 projektu wskazuje zakres uprawnień wiążących się z posiadaniem tytułu zawodowego architekta. Przepis ten zbudowany jest w swoiście kaskadowy sposób, tzn. najpierw stwierdza się, że tytuł ten „uprawnia do wykonywania funkcji zawodowych w procesie inwestycyjnym”, następnie jest podane, co przez ten zwrot należy rozumieć, by w końcu przejść do przykładowego (użyto wyrażenia „w szczególności”) katalogu uprawnień architekta. Trzeba stwierdzić, że ta piętrowa konstrukcja przepisu nie jest bynajmniej konieczna. Poza tym użyto w nim terminu „proces inwestycyjny”, który jest używany przez specjalistów, a więc należy do języka specjalistycznego, ale nie występuje w ustawie – Prawo budowlane (gdzie użyte jest pojęcie „proces budowlany”, które zresztą też nie jest definiowane na gruncie tej ustawy) i może nastręczać trudności interpretacyjne. Zgodnie z § 8 ust. 2 Zasad techniki prawodawczej w ustawie należy unikać wyrażeń specjalistycznych, jeśli ich użycie nie wiąże się z zapewnieniem należytej precyzji tekstu. Ponadto w pkt 3 ust. 1 wskazano, że jedną z funkcji zawodowych jest działalność obejmująca „sporządzanie projektów aktów planowania przestrzennego”. Wypada w tym miejscu zauważyć, że sporządzanie tych projektów nie jest bezpośrednio związane z – jakkolwiek rozumianym – procesem inwestycyjnym. Poza tym Ustawa z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1945) nie posługuje się terminem „akty planowania przestrzennego”, a wymienia plan zagospodarowania przestrzennego województwa, studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, odrębnie natomiast – koncepcję przestrzennego zagospodarowania kraju. Zgodnie z art. 5 tej ustawy określone warunki odnośnie do kwalifikacji zawodowych lub wykształcenia trzeba spełniać, by sporządzać projekty wymienionych dokumentów i aktów – z wyjątkiem wszakże koncepcji przestrzennego zagospodarowania kraju. Może więc nasuwać się wątpliwość, czy pojęcie „aktów planowania przestrzennego” obejmuje wszystkie pojęcia z aktów i dokumentów planistycznych wyszczególnionych w ustawie o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Ponadto użyte w ust. 1 pkt 2 terminy „projekty urbanistyczne” i „projekty architektoniczne” nie występują w Prawie budowlanym ani innych aktach prawnych w polskim porządku prawnym. Trzeba stwierdzić, że jeżeli art. 8 pozostałby w proponowanym w projekcie kształcie, to mogłyby powstawać wątpliwości, do czego członkowie samorządu zawodowego architektów są naprawdę uprawnieni. Istnieje zatem obawa, że proponowane brzmienie art. 8 powodowałoby rozbieżne interpretacje – być może także w łonie organów nadzoru budowlanego – odnośnie do zakresu uprawnień osób mających tytuł zawodowy architekta. Należy zatem uprościć redakcję analizowanej jednostki redakcyjnej, tak aby precyzyjnie zdefiniować uprawnienia łączące się z posiadaniem tytułu zawodowego architekta i zadbać o uzgodnienie terminologii z tą, która występuje w aktach obowiązujących w polskim porządku prawnym.

Pozostałe przepisy rozdziału 1 nie budzą zastrzeżeń z punktu widzenia Zasad techniki prawodawczej.

 

4.2. Rozdział 2 projektu: Uzyskiwanie tytułu zawodowego architekta

Część przepisów dotyczących uzyskiwania tytułu zawodowego architekta stanowi w dużej mierze powtórzenie obecnie obowiązujących przepisów rozdziału 2 „Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie” Prawa budowlanego, mających zastosowanie do uprawnień budowlanych w specjalności architektonicznej do projektowania bez ograniczeń. Zatem art. 9 projektu jest paralelny z art. 14 ust. 3 pkt 1 Prawa budowlanego, kolejne zaś przepisy mają następujące odpowiedniki (z niewielkimi modyfikacjami): art. 14 projektu – art. 14 ust. 4a Prawa budowlanego, art. 15 projektu – art. 12 ust. 4e Prawa budowlanego, art. 17 projektu – art. 12 ust. 4f Prawa budowlanego, art. 19 – art. 12 ust. 5f Prawa budowlanego, art. 20 ust. 2 projektu – art. 12 ust. 4b Prawa budowlanego, art. 21 ust. 1 projektu – art. 12 ust. 4a Prawa budowlanego (z tym że obecnie obowiązujący przepis wskazuje, że część pisemna egzaminu odbywa się w formie testu, natomiast proponowane rozwiązanie nie zawiera takiego ograniczenia), art. 22 projektu ma korelat w postaci art. 12 ust. 4g Prawa budowlanego, art. 23 projektu – art. 12 ust. 4i Prawa budowlanego, art. 24 projektu – art. 12 ust. 4h zdanie drugie Prawa budowlanego, art. 25 projektu – art. 12 ust. 4h zdanie pierwsze Prawa budowlanego, a wreszcie art. 29 projektu jest odpowiednikiem art. 12 ust. 5b Prawa budowlanego.

Podstawowym nowym rozwiązaniem projektu jest samo wprowadzenie tytułu zawodowego architekta. Proces jego uzyskiwania upodobniono w pewnym zakresie do uzyskiwania tytułów zawodowych w prawniczych zawodach zaufania publicznego. Stąd też wzmocniono rolę samorządu zawodowego, którego organ (Krajowa Rada Izby Architektów) ma określać standardy dotyczące kryteriów jakościowych praktyki zawodowej (art. 10 projektu). Praktyka ta – jak we wspomnianych zawodach prawniczych – obligatoryjnie ma odbywać się pod kierunkiem patrona, będącego członkiem samorządu zawodowego architektów (art. 11). W obecnym stanie prawnym – zgodnie z ust. 4b art. 14 Prawa budowlanego – roczna praktyka przy sporządzaniu projektów odbyta pod patronatem osoby posiadającej odpowiednie uprawnienia budowlane jest jedynie wariantem praktyki ekwiwalentnym do „pracy polegającej na bezpośrednim uczestnictwie w pracach projektowych albo na pełnieniu funkcji technicznej na budowie pod kierownictwem osoby posiadającej odpowiednie uprawnienia budowlane”, określonej w ust. 4 art. 14 Prawa budowlanego.                                                                                          

Projektodawca nie ustrzegł się uchybień legislacyjnych. Aż trzykrotnie (art. 14, art. 18 ust. 2 pkt 5, art. 20 ust. 2 projektu) odesłał do art. 168b nieobowiązującej już Ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. z 2017 r., poz. 2183). Prawidłowym odesłaniem we wszystkich tych przypadkach jest art. 61 Ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. poz. 1668), stanowiący o możliwości prowadzenia przez uczelnię studiów „we współpracy z organem nadającym uprawnienie do wykonywania zawodu, organem przeprowadzającym postępowanie egzaminacyjne w ramach uzyskiwania uprawnień do wykonywania zawodu, organem samorządu zawodowego, organizacją gospodarczą lub organem rejestrowym” (ust. 1). Ponadto w art. 18 ust. 3 pkt 2 mowa jest o suplemencie do dyplomu albo wypisie z przebiegu studiów potwierdzonym przez kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni. Sformułowanie to jest niedostosowane do terminologii nowego Prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, które nie wymienia kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni. Stosunkowo drobnym uchybieniem, mogącym być łatwo usuniętym w toku prac redakcyjnych, jest wskazanie w art. 19 projektu: „3. Wynagrodzenie przysługuje za każdą czynność wymienioną w ust. 2 i nie może być wyższe niż 9% wniesionych opłat”. Tymczasem wymieniony art. 19 nie zawiera ust. 2, lecz jedynie jeden – podzielony na trzy punkty – ustęp, który został zamieszczony przed zacytowanym i który powinien być oznaczony jako ust. 1 (obecnie nie jest on numerowany).

 

4.3. Rozdział 3. Uznanie kwalifikacji zawodowych do wykonywania zawodu architekta i świadczenie usług transgranicznych

Niniejszy rozdział zawiera przepisy wykonujące normy prawa unijnego, w tym implementujące dyrektywę 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych (Dz.Urz. UE L 255 z 30.09.2005 r., s. 22, ze zm.). Analizowany rozdział nie wnosi wiele nowego do dotychczasowego stanu prawnego, jeśli chodzi o wymienioną w tytule materię. Dwa pierwsze ustępy art. 31 projektu są dosłownym powtórzeniem art. 4a dotychczasowej ustawy o samorządach zawodowych. Z kolei art. 32 projektu powiela – z niewielkimi modyfikacjami – art. 20a obecnej ustawy; jedyne zmiany – poza oczywistymi poprawkami związanymi z tym, że dotychczasowe przepisy odnoszą się zarówno do architektów, jak i inżynierów budownictwa – dotyczą korekt dokonanych w ust. 4 i 10. W ust. 4 – zamiast, jak dotychczas, wymienić dokumenty, które osoba, zamierzająca rozpocząć świadczenie usługi transgranicznej, ma przedłożyć okręgowej radzie izby – odesłano do przepisów Ustawy  z dnia 22 grudnia 2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej (Dz.U. z 2016 r., poz. 65 ze zm.), wskazując „art. 33 ust. 1, ust. 3 pkt 1–4, ust. 4 pkt 4” ustawy o zasadach uznawania kwalifikacji. To odesłanie nie jest prawidłowe, gdyż ust. 3 nie jest podzielony na punkty i dotyczy ponownego złożenia oświadczenia, o którym mowa w art. 33 ust. 1 wymienionej ustawy, a zatem innej sytuacji niż ta, o której w art. 32 ust. 4 projektu (miało zatem chodzić o art. 33 ust. 4 pkt 1–4 ustawy z 2015 r.). Ponadto projektodawca „zapomniał”, że dokonał modyfikacji ustępu 4 artykułu w stosunku do obecnie obowiązującego brzmienia regulacji, wobec czego w ust. 8 art. 32 projektu zdanie drugie znalazło się odesłanie do „ust. 4 pkt 1” tego samego artykułu, podczas gdy w projekcie ust. 4 nie zawiera podziału na punkty. Z kolei w ust. 10 korekta polega na uproszczeniu brzmienia przepisu w stosunku do obowiązującego teraz – tę zmianę redakcyjną należy ocenić pozytywnie. Ponadto art. 33 projektu odwzorowuje art. 20b obecnej ustawy.

Art. 34 projektu dotyczy uznawania kwalifikacji zawodowych architekta uzyskanych za granicą i wzorowany jest na art. 33a ustawy o samorządach zawodowych. Zasadniczym mankamentem projektowanych przepisów – podobnie zresztą jak obecnie obowiązujących – jest niedostatecznie precyzyjne rozdzielenie sytuacji, w których wniosek dotyczy uznania kwalifikacji zawodowych uzyskanych w państwie członkowskim UE, oraz sytuacji, dotyczących wniosków o uznanie kwalifikacji uzyskanych gdzie indziej. Tymczasem ponieważ art. 31 ust. 2 projektu na równi z obywatelami państw członkowskich zasadnie traktuje określone w tym przepisie kategorie obywateli państw trzecich oraz bezpaństwowców, więc jasne jest, że takie osoby ubiegać się mogą o uznanie kwalifikacji zawodowych.

Novum w stosunku do regulacji art. 33a ustawy o samorządach zawodowych zawiera ust. 8 art. 34 projektu, stanowiący, że: „Wykształcenie uzyskane za granicą podlega kwalifikowaniu, przez Krajową Radę Izby na podstawie programu kształcenia, stosowanego przez okręgową komisję kwalifikacyjną w ramach nadania tytułu zawodowego architekta”. Przepis w tym brzmieniu budzi wątpliwości, gdyż wydaje się dawać Krajowej Radzie Izby nieobecną w Ustawie z dnia 22 grudnia 2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych nabytych w państwach członkowskich Unii Europejskiej kompetencję do weryfikowania wykształcenia nie tylko pod względem formalnym (ukończenie studiów na danym kierunku mających wymaganą liczbę semestrów oraz określonych szkoleń i praktyk), ale także pod względem materialnym – to znaczy oceniania treści kształcenia w trakcie szkoleń, praktyk czy studiów. Przepis ten potencjalnie może być podstawą odmowy uznania kwalifikacji zawodowych uzyskanych za granicą, rozszerzając tym samym katalog przypadków, w których może być wydana decyzja o odmowie. Nie wskazano przy tym, jaki jest zakres wymienionego w przepisie „kwalifikowania”. Tutaj trzeba wskazać, że odnośnie do zawodu architekta minimalne wymogi w zakresie uzyskiwanych w trakcie kształcenia wiedzy i umiejętności określa art. 46 dyrektywy 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych. Z kolei art. 14 tej dyrektywy przewiduje „środki wyrównawcze” w postaci stażu adaptacyjnego lub zdania testu umiejętności. Wymaganie odbycia takiego stażu dotyczy trzech określonych w ust. 1 sytuacji – wśród nich przypadku, gdy „kształcenie, które wnioskodawca odbył, obejmuje materiał zasadniczo różniący się od tego, którego opanowanie jest podstawą uzyskania dokumentu potwierdzającego posiadanie kwalifikacji w przyjmującym Państwie Członkowskim” (ust. 1 lit. b). Wypada stwierdzić, że przepis ust. 8 art. 34 projektu w aktualnej redakcji budzi wątpliwości w świetle unormowań dyrektywy 2995/36/WE, natomiast może on być uznany za zasadny, a nawet celowy, gdy doprecyzuje się, że dotyczy wykształcenia uzyskanego w państwie trzecim – niebędącym państwem członkowskim w rozumieniu art. 31 ust. 1 projektu.

W kwestiach nieregulowanych bezpośrednio projekt odsyła – tak jak ustawa o samorządach zawodowych – do Ustawy z dnia 22 grudnia 2015 r. o zasadach uznawania kwalifikacji zawodowych. Dotyczy to m.in. kwestii stażu adaptacyjnego. Natomiast art. 38 zawiera instytucję częściowego dostępu do wykonywania zawodu. Jest on powtórzeniem regulacji art. 33e ustawy o samorządach zawodowych i nie budzi zastrzeżeń.

 

4.4. Rozdział 4. Samorząd zawodowy architektów

Niniejszy rozdział określa podstawy funkcjonowania samorządu zawodowego, częściowo recypując dotychczasowe regulacje ustawy o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa lub innych aktów prawnych dotyczących zawodów regulowanych. W pierwszej kolejności zostaną w tej opinii podjęte kwestie najbardziej problematyczne. Art. 40 ust. 2 projektu stanowi, że: „Przynależność do samorządu jest warunkiem wykonywania zawodu architekta”. Regulacja ta stanowi istotne ograniczenie możliwości wykonywania działalności zawodowej polegającej na projektowaniu w porównaniu z obecnie obowiązującymi przepisami ustawy o samorządach zawodowych, której art. 6 ust. 1 stanowi, że: „Prawo wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie przysługuje wyłącznie osobom wpisanym na listę członków właściwej izby samorządu zawodowego”. Natomiast odwołanie się w przywołanym art. 40 ust. 2 do pojęcia zawodu architekta budzi wątpliwości po pierwsze w kontekście nieprecyzyjnej, wadliwie skonstruowanej definicji tego zawodu określonej w art. 3 projektu, o której była mowa już w niniejszej opinii. Po drugie należy zauważyć, że na rynku funkcjonują osoby, które – niekiedy od wielu lat – zajmują się działalnością w zakresie projektowania, nie będąc członkami samorządu zawodowego architektów, a niekiedy nie posiadając uprawnień budowlanych w rozumieniu obecnie obowiązującego Prawa budowlanego. Nie wykonują one jednak samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, lecz współpracują z osobami, które mają do tego właściwe uprawnienia. Mało tego, osoby takie mogły – i nadal mogą – być członkami stowarzyszeń zawodowych. Tytułem przykładu można przytoczyć, że § 10 statutu Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP), uchwalonego na Walnym Zjeździe Delegatów w Warszawie 12 grudnia 2015 r., ze zmianami uchwalonymi 2 grudnia 2017 r., wskazuje, że członkami zwyczajnymi tej organizacji mogą zostać: „architekci, którzy uzyskali dyplom wyższej uczelni na kierunku architektonicznym” (chodzi zatem o jakikolwiek kierunek architektoniczny, w tym „architektura krajobrazu” i „architektura wnętrz”, a nie tylko „architektura” czy „architektura i urbanistyka”) oraz „wyjątkowo inne osoby, których praca związana jest z architekturą i służy jej rozwojowi, lub które w szczególny sposób zasłużyły się dla architektury i dla SARP”. Pojawia się zatem pytanie, czy wskazane osoby wykonują zawód architekta w rozumieniu art. 40 ust. 2 projektu i nie będą już mogły tego robić po ewentualnym wejściu w życie nowej ustawy o architektach. Mając na względzie powyższe wątpliwości, należałoby raczej w ust. 40 ust. 2 odwołać się do sformułowania użytego w art. 8 ust. 1 pkt 1 projektu: „wykonywanie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie na zasadach określonych w niniejszej ustawie oraz ustawie – Prawo budowlane”.

Art. 46 projektu wskazuje warunki przynależności do izby architektów, stanowiąc, że izba zrzesza osoby korzystające z pełni praw publicznych i mające pełną zdolność do czynności prawnych oraz spełniające jeden z czterech warunków odnośnie do kwalifikacji zawodowych określonych w punktach 1–4. W pkt. 1 określono warunek posiadania tytułu zawodowego architekta, trzy zaś kolejne punkty powtarzają w dużej mierze treść obecnego art. 5 ust. 1 ustawy o samorządach zawodowych. Wątpliwość jednak powstaje po skonfrontowaniu treści pkt. 2 tego artykułu z treścią projektu ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę o architektach oraz ustawę o inżynierach budownictwa. Mianowicie w art. 17 tej ustawy wskazano, że osoby, które przed dniem wejścia w życie tego aktu prawnego uzyskały wykształcenie, które umożliwia ubieganie się o uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalności architektonicznej na podstawie dotychczasowych przepisów Prawa budowlanego, mogą ubiegać się o te uprawnienia na obecnych zasadach przez okres trzech lat od dnia wejścia w życie tej ustawy. Natomiast wspomniany pkt 2 art. 46 opiniowanego projektu daje prawo przynależności do izby osobom, które – przy spełnieniu pozostałych warunków – posiadają uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej (a więc – lege non distinguente – zarówno do projektowania bez ograniczeń, jak i do projektowania w ograniczonym zakresie) „uzyskane przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy na podstawie ustawy – Prawo budowlane”. Gdy zestawi się te przepisy, pojawia się pytanie, czy osoby uzyskujące uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności według obecnych zasad w okresie przejściowym, a więc już po ewentualnym wejściu w życiu nowej ustawy o architektach, mogą należeć do samorządu zawodowego. Choć wykładnia celowościowa przemawia za odpowiedzią twierdzącą, lecz nie jest to jednoznacznie rozstrzygnięte.

Pozostałe przepisy tego rozdziału w małym stopniu modyfikują i porządkują uregulowania obecnie obowiązującej ustawy o samorządach zawodowych, a ich konstrukcja jest prawidłowa z punktu widzenia Zasad techniki prawodawczej.

 

4.5. Rozdział 5. Krajowa Izba Architektów

W porównaniu z obecnie obowiązującą regulacją przedstawiony projekt zmienia kolejność normowanej treści, najpierw bowiem poświęcono miejsce Krajowej Izbie Architektów, a dopiero w dalszej części – izbom okręgowym. Przyjęcie takiej konstrukcji jest dopuszczalne i nie budzi wątpliwości. Jeśli chodzi o merytoryczną zawartość przepisów, to art. 51–54, 56–57 projektu są powtórzeniem – z niewielkimi modyfikacjami – postanowień art. 28–33 obowiązującej ustawy o samorządach zawodowych (wśród ważniejszych zmian wymienić można rezygnację z – określonego w art. 32 ust. 4 ustawy o samorządach zawodowych – wymogu, by oświadczenia woli w imieniu Krajowej Rady Izby składali przynajmniej dwaj członkowie prezydium, a w tej liczbie – Prezes lub wiceprezes). Projektodawca nie ustrzegł się jednak uchybień redakcyjnych: w art. 57 pkt 5 odsyła się (po raz kolejny zresztą) do art. 168b ust. 2 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym, podczas gdy powinno się odesłać do art. 61 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Z kolei art. 58 projektu, dotyczący decyzji w sprawie wpisu na listę rzeczoznawców budowlanych, jak też skreślenia z listy rzeczoznawców budowlanych, wzorowany jest na art. 8b ust. 2, 4 i 5 ustawy o samorządach zawodowych. Treść art. 59–60 projektu związana jest z wejściem w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. – ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (Dz.Urz. UE L 119 z 4.05. 2016 r., str. 1), a ich treść nie budzi wątpliwości. Jednakże niezbyt wiadomo, dlaczego przepisy te znalazły się właśnie w rozdziale 5, zwłaszcza że odnoszą się do zagadnień wspólnych dla funkcjonowania Krajowej Izby Architektów i okręgowych izb architektów. Dlatego też te przepisy o przetwarzaniu danych osobowych powinny się znaleźć raczej na końcu rozdziału 8 projektu, dotyczącego członkostwa w okręgowych izbach. Art. 61–65 projektu powtarzają w zasadzie dotychczasowe uregulowania art. 34–38 ustawy o samorządach, dostosowując je tylko do całokształtu projektu (jedyną nowością jest unormowanie ust. 2 art. 65 projektu, wskazujące, że „Krajowy Rzecznik Dyscyplinarny może wykonywać czynności przy pomocy swoich zastępców”). Przepisy te nie budzą wątpliwości co do ich konstrukcji.

Istotną regulację zawiera art. 55 projektu, w ust. 1 zawierający normę kompetencyjną, upoważniającą i jednocześnie zobowiązującą Krajowy Zjazd Izby do uchwalenia Kodeksu etyki zawodowej, który ma określać „w szczególności odpowiedzialność architekta z tytułu zobowiązań wobec interesu publicznego, wobec klienta oraz wykonywania funkcji zawodowych w procesie inwestycyjnym”. Nie negując zasadniczej potrzeby istnienia Kodeksu etyki zawodowej danego zawodu regulowanego, należy jednak zaznaczyć, że wskazany w przytoczonym przepisie zakres materii, jakie miałyby się znaleźć w Kodeksie etyki zawodowej architektów, nie został określony precyzyjnie (można zadać pytanie, co obejmują „zobowiązania wobec interesu publicznego”). Ponadto użyto terminu „proces inwestycyjny”, który – o czym już była mowa – nie występuje w Prawie budowlanym, w związku z czym mogą się pojawić wątpliwości, jak go rozumieć. Trzeba zatem postulować bardziej precyzyjne określenie treści Kodeksu etyki zawodowej architektów – tak aby zwłaszcza uniemożliwić wprowadzenie do tego aktu postanowień zasadniczo nienależących do deontologii zawodu architekta, przede wszystkim takich, które mogłyby prowadzić do nieuprawnionego ograniczenia konkurencji na rynku usług projektowych. Ustęp 2 omawianego artykułu stanowi, że Kodeks ów podlega ocenie w pierwszym roku każdej kadencji Krajowej Rady Izby. Natomiast w ust. 3 wskazano: „Jeżeli z oceny, o której mowa w ust. 2, wynika potrzeba wprowadzenia zmian w Kodeksie etyki zawodowej, Krajowy Zjazd Izby na najbliższym posiedzeń [sic!], podejmuje uchwałę w tym zakresie”. Pomijając już drobną usterkę gramatyczną, wypada zaznaczyć występującą w tym przepisie niejasność co do tego, czy uniemożliwia on wprowadzenie zmian w Kodeksie etyki zawodowej architektów w innym okresie niż w pierwszym roku kadencji danej Krajowej Rady Izby. Poza tym powstawać może wątpliwość, czy można procedować zmiany, w sytuacji, gdyby prace nad nimi przeciągnęły się tak, że właściwa uchwała nie mogłaby być podjęta na najbliższym posiedzeniu po dokonaniu oceny. Doceniając znaczenie okresowego audytu postanowień Kodeksu etyki zawodowej, należałoby raczej postulować, by zmiany w nim mogłyby być dokonywane w każdym momencie, gdy Krajowa Rada Izby uzna to za potrzebne.

 

4.6. Rozdział 6. Izby okręgowe

Większość przepisów rozdziału (art. 66–76, 78, 80) projektu stanowi przeniesienie unormowań rozdziału 2 obecnej ustawy o samorządach zawodowych (art. 14–19a oraz 21–26 tej ustawy). Art. 79, który przyznaje kompetencję okręgowym sądom dyscyplinarnym do działania w charakterze sądów polubownych w określonych w tym przepisie sprawach, jest z kolei odpowiednikiem art. 57 ustawy o samorządach zawodowych. Nową instytucję zawiera jedynie art. 77, dotyczący wyjaśnienia – w drodze postanowienia – wątpliwości co do treści decyzji o nadaniu tytułu zawodowego architekta, uprawnień budowlanych albo stwierdzenia przygotowania zawodowego do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Jeżeli chodzi o przepisy modyfikowane, to w art. 67 ust. 3 zmienia się liczbę członków okręgowej izby, której przekroczenie powoduje, że w skład okręgowego zjazdu izby wchodzą delegaci wybrani w obwodach wyborczych. W art. 15 ust. 3 ustawy o samorządach zawodowych liczba ta wynosi 200, a we wskazanym przepisie projektu – 100. W uzasadnieniu projektu nie ma zaś informacji odnośnie do racji przemawiających za zmianą, która może nasuwać pewne wątpliwości co do ograniczenia demokracji bezpośredniej w organach samorządu zawodowego. Ponadto zrezygnowano z przepisu (art. 21 ust. 3 ustawy o samorządach zawodowych), według którego oświadczenia woli w imieniu okręgowej rady izby są składane przez co najmniej dwóch członków prezydium, a w tej liczbie przewodniczącego lub zastępcy. Ogólnie trzeba jednak wskazać, że przepisy analizowanego rozdziału nie budzą bardziej istotnych zastrzeżeń.

 

 4.7. Rozdział 7. Nadzór

Nową regulację zawiera art. 81 projektu, w którego ust. 1 ustanowiony został obowiązek przedkładania uchwał organów izb okręgowych „właściwym krajowym organom” w terminie 14 dni od podjęcia tych uchwał. W przepisie tym należy doprecyzować, wskazując organy Krajowej Izby Architektów, którym z nich należy przedłożyć uchwały. W odniesieniu do obecnego brzmienia przepisu można mieć wątpliwości, czy pod pojęciem „krajowych organów” należy rozumieć organy samorządu zawodowego, choć wydaje się to wynikać z kontekstu. Ponadto można wysnuć wniosek, że projektodawcy chodziło o to, iż uchwały okręgowych zjazdów izb należy przedłożyć Krajowemu Zjazdowi Izby, uchwały okręgowych rad izb – Krajowej Radzie Izby, uchwały okręgowych komisji rewizyjnych zaś – Krajowej Komisji Rewizyjnej itp. Wydaje się, że względy funkcjonalne przemawiają za tym, by uchwały organów izb okręgowych były przedkładane Krajowej Radzie Izby (wówczas zachowana będzie spójność prakseologiczna między ust. 1 i ust. 2 art. 81). Ustęp 2 art. 81, dający możliwość Krajowej Radzie Izby do zwrócenia się do właściwego okręgowego zjazdu lub okręgowej rady o podjęcie określonej uchwały, nie budzi wątpliwości pod względem redakcyjnym. Natomiast w art. 82, który przesądza o charakterze prawnym decyzji organów Krajowej Izby Architektów w sprawach indywidualnych, należy dokonać drobnej korekty redakcyjnej, zamieniając sformułowanie „organów Krajowych Izby Architektów” na „organów Krajowej Izby Architektów”. Art. 83 i 84 są wzorowane na regulacji art. 12 obecnej ustawy o samorządach zawodowych i należy je uznać za zredagowane poprawnie pod względem Zasad techniki prawodawczej.

 

 4.8. Rozdział 8. Członkostwo w okręgowych izbach

Przepisy niniejszego rozdziału projektu wzorowane są w dużej mierze na uregulowaniach rozdziału 4 obowiązującej ustawy o samorządach zawodowych, wprowadzając jednak kilka modyfikacji. Projekt, upodobniając zawód architekta do zawodów prawniczych, wprowadził instytucję patrona, w związku z czym w katalogu obowiązków członka znalazło się wykonywanie obowiązków patrona zgodnie ze standardami praktyki zawodowej (art. 87 pkt 6 projektu). Art. 88 projektu reguluje instytucje zawieszenia w prawach członka izby (ust. 1 i 2) oraz ponownego przystąpienia do wykonywania zawodu (ust. 3). W porównaniu z dotychczasowym unormowaniem (art. 42 ust. 3 ustawy o samorządach zawodowych) zawężono katalog przypadków zawieszenia w prawach członka. Należy jednak postulować, by w art. 88 ust. 1 dodać pkt 3 w brzmieniu: „orzeczenia kary dyscyplinarnej zawieszenia w prawach wykonywania zawodu”. Taka zmiana pozwala na zachowanie spójności przepisu z postanowieniami o postępowaniu dyscyplinarnym z rozdziału 9. Ponadto o ile stwierdzono wprost, że zawieszenie w prawach członka izby pociąga za sobą zakaz wykonywania zawodu (art. 88 ust. 2 zdanie drugie projektu), o tyle nie wskazano jednoznacznie konsekwencji zawieszenia w prawach wykonywania zawodu dla sfery praw i obowiązków wynikających z członkostwa w okręgowych izbach. Mogłyby zatem powstawać wątpliwości odnośnie do zakresu uprawnień członka izby zawieszonego w prawach do wykonywania zawodu. Tę lukę łatwo można uzupełnić, dodając pkt 3 w ust. 1 art. 88 projektu.

Rozszerzono z kolei – w stosunku do obecnego stanu prawnego – katalog przypadków skreślenia z listy członków okręgowej izby architektów. Skreślenie to zatem obligatoryjnie nastąpi – oprócz sytuacji znanych w obecnym stanie prawnym – także w przypadkach niespełniania któregokolwiek z warunków, które są wymagane, zgodnie z art. 46 projektu, by zostać członkiem izby, a także „skazania prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo popełnione w związku z wykonywaniem zawodu architekta lub umyślne przestępstwo skarbowe” (art. 89 ust. 1 pkt 3 projektu). Przepis ten odznacza się swoistą represyjnością, albowiem na jego mocy prawomocne skazanie za jakiegokolwiek przestępstwo skarbowe, nawet niezwiązane z wykonywaniem zawodu architekta (na przykład przestępstwo narażenia należności celnej na uszczuplenie z art. 87 Ustawy z dnia 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy, t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 1958), automatycznie spowoduje skreślenie z listy członków samorządu zawodowego, podczas gdy skazanie za przestępstwo umyślne – nawet mające charakter zbrodni, ale niepozostające w związku z wykonywaniem zawodu – takich konsekwencji nie rodzi. Ma tutaj zatem miejsce swoista nieproporcjonalność konsekwencji i aksjologiczna niespójność. Trzeba więc postulować, żeby punktowi 3 art. 89 ust. 1 projektu nadać brzmienie: „skazania prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, jeżeli zostały popełnione w związku z wykonywaniem zawodu architekta”.

Według przepisu ust. 4 art. 89 projektu członek izby skreślony z powodu orzeczenia kary dyscyplinarnej pozbawienia prawa wykonywania zawodu „nie może ubiegać się o ponowny wpis na listę przez okres 10 lat od uprawomocnienia się orzeczenia kary skreślenia z listy członków izby”. Z uwagi na długi okres niemożności ponownego ubiegania się o prawo do wykonywania zawodu przepis ten ma charakter dodatkowej represji wobec osób, w stosunku do których orzeczono określoną karę dyscyplinarną, lecz można go uzasadnić potrzebą niedopuszczenia do wykonywania zawodu osób, których zachowanie w przeszłości wywołuje wątpliwości co do spełniania przez nich właściwych standardów wykonywania zawodu. Jeśli chodzi o inne zawody regulowane, to analogiczne unormowanie zawiera na przykład art. 65 ust. 2c Ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 2115).

 

4.9. Rozdział 9. Odpowiedzialność dyscyplinarna

W polskiej doktrynie prawa mniej więcej ostatnich piętnastu lat zaznaczył się spór o charakter prawny odpowiedzialności dyscyplinarnej. Jedno z przedstawionych w nim stanowisk głosi, że odpowiedzialność ta jest odpowiedzialnością karną largissimo sensu, wobec czego zasadne jest stosowanie do niej nie tylko – do kwestii proceduralnych nieuregulowanych odrębnie – przepisów Kodeksu postępowania karnego, ale także części ogólnej Kodeksu karnego. Według drugiego poglądu – głoszonego zwłaszcza w dawniejszej literaturze przedmiotu – odpowiedzialność tę należy przypisać do prawa administracyjnego, choć odnotowywano jednocześnie jej podobieństwa z odpowiedzialnością pracowniczą. Trzeci pogląd z kolei uznaje potrzebę wyodrębnienia odpowiedzialności dyscyplinarnej i uznania prawa dyscyplinarnego za autonomiczną gałąź prawa[4]. Projektodawca zdaje się przychylać do pierwszego z wymienionych stanowisk, przewidując wprowadzenie art. 112, wskazującego, że w sprawach nieuregulowanych w rozdziale 9 projektu do postępowań dyscyplinarnych mają mieć odpowiednie zastosowanie nie tylko przepisy Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, ale także rozdziałów I–III Ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny. W tym miejscu należy zasygnalizować, że należałoby postulować odpowiednie stosowanie do postępowania dyscyplinarnego przepisów całej części ogólnej Kodeksu karnego. Nie tylko bowiem rozdziały I–III, ale także inne rozdziały części ogólnej zawierają przepisy, które mogą być relewantne dla przewinień dyscyplinarnych. Tytułem przykładu można podać kwestie odpowiedzialności za czyny popełnione za granicą, do której zastosowanie mogą znaleźć uregulowania rozdziału XIII Kodeksu karnego. Jakkolwiek – rzecz jasna – rozdziały I–III tego Kodeksu mają tutaj największe znaczenie.

Nie wdając się w polemiki naukowe, należy stwierdzić, że istnieją poważne racje za istnieniem elementów represyjnych odpowiedzialności dyscyplinarnej[5]. W orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka uznaje się z kolei, że o uznaniu jakiejś sprawy za „karną” w sensie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, a tym samym o konieczności przyznania „oskarżonemu” gwarancji procesowych w tym przepisie wskazanych, rozstrzygana się ad casu i decyduje o tym nie tyle to, jak określony czyn zakwalifikowano – choć to też ma swoje znaczenie, ile charakter czynu bądź zdarzenia, które jest podstawą odpowiedzialności, a także cel kary (tj. występowanie prewencji lub represji jako celu odpowiedzialności) oraz jej surowość[6]. W określonych przypadkach odpowiedzialność dyscyplinarna może zatem być uznana za „karną” na gruncie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Stąd też istotne znaczenie ma precyzyjna konstrukcja przepisów dyscyplinarnych i zagwarantowanie praw procesowych obwinionemu.  

W uzasadnieniu projektu ustawy podkreślono, że zaproponowano w nim „wprowadzenie jednej odpowiedzialności dyscyplinarnej członków samorządu w miejsce obecnie obowiązującej odpowiedzialności zawodowej w budownictwie – uregulowanej w ustawie – Prawo budowlane[,] oraz odpowiedzialności dyscyplinarnej członków samorządów zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa (…)” (s. 15). Dążenie do uporządkowania odpowiedzialności członków samorządu zawodowego przez wprowadzenie jednolitej odpowiedzialności dyscyplinarnej należy ocenić ze wszech miar pozytywnie, dwa różne reżimy odpowiedzialności, katalogi kar i w szczegółach różniące się od siebie przepisy proceduralne z pewnością nie wpływały pozytywnie na stan gwarancji procesowych obwinionego. Ustanowienie jednego reżimu odpowiedzialności z pewnością uczyni ją bardziej przejrzystą, a zatem członek samorządu zawodowego z większą niż dotychczas łatwością będzie mógł się zorientować, za jakie czyny może podlegać odpowiedzialności, jakie kary mogą być w stosunku do niego orzeczone, a także jakie są zasady procedury. W tym kontekście należy pozytywnie ocenić stylizację art. 90 projektu. Jest to przepis precyzyjnie skonstruowany, na którego mocy niektóre czyny, będące do tej pory przesłanką odpowiedzialności zawodowej w budownictwie (art. 95 Prawa budowlanego), będą stanowić delikty dyscyplinarne. Katalog kar określony w art. 92 wydaje się adekwatny do celów postępowania dyscyplinarnego, które ma z jednej strony służyć prewencji określonych zachowań, z drugiej zaś pozwalać na czasową lub całkowitą eliminację z zawodu osób, niedających rękojmi jego należytego wykonywania (stąd oprócz kar upomnienia, nagany, zawieszenia w prawach wykonywania zawodu na okres od roku do 5 lat oraz pozbawienia prawa wykonywania zawodu znalazła się tam też kara zawieszenia w prawach wykonywania zawodu z jednoczesnym nałożeniem obowiązku złożenia egzaminu, nawiązująca do kar z obecnego art. 96 Prawa budowlanego). Do pozytywnych zmian w stosunku do aktualnego stanu prawnego należy rezygnacja z dość kuriozalnego na gruncie prawa represyjnego przepisu, pozwalającego prowadzić postępowanie dyscyplinarne wyjątkowo nawet po śmierci obwinionego (art. 50 obowiązującej ustawy o samorządach zawodowych).

Niektóre przepisy projektu, regulujące odpowiedzialność dyscyplinarną, mogą jednak nasuwać pewne wątpliwości. Po pierwsze pozostawiono uregulowanie będące odpowiednikiem art. 51 ust. 1 obowiązującej ustawy o samorządach zawodowych. Znalazło się ono w art. 102 ust. 1 projektu, stanowiącym: „Postępowanie dyscyplinarne o ten sam czyn toczy się niezależnie od postępowania dyscyplinarnego wszczętego w jednostce organizacyjnej, w której przepisy szczególne przewidują takie postępowanie”. O ile współwystępowanie odpowiedzialności karnej i odpowiedzialności dyscyplinarnej jest powszechnym rozwiązaniem w ustawach przewidujących odpowiedzialność dyscyplinarną członków określonych zbiorowości, akceptowalnym ze względu na odmienne jednak cele tych rodzajów odpowiedzialności, o tyle dopuszczenie do prowadzenia dwóch postępowań o tym samych charakterze i o ten sam cel jest wątpliwe, jeśli chodzi o zgodność z zasadą ne bis in idem, a także może budzić zastrzeżenia na gruncie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Dążąc do unikania sytuacji wielości postępowań dyscyplinarnych toczących się o ten sam czyn, należy tak uregulować kolizję tych postępowań, aby postępowanie toczyło się przed jednym organem dyscyplinarnym (najlepiej tym, który pierwszy wszczął postępowanie), a inny organ dyscyplinarny, przed którym miałoby się toczyć postępowanie o ten sam czyn, ewentualnie mógł zastosować określone sankcje, opierając się na ustaleniach faktycznych poczynionych w prawomocnym orzeczeniu pierwszego organu. Dopuszczenie wielu postępowań dyscyplinarnych o to samo jest także dowodem pewnej niespójności aksjologicznej projektu, którego art. 91 ust. 3 stanowi, że: „Od odpowiedzialności dyscyplinarnej wyłączone są czyny podlegające odpowiedzialności porządkowej zgodnie z przepisami Kodeksu pracy”. Zatem czyny wyczerpujące znamiona deliktu pracowniczego i zarazem deliktu dyscyplinarnego będą przedmiotem wyłącznie odpowiedzialności porządkowej, mimo że odpowiedzialność porządkowa pozbawiona jest elementu represyjności typowego dla odpowiedzialności dyscyplinarnej, a więc ma – co do zasady – mniej dolegliwy charakter niż ta druga.  

Trzeba wskazać, że nowa regulacja prowadzi do zaostrzenia postępowania dyscyplinarnego w stosunku do stanu obecnego. Otóż art. 91 ust. 1 projektu stanowi o ustaniu karalności czynu, jeśli od jego popełnienia upłynęło 5 lat. Zgodnie z art. 100 ust. 1 postępowanie dyscyplinarne nie może być wszczęte „po upływie roku od dnia powzięcia przez rzecznika dyscyplinarnego informacji o popełnieniu czynu skutkującego możliwością poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej” oraz „po upływie 10 lat od popełnienia tego czynu”. Natomiast według obowiązujących przepisów (art. 52 ust. 1 ustawy o samorządach zawodowych) postępowania nie można wszcząć po upływie 3 miesięcy od powzięcia wiadomości przez rzecznika oraz po upływie 3 lat od chwili popełnienia przewinienia. W przypadku kar zawieszenia w prawach wykonywania zawodu zatarcie ukarania będzie następować po 10 latach (art. 100 ust. 1 pkt 2 projektu), a nie – jak dotychczas – po upływie 5 lat. To wszystko niewątpliwie zwiększa dolegliwość postępowania dyscyplinarnego. W tym kontekście budzi pewne zastrzeżenia unormowana w art. 96 projektu instytucja swoistej recydywy dyscyplinarnej. Przepis ten stanowi, że: „Jeżeli w okresie 3 lat wobec tej samej osoby, dwukrotnie orzeczono co najmniej karę upomnienia, w kolejnym postępowaniu dyscyplinarnym orzeka się co najmniej karę zawieszenia w prawach wykonywania zawodu”. Regulacja ta cechuje się swoistym automatyzmem, niepozwalającym wziąć pod uwagę okoliczności winy i czynu. Trzeba także wziąć pod uwagę, że upomnienie jest najmniej dolegliwą z kar dyscyplinarnych, zatem każde dwukrotne ukaranie tej samej osoby w ciągu 3 lat – nawet za stosunkowo drobne delikty – będzie skutkować orzeczeniem w kolejnym postępowaniu kary zawieszenia w prawach wykonywania zawodu. Poza tym istnieje niebezpieczeństwo (nawet jeśli jest ono niewielkie) wykorzystania tego przepisu jako wędzidła na „niewygodnych” członków samorządu zawodowego. Należy zatem postulować jeśli nie usunięcie tego przepisu z projektu, to przynajmniej osłabienie jego represyjności przez zastąpienie kary upomnienia karą nagany. Pozostałe przepisy tego rozdziału nie budzą zastrzeżeń pod względem techniki legislacyjnej.

 

4.10. Rozdział 10. Przepisy karne

Rozdział 10 projektu zawiera – wbrew tytułowi – jeden przepis karny zawarty w art. 113, którego wprowadzenie tłumaczone jest w uzasadnieniu potrzebą ochrony tytułu zawodowego architekta. Zaproponowane zostało następujące brzmienie tego przepisu: „Kto posługuje się tytułem zawodowym architekta nie posiadając tego tytułu podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku”. Pomijając już niezbyt zgrabne sformułowanie tego przypisu[7], w tym przypadku należy wskazać na zastrzeżenia co do zakresu i potrzeby kryminalizacji. Znamię posługiwania się tłumaczy się na gruncie przepisów karnych, gdzie ono występuje (np. art. 275, art. 280 § 2 Kodeksu karnego), zachowania polegającego na używaniu określonej rzeczy, a także na ukazywaniu czy demonstrowaniu jej[8]. Na gruncie języka polskiego „posługiwać się” zaś znaczy „użyć czegoś jako środka do uzyskania, osiągnięcia jakiegoś celu, jako pomocy przy jakiejś czynności”[9]. Biorąc poprawkę na to, że tytuł zawodowy nie jest rzeczą, wypada chyba przyjąć, że w kontekście art. 113 projektu znamię posługiwania oznacza używanie w obrocie gospodarczym czy też wykorzystywanie w tym obrocie. Zatem trzeba zadać pytanie, czy umieszczenie choćby na wizytówkach słowa „architekt” nie stanowi już wypełnienia znamienia posługiwania się tytułem zawodowym. Tymczasem osoby, które obecnie występują na rynku jako architekci, posiadają nie tytuł zawodowy, którego dotychczas nie było, lecz uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej. Wobec tego pojawia się wątpliwość, czy osoby te, określając się w obrocie mianem architektów, swoim zachowaniem nie wypełniałyby znamion czynu z art. 113 projektu. Konstatacja ta jest dość kuriozalna, lecz wydaje się uzasadniona na gruncie wykładni językowej, której na gruncie prawa karnego przysługuje zdecydowany prymat. Ponadto nazwa „architekt” jest częścią określonych prawem tytułów zawodowych („inżynier architekt”, „magister inżynier architekt”)[10]. Trudno zatem kryminalizować używanie nazwy, która jest elementem tytułu zawodowego.  

Proponowane brzmienie art. 113 projektu budzi zastrzeżenia z powodu zbyt szerokiego zakresu kryminalizacji. Jeśli już rozważać wprowadzenie odpowiedzialności karnej, należy możliwie wąsko określić jej ramy (dlatego też przepis karny mógłby otrzymać brzmienie: „kto wprowadza w błąd co do posiadania przez siebie tytułu zawodowego architekta lub uprawnień budowlanych w specjalności architektonicznej, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku”).   

Trzeba ogólnie stwierdzić, że prawo karne powinno pełnić funkcję ultima ratio – ostatecznego środka ochrony dóbr prawnych, stosowanego wtedy, kiedy – zgodnie z zasadą proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) – inne, mniej wkraczające w wolność jednostki instrumenty prawne (odpowiedzialność cywilna czy odpowiedzialność administracyjna) okażą się nieskuteczne. Tymczasem projektodawca, nie rozpatrzywszy nawet innych środków ochrony tytułu zawodowego[11], a priori niejako uznał, że jedyną skuteczną ochronę zapewni przepis karny. Należy zauważyć, że w polskim porządku prawnym istnieje już art. 61 § 1 Ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2018 r., poz. 618 ze zmianami), stanowiący, że: „Kto przywłaszcza sobie stanowisko, tytuł lub stopień albo publicznie używa lub nosi odznaczenie, odznakę, strój lub mundur, do których nie ma prawa, podlega karze grzywny do 1000 złotych albo karze nagany”. Obecnie tytuły zawodowe podlegają ochronie właśnie na podstawie tego przepisu, typizującego czyn będący wykroczeniem. Przywłaszczenie sobie tytułu architekta – jeśli zostanie on wprowadzony do polskiego porządku prawnego – będzie również objęte zakresem zastosowania tego przepisu. Trzeba zatem rozważyć, czy dodatkowa ochrona prawna jest celowa i potrzebna. Ponadto gdyby objąć odpowiedzialnością karną akurat bezprawne posługiwanie się tytułem architekta, tytuł ten otrzymałby większą ochronę prawną, niż ma to miejsce w przypadku innych tytułów zawodowych. Zawód architekta zostałby zatem w pewien sposób uprzywilejowany także na tle innych zawodów zaufania publicznego, a takie uprzywilejowanie wymagałoby mocnego uzasadnienia również na gruncie konstytucyjnoprawnym. Podsumowując, trzeba podkreślić, że kryminalizowanie zachowania polegającego na przywłaszczeniu tytułu architekta budzi wątpliwości nie tylko ze względu na brak odniesienia się projektodawcy do testu proporcjonalności z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, ale także w kontekście zachowania spójności systemu prawa, albowiem tytuły zawodowe chronione są w prawie wykroczeń, a tytuł architekta byłby traktowany odmiennie, otrzymując ochronę na gruncie prawa karnego.

 

5. Konkluzje

Nie budzi zastrzeżeń sam fakt uregulowania samorządów zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa w dwóch odrębnych aktach prawnych, a nie – jak jest obecnie – w jednej ustawie. Te przepisy niniejszego projektu, które wykorzystują dorobek prawny obowiązującej Ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów oraz inżynierów budownictwa, nie budzą większych zastrzeżeń. Jednakże występują w nim stosunkowo liczne uchybienia redakcyjne, które należy usunąć w toku dalszych prac. Natomiast wątpliwości budzi, z powodów, o których była mowa w niniejszej opinii, wprowadzenie odpowiedzialności karnej w proponowanym w projekcie kształcie, jak też ograniczenie – w porównaniu z obecnym stanem prawnym – dostępu do zawodu architekta. Ograniczenie takie jest ingerencją w konstytucyjną wolność wykonywania zawodu, a wobec tego musi być uzasadnione na gruncie testu proporcjonalności z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Dlatego też należy postulować dogłębne rozważenie wskazanych kwestii w toku dalszych prac nad projektem.      

 

 

Na podstawie projektu opinii przygotowanej przez dra hab. Piotra Szymańca, prof. PWSZ 

w Wałbrzychu, Rada Legislacyjna przyjęła na posiedzeniu w dniu 14 grudnia 2018 r. 

                                                                    

 

 

 

 

 

 

 


[1] Na marginesie jedynie wypada zauważyć, że uzasadnienie projektu nie zostało przygotowane zbyt starannie. Świadczy o tym duża liczba usterek pisarskich oraz pojawiające się powtórzenia treści (na s. 10 pojawia się fragment, który w niemalże identycznym brzmieniu znalazł się już na s. 8).

[2] Zob. H.J. Visscher, F.M. Meijer, The meaning of the protection of the architects title in European countries, [w:] R. Haigh, D. Amaratunga (eds.), Building Resilience, School of the Built Environment, University of Salford, Salford, UK 2008, s. 1287–1291.

[3] Umieszczenie cyfry „1” po numerze artykułu w art. 6 sugeruje, że ta jednostka redakcyjna zbudowana jest z więcej niż jednego ustępu, co jednak nie ma miejsca.

[4] Zob. A. Bojańczyk, Z problematyki relacji między odpowiedzialnością dyscyplinarną i karną (na przykładzie odpowiedzialności zawodów prawniczych), „Państwo i Prawo” 2004, z. 9, s. 17–31; T. Bojarski, Kilka uwag na temat relacji między odpowiedzialnością dyscyplinarną a karną, „Państwo i Prawo” 2005, z. 3, 2005, s. 99–104;  E. Kusowska, O postępowaniach dyscyplinarnych – uwagi na tle Uchwały Sądu Najwyższego I KZP 18/12 z dnia 24 stycznia 2013 roku, „Adam Mickiewicz University Law Review” 201 4, vol. 3, s. 157–159. O problemach związanych z odpowiedzialnością dyscyplinarną – zob. też: P. Skuczyński, Granice odpowiedzialności dyscyplinarnej, [w:] P. Skuczyński, P. Zawadzki (red.), Odpowiedzialność dyscyplinarna. Podstawy, procedura i orzecznictwo w sprawach studentów Uniwersytetu Warszawskiego 2000–2005, Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa 2008, s. 7–30.

[5] Zob. E. Plebanek, Wielowarstwowa struktura przestępstwa a materialna treść i model struktury przewinień dyscyplinarnych, [w:] P. Kardas, T. Sroka, W. Wróbel (red.), Państwo prawa i prawo karne. Księga jubileuszowa Profesora Andrzeja Zolla, t. II, Wolters Kluwer, Warszawa 2012, s. 445–462.

[6] Zob. wyrok ETPC (Wielka Izba) z 8 czerwca 1976 r. w sprawie Engel i inni przeciwko Niderlandom, skargi nr 5100/71, 5101/71, 5102/71, 5354/72, 5370/72; wyrok ETPCz z 10 lutego 2009 r. w sprawie Zolotukhin przeciwko Rosji, skarga nr 14939/03.

[7] W kontekście czysto językowego brzmienia przepisu lepsza już byłaby konstrukcja: „Kto, nie posiadając tytułu zawodowego architekta, posługuje się nim, podlega karze…”. Na marginesie należy stwierdzić, że w uzasadnieniu projektu (s. 18) podano inne brzmienie przepisu karnego: „kto wykonuje zawód architekta nie posiadając tytułu zawodowego architekta podlega karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo karze pozbawienia wolności do roku” (pisownia oryginalna). Przytoczony fragment może świadczyć o swoistej ewolucji zakresu kryminalizacji na etapie prac nad projektem. Trzeba tutaj zauważyć, że taka typizacja czynu, jak wskazuje się w uzasadnieniu, powodowałaby jeszcze szerszy zakres kryminalizacji niż typizacja, która znalazła się ostatecznie w projekcie. Jak już wskazano w niniejszej opinii (s. 12), działalność na rynku prowadzą osoby, które projektują, nie wykonując samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, a współpracują z osobami posiadającymi odpowiednie uprawnienia. Gdyby przepis otrzymał proponowaną postać, nie mogłyby one prowadzić jakiejkolwiek działalności. Co ważniejsze jednak, dotychczas nie istniał tytuł zawodowy architekta, więc działalność obecnych członków samorządu zawodowego architektów – posiadających uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej, ale niemających tytułu architekta – automatycznie wypełniałaby znamiona typu czynu zabronionego.

[8] Por. G. Łabuda, Komentarz do art. 280, [w:] J. Giezek (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Wolters Kluwer, Warszawa 2014, s. 1081.

[9] M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego. Tom II. L–P, PWN, Warszawa 1979, s. 839.

[10] Por. § 29–31 Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 27 września 2018 r. w sprawie studiów (Dz.U. poz. 1861).

[11] Zob. bardzo lakoniczną uwagę w uzasadnieniu projektu ustawy – s. 18.